http://www.alpinizm.pl.tl
O nas Forum Bazar Kontakt
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Mapa Śląska Martina Helwiga

Sudeckie ABC » Pasma » Obniżenie Podsudeckie

Mokrzeszów

     Pomijając okres paleolitu, gdy na terenach dzisiejszej wsi pojawili się pierwsi ludzie, historia Mokrzeszowa zaczyna się gdzieś w I połowie XIII wieku, bowiem dopiero z tego okresu mamy pierwsze pisane wzmianki o miejscowości. W okresie średniowiecza wieś lub jej części często przechodziły z rąk do rąk, o czym wspominają zapiski w księgach. W 1548 roku jako właściciel pojawia się w źródłach Leonhard von Gellhorn und Psiederwitz, pierwszy z rodziny Gellhornów, która wieś posiadała aż do I połowy XIX wieku.

     Nie omijały Mokrzeszowa zawieruchy dziejowe, jego położenie na trakcie handlowym powodowało, że łatwo było tutaj dotrzeć również żołnierzom walczących ze sobą na Dolnym Śląsku stron. Z żołnierzami przychodziły często choroby, dziesiątkując ludność. W 1633 roku na przykład, w czasie wojny 30-letniej, w wyniku zarazy zmarło 364 mieszkańców Mokrzeszowa. Niemniej jednak wieś była bogata, a w szczytowym okresie mieszkało w niej ponad 1600 mieszkańców (koniec wieku XIX).



Mokrzeszów na starej pocztówce
Ze zbiorów
www.fotopolska.eu



     Najokazalszym zabytkiem Mokrzeszowa jest stojący tuż przy głównej drodze i widoczny z daleka, dawny szpital kawalerów maltańskich. Jego budowę rozpoczęto w 1883 roku i trwała ona trzy lata, do 1886 roku. Funkcję szpitala (a raczej sanatorium i domu wypoczynku) pełnił budynek do 1926 roku, kiedy to został sprzedany żydowskiemu kupcowi. Powodem sprzedaży był przede wszystkim ogólnoświatowy kryzys, co w połączeniu z niewielką ilość zakonników, czyniło prowadzenia szpitala nieopłacalnym. Nowy właściciel nie zapisał się dobrze w historii budowli, bowiem wywiózł wszystko co cenniejsze, a potem ponownie nieruchomość sprzedał.




     Ciekawą historię miał „zamek” w okresie II wojny światowej, bowiem niektóre źródła podają, że znajdował się w nim tzw. Dom Matek, instytucja związana z projektem Lebensborn, który miał na celu płodzenie rasowej krwi Aryjczyków. Kobiety dobrowolnie godziły się na współżycie z „rasowymi” Niemcami, po czym, po urodzeniu dziecka, opiekowały się nim przez kilka miesięcy i następnie oddawały do adopcji, nie mając już później żadnych wieści o swym potomku. Zapatrzone we wodza III Rzeszy, traktowały swoje działania w kategoriach patriotycznych, widząc w tym swoje powołanie i pracę dla państwa i narodu. Historia to niezwykle ciekawa, niemniej jednak inne źródła poddają w wątpliwość tę historię. W książce „Lebensborn. Źródło Życia” również nie znalazłem informacji o Mokrzeszowie.

     Po wojnie budynek dawnego szpitala najpierw służył wojskom radzieckim jako koszary (łatwo się domyśleć, że po ich pobycie niewiele już pozostało), a później przejęły go władze polskie, przeznaczając budynek między innymi na siedzibę szkoły. W 1947 roku wprowadził się na parter i pierwsze piętro Wojewódzki Ośrodek Postępu Rolniczego i miał tutaj swoją siedzibę do 1987 roku (szkoła wyprowadziła się pięć lat wcześniej). Próba sprzedania obiektu powiodła się połowicznie, bowiem nowy właściciel początkowo planował umieszczenie w nim hotelu, a później nie interesował się nim zbytnio. Obecnie budynek niszczeje, teren wokół jest ogrodzony.


