|
|
|
•
Aktualności
|
Owocowe ścieżki na ziemi osobłoskiej
|
Po wysiedleniu niemieckiej ludności, na ziemi osobłoskiej pozostały opuszczone sady, w których nikt nie zbiera owoców i nikt nie dba o dziczejące drzewa. Jak poradzić sobie z tym problemem próbuje się ustalić w ramach projektu „Ludzie do sadu, owoce dla ludzi”. Autorzy projektu spotkali się w Karniowie z osobami, których intryguje ten temat.
Uczestnicy spotkania stwierdzili, że to niesamowite jak wiele siły w sobie mają jabłonie, grusze, śliwy i orzechy, które mimo że przez 60 lat nie były pielęgnowane, zachowały w sobie siły witalne i są w stanie owocować. Na spotkanie przybyli m.in. przedstawiciele ziemi opawskiej, którzy wraz z uczestniczącymi już w projekcie ziemiami: karniowską, albrechcicką i osobłosską, chcą przyczynić się do jego rozwoju i stworzyć w regionie dydaktyczne „owocowe szlaki”, na których będzie można zapoznać się ze starymi gatunkami drzew owocowych.
„Do szczepienia potrzebne jest młode, jednoletnie, zdrowe drzewo, ale na starych drzewach, które często już nie owocują, trudno jest znaleźć miejsce, gdzie można by zaszczepić młode części. Stare drzewa wołają SOS i mamy ostatnią szansę, by zachować ich geny dla przyszłych pokoleń. Teraz najważniejszą sprawą jest, by skatalogować istniejące sady i wybrać te okazy cennych gatunków, którym grozi zagłada. Problemem jest także krótki okres wegetacyjny podczas którego trzeba wykonać wszystkie prace.” – powiedziała Alena Jüttnerová, opisując własne doświadczenia z ziemi bruntalskiej.
Projekt „Ludzie do sadu, owoce dla ludzi” oprócz inwentaryzacji sadów i szczepienia starych drzew obejmuje również działalność dydaktyczną, skierowaną do mieszkańców objętych projektem regionów i turystów. Organizowane są wykłady i imprezy nawiązujące swym tematem do sadownictwa. Budżet projektu to 2 miliony koron czeskich.
[Waldemar Brygier – naszesudety.pl] Na podstawie www.denik.cz
|
|
|
|
|
|
|
|