http://www.noclegiwpradze.estranky.cz
O nas Bazar Sudecki Kontakt
 
mapa serwisu  mapa serwisu

Polecamy

Strony... » Archiwum Aktualności » Archiwum Aktualności - czerwiec 2006

Karkonosze na sprzedaż

     Agencja Nieruchomości Rolnych wyprzedaje tereny, po których wiodą szlaki turystyczne. Sęk w tym, że o ich istnieniu urzędnicy dowiedzieli się dopiero od nas. Nowy właściciel może ogrodzić ziemię i zakazać wstępu, bo górskich szlaków nie chroni żadne prawo. 

     Ostatnio agencja sprzedała 300-metrowy odcinek głównego szlaku sudeckiego w Kowarach. Wcześniej pod młotek poszło kilka innych działek, m.in. w Dąbrowicy z 300 metrowym odcinkiem zielonego szlaku oraz w Jagniątkowie i w Kowarach. Na utrudnienia narzekają turyści i mieszkańcy.

     – Mieszkamy tutaj od lat i w wolne dni spacerujemy tędy z dziećmi. Teraz musimy chodzić inną drogą – narzeka Maryla Konieczna z Kowar. Ludzie obawiają się kłopotów, jakie pojawią się, gdy prywatne tereny zostaną ogrodzone. – Zbieram tu grzyby, chodzę na spacery z psem. Kiedy ogrodzą teren, nikt tędy nie przejdzie – żali się mieszkanka Piechowic.

     - Powinno być prawo zakazujące sprzedaży szlaków turystycznych, ponieważ niedługo może już nie być miejsc na wytyczanie nowych – mówią turyści: Piotr Machała, Klaudia Walińska, Kamil Sila i Kaja Ball.

Karkonosze na sprzedaż

     Wytyczyliśmy trasę zastępczą o długości około 1300 metrów – tłumaczy Andrzej Mateusiak z jeleniogórskiego oddziału PTTK. Podobnie stało się w gminie Piechowice, gdzie sprzedano teren, po którym biegł półkilometrowy fragment niebieskiego szlaku razem ze ścieżką. W akcie notarialnym nie ma wpisu o wyznaczeniu służebności drogi, koniecznej, by turyści i mieszkańcy mogli swobodnie przechodzić. Trwają przygotowania do wyznaczenia obejścia dłuższego o około pół kilometra, niż dotychczasowe.

     W ANR obiecano nam, że jeśli PTTK wystąpi z odpowiednim pismem i udostępni plany z naniesionymi szlakami turystycznymi, to agencja będzie pilnować, by nie sprzedawać kolejnych gruntów. Innym rozwiązaniem będzie umieszczanie – za zgodą nowego właściciela – zapisu w aktach notarialnych, że szlak przebiega przez działkę i ma nadal być dostępny dla turystów. – Jeśli chodzi o działki, które już sprzedaliśmy, możemy wraz z PTTK podzielić się kosztami wytyczenia nowych obejść – deklaruje Jacek Breza.

     Interwencję w tej sprawie zapowiedział Andrzej Pawluszek, wicemarszałek województwa i jednocześnie wiceprezes Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej. – Nie może być tak, że rządowa agencja bez uprzedzenia sprzedaje strategiczne dla regionu tereny – zaznacza Pawluszek.

Bez opieki prawnej

     Szlaki były wytyczane w latach 40. i 50. XX wieku. Dopóki istniał Urząd Kultury Fizycznej i Turystyki, oficjalnie opiekowały się nimi oddziały PTTK. Dziś są wytyczane, porządkowane i oznaczane przez te same jednostki, ale dzieje się to jakby z rozpędu, bo sytuacja prawna nie jest sprecyzowana. Dlatego Agencja Nieruchomości Rolnej może swobodnie sprzedawać tereny, przez które przebiegają trasy turystyczne. – Taki szlak nie ma umocowania prawnego, jest tylko zwyczajowo ścieżką lub drogą wytyczoną i oznakowaną na drzewach i innych elementach przyrody – wyjaśnia Jerzy Kapłon, dyrektor Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej w Krakowie.

     Agencja Nieruchomości Rolnej z roku na rok sprzedaje w prywatne ręce coraz więcej terenów. – Odnotowujemy trzy, cztery takie transakcje w roku – dodaje Andrzej Mateusiak. Na planach zagospodarowania przestrzennego, z których korzysta ANR, szlaki turystyczne nie są naniesione. – Mamy około 48 tysięcy działek na 70 tysiącach hektarów i nie wiemy, gdzie mogą się znajdować trasy turystyczne – mówi Jacek Breza z ANR.

[Anna Majewska - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska]

drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2006-06-11, godz. 21:00
Komentarze
Sudek 2007-06-25 20:19
Nie tylko szlaki turystyczne, ale tez wszelkiego rodzaju szlaki, w tym historycznie uksztaltowane sciezki i drogi powinny byc wylaczone z terenow sprzedawanych, bo zdolnosci przewidywania naszych urzednikow na pewno nie dorownuja temu co ksztaltowala historia przez wieki. Powinno to rowniez dotyczyc drog, szlakow i sciezek projektowanych. Miedzy prywatnymi posesjami powinny byc przewidziane przejscia publiczne.
W przeciwnym razie Polska zostanie pogrodzona i nie do przejscia. Do kazdego punktu bedziemy musieli chodzic okreznymi drogami. jest takie powiedzenie, ze "madry powinien uczyc sie sie na bledach ale najlepiej nie swoich lecz innych". Prawidlowy proces prywatyzacji powinien tu przewidywac przekazywanie takich szlakow w odpowiednie rece. (szlaki turystyczne n.p. w rece PTTK) zanim cokolwiek zostanie jeszcze sprzedane.

A swoja droga bezmyslnosc urzednicza jest zaskakujaca. Dlatego warto by bylo wydac jakis przepis natury ogolnej, ktory pozwalalby pozniej do naprawy bledu.

Sudek
Dodaj swój komentarz
Imię i nazwisko
E-mail
Komentarz
Przepisz kod w pole obok 9854 

0.2676818371