Pomnik upamiętniający mieszkańcówe poległych w czasie I wojny światowej
 - na starej pocztówce i stan dzisiejszy



     Przy skarpie, na której stoi dawny szpital, znajduje się pomnik poświęcony mieszkańcom Mokrzeszowa (wówczas Kunzendorfu), którzy polegli w czasie I wojny światowej. Na pomniku nie ma żadnych napisów, zostały zniszczone po 1945 roku. Słownik Geografii Turystycznej Sudetów podaje co prawda, że mógł to być także pomnik upamiętniający wojnę w 1870 roku, jednak forma pomnika, moim zdaniem jednoznacznie sugeruje, że chodzi o I wojnę światową.




     Po drugiej stronie głównej drogi, na niewielkim wzniesieniu stoi późnogotycki kościół św. Jadwigi. Obecna świątynia nie jest pierwszą we wsi, bowiem już z roku 1268 mamy informację o istniejącym w Mokrzeszowie kościele – prawdopodobnie był drewniany i w XIV wieku został zastąpiony obecnym kościołem, który po kilku późniejszych przebudowach otrzymał dzisiejszy kształt. Gdy spojrzeć na rzut kościoła, to można zauważyć, że ma on niecodzienny kształt, podobnie wygląda z zewnątrz, jakby był mieszanką kilku stylów architektonicznych. Nie udało mi się wejść do środka, ale SGTS podaje, że wewnątrz zobaczyć można sklepienia sieciowe, w ścianie nawy późnogotycki portal i okute drzwi z I połowy XVI wieku, a także zespół renesansowych i barokowych epitafiów oraz gotycką, drewnianą figurkę Matki Boskiej z 1430 roku. Na skwerze przed kościołem stoi pomnik upamiętniający Jana Pawła II, postawiony po 2005 roku (z pomnikiem związana była awantura – przeczytaj artykuł...
). 



Mokrzeszowskie krzyże pokutne: z lewej stojący przy kościele, z prawej w północnej części wsi



     W Mokrzeszowie znajdują się dwa krzyże pokutne. Pierwszy z nich łatwo odnaleźć, bo znajduje się na skwerze przy kościele, znalezienie drugiego wymaga nieco zachodu, bowiem stoi on w północnej części wsi, na granicy posesji nr 65 i 66, w dodatku nieco oddalony od drogi i w okresie wegetacji roślin, dość mocno zasłonięty. Z mokrzeszowskimi krzyżami wiążą się ciekawe historie. Ten przy kościele został wykopany w 1999 roku podczas prac kanalizacyjnych w centrum wsi. Przez robotników, którzy nie wiedzieli co to za wielki kamień o dziwnym kształcie, umieszczony został w pobliżu miejsca znalezienia i... pozostawiony. Przez kolejnych sześć lat stał sobie zapomniany przez wszystkich, chociaż rzucający się przecież swą wielkością w oczy i dopiero w 2005 roku ponownie go „odkryto”. Początkowo ustawiono go przy świetlicy wiejskiej, ale pewnie, by nie uległ ponownemu zapomnieniu, przeniesiono go w końcu na skwer przy  kościele. Na krzyżu nie ma żadnego rytu, ma też ułamane jedno ramię. Jego powstanie szacuje się na XIV wiek.

     Drugi z krzyży nie musiał być wykopywany, bowiem stał sobie spokojnie, podobnie jak to ma miejsce dzisiaj, na granicy dwóch posesji, od zawsze uważany za naturalny słup wyznaczający granice. W 1980 roku właścicielka posesji poinformowała Romana Łysakowskiego, świdnickiego artystę, ale i aktywnego działacza Komisji Opieki nad Zabytkami, o „swoim” krzyżu pokutnym, ale ten nie podjął tematu, podobnie jak później Józef Milka, który stwierdził w telefonicznej rozmowie, że w Mokrzeszowie nie ma krzyży pokutnych. Wreszcie w 2006 roku, rok po „odkryciu” krzyża stojącego dzisiaj przy kościele, „odkryto” drugi mokrzeszowki krzyż, który tym samym rozpoczął swoje nowe życie.



