|
|
|
•
Aktualności
|
Czy książę Karol uratuje pałac w Bożkowie?
|
Elisabeth von Küster, szefowa Fundacji Ochrony Kultury Śląskiej i właścicielka pałacu w Łomnicy koło Jeleniej Góry, nie ochłonęła jeszcze z wrażenia po tym, jak otrzymała zaproszenie do Warszawy na spotkanie z księciem Walii Karolem.
W trakcie rozpoczynającej się 15 marca wizyty w Polsce książę zamierza poświęcić sporo uwagi popadającym w ruinę zabytkowym, dolnośląskim rezydencjom.
- Wiem, że książę jest zainteresowany przebiegiem renowacji pałacu w Łomnicy i przywróceniem mu dawnego blasku - mówi Elisabeth von Küster. - Poproszono mnie także o przygotowanie spisu i krótkiej charakterystyki podobnych obiektów z regionu, które wymagają nakładów inwestycyjnych. Pomocy w przygotowaniu takiego dokumentu udzielił już właścicielce pałacu w Łomnicy Marek Stadnicki, dyrektor Muzeum w Wałbrzychu. W przeszłości zajmował się już bowiem tą tematyką.
- Na terenie naszego województwa mamy około 2,5 tysiąca zabytkowych wiejskich rezydencji - wyjaśnia Marek Stadnicki. - Prawdopodobnie nie umknęło to uwadze księcia Karola, który znany jest z angażowania się w ratowanie obiektów światowego dziedzictwa.
Rzeczywiście, zainteresowanie następcy brytyjskiego tronu zabytkowymi rezydencjami Dolnego Śląska nie jest przypadkowe. Zapoznał się on niedawno z raportem "Śląsk: kraina umierających domów wiejskich". Dokument został opracowany przez organizację Ratujmy Brytyjskie Dziedzictwo. Dlatego w trakcie wizyty w Polsce będzie rozmawiał na ten temat, poza Elisabeth von Küster, także z ministrem kultury oraz krajowym i dolnośląskim konserwatorem zabytków.
- Nie sądzę, by podczas tego spotkania były poruszane kwestie zakupu przez księcia jakiejś konkretnej zabytkowej nieruchomości na Dolnym Śląsku - tłumaczy Bogdan Zdrojewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego. - Prawdopodobnie skoncentrujemy się na kwestiach dotyczących finansowania ochrony i renowacji dóbr dziedzictwa światowego.
Pytany przez nas o to, do kupna której z dolnośląskich nieruchomości zachęciłby jednak księcia, minister wymienił Lubiąż. Jego zdaniem, dzięki wielkości obiektu, mogłyby być w nim realizowane przedsięwzięcia o zasięgu ponadregionalnym, a nawet międzynarodowym.
Dolnośląski wojewódzki konserwator zabytków, także zaproszony na spotkanie z księciem, chce zainteresować monarchę zamkiem w Gorzanowie i popadającym od kilku lat w ruinę pałacem w Bożkowie.
- Zastanawiając się nad zakupem rezydencji książę na pewno nie nada sprawie rozgłosu - mówi Marek Stadnicki. - Po takiej informacji ich obecni właściciele żądaliby za nieruchomość astronomicznej kwoty.
W 2006 roku książę Walii kupił i odrestaurował dwa domy w Rumunii. Nieruchomości położone są w wioskach Malancrav i Visri w Transylwanii. Książę był pod wrażeniem tego regionu już podczas swojej pierwszej wizyty w Rumunii w 1998 roku. Dlatego postanowił odtworzyć i zachować jego pierwotny wygląd oraz wesprzeć mieszkańców w rozwoju turystyki regionalnej.
W 2006 roku książę kupił posiadłość w walijskim Llwynywermod. W jej skład - oprócz niewielkiego, zabytkowego domu - wchodzi 150 hektarów łąk i parku oraz 40 hektarów lasów. Nieruchomość jest wykorzystywana sporadycznie w trakcie urlopów księcia i jego małżonki. Służy także jako siedziba licznych książęcych organizacji charytatywnych.
W 2006 roku Książę Walii oraz prezydent Islamskiej Republiki Afganistanu powołali do życia fundację Turquoise Mountain. Jej celem jest zachowanie bogatego dziedzictwa archeologicznego i kulturowego Afganistanu dla przyszłych pokoleń. Po upadku rządu talibów wiele miast w Afganistanie boryka się z problemem rozwoju budownictwa. Chodzi o zachowanie historycznych budowli w miastach: Kabul, Herat, Ghazni i Balkh.
[Artur Szałkowski - www.gazetawroclawska.pl]
|
|
|
|
|
|
|
|