Dwory w folwarkach mokrzeszowskich: z lewej dolny, z prawej górny



     W Mokrzeszowie znajdowały się dwa folwarki, w obu oprócz rozległych zabudowań gospodarczych były dwory, okazałe budynki mieszkalne. Folwark dolny położony był w pobliżu dawnego szpitala, obecnie w dworze znajduje się w Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego. Budynek pochodzi z II połowy XIX wieku, podobnie jak zabudowania gospodarcze i oficyny przeznaczone dla pracowników. 



Pomnik Augusta Wilhelma Kramsty w parku



     Za dworem znajduje się park, z okazami starego drzewostanu, w którym warto zobaczyć pomnik upamiętniający właściciela folwarku. Zachowana w dobrym stanie tablica informuje, że jest to miejsce spoczynku Augusta Wilhelma Kramsty, urodzonego 5 grudnia 1804 roku i zmarłego 21 maja 1849 roku. Rodzina Kramstów była niezwykle bogatym śląskim rodem, posiadającym w okolicach Świdnicy i Świebodzic wiele fabryk i majątków.

     Drugi z folwarków (górny) znajduje się w górnej, południowej części wsi i poza budynkiem mieszkalnym, zbudowanym ok. 1870 roku, który jest wciąż w dobrym stanie (zamieszkany) prezentuje się dość nędznie ze swymi popadającymi w ruinę i rozsypującymi się zabudowaniami gospodarczymi. Na zachód od folwarku, na niewielkim wzniesieniu, stał kiedyś wiatrak, po którym nie ma już śladu.

     Na starych mapach turystycznych można również znaleźć zaznaczony punkt widokowy na wzgórzu, na południe od folwarku. Niestety, dzisiaj jest on już kompletnie zarośnięty drzewami, niemniej jednak wciąż można zobaczyć Świdnicę i panoramę Równiny Świdnickiej. Na wzgórzu znajdują się dziwne wykopy, jakby okopy lub leje po bombach, niestety nie wiem, skąd się wzięły i jakie było ich przeznaczenie. Analiza map topograficznych z lat 30-tych XX wieku pokazuje również, że w Mokrzeszowie było kilkadziesiąt różnego rodzaju oczek wodnych i stawów, w któych, jak wynika ze słów jednego z miweszkańców, hodowano ryby. Dzisiaj większość z nich nie istnieje.



Pozostałości wiaduktu kolejki wąskotorowej




     Na zakończenie warto jeszcze wspomnieć o kolejce wąskotorowej, która docierała do Mokrzeszowa ze Świebodzic. Była to kolej przemysłowa, którą na początku XX wieku doprowadzono do tutejszej żwirowni, skąd urobek transportowano do betoniarni. Składy po dotarciu do wsi, przejeżdżały nad drogą i następnie zjeżdżały do wyrobiska. Po torowisku nic już nie pozostało, jednak zachował się nasyp kolejki doskonale widoczny z boiska sportowego, a także filary zbudowanego z cegły wiaduktu przy drodze do Milikowic. Mieszkańcy Mokrzeszowa doskonale pamiętają parową lokomotywę, która jeszcze w latach 50-tych wywoziła żwir. Jako ciekawostkę można dodać, że początkowo była to kolej konna, rolę lokomotywy spełniały wówczas zwierzęta pociągowe. W żwirowni podczas eksploatacji odkryto narzędzia kamienne, datowane na okres środkowego paleolitu.

[Waldemar Brygier - naszesudety.pl]
Współczesne fotografie autora
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2012-03-11, godz. 21:43, Odwiedzin: 2131
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0797901154