Mapy, przewodniki
Wyszukiwarka
Kalendarz imprez
Subskrypcja

Nowe wydawnictwa
  • 2021-07-14 22:28

    Rzecz o wspomnieniach pionierów i o pionierach. Uzupełniona i poszerzona tematycznie o wycinki prasowe z lat 1946-1951. Publikacja przenosi nas w czasie do wczesnych lat powojennych historii Polanicy-Zdroju. Po wojnie do Puszczykowa, bo taka była pierwsza polska nazwa miasta, przybywają z różnych stron osiedleńcy. Podejmują trud budowania, często na nowo, swego życia, tworzenia polskiej rzeczywistości

  • 2021-05-06 23:51

    Kilka tygodni temu na rynku ukazała się mapa "Góry Kamienne i Wałbrzyskie", wydana przez jeleniogórskie wydawnictwo Plan, w skali 1:40 000. Nie musieliśmy długo czekać, by do rąk dostać także laminowaną wersję tej mapy. Mapy laminowane, czy też drukowane na tzw. papierze syntetycznym, cieszą się coraz większą popularnością, bo mimo że są droższe od wersji papierowych, to z pewnością posłużą znacznie dłużej

  • 2021-03-11 15:36

    „Śmierć, bale i skandale" to pozycja od lat ciesząca się dużym zainteresowaniem czytelników, którym już sam tytuł zdecydowanie sugeruje, jakiego rodzaju treści znajdziemy wewnątrz. Książka, którą trzymasz w rękach Drogi Czytelniku, otwiera nową serię, opisującą ciekawe i wystawne życie arystokracji od 1885 do 1945 roku. Przegląd 65 lat często niesamowitych i zapierających dech w piersiach przygód oraz historii przedstawicieli jednej z najbarwniejszych warstw społecznych

  • 2020-11-26 23:05

    Ukazująca się w roku jubileuszu 75-lecia polskiej administracji we Wrocławiu oraz 75-lecia wrocławskiego środowiska akademickiego książka w popularnonaukowy sposób przybliża powojenne początki funkcjonowania Uniwersytetu Wrocławskiego i ukazuje wysiłek podejmowany w tym zakresie przez Grupę Naukowo-Kulturalną pod przewodnictwem prof. Stanisława Kulczyńskiego

  • 2020-11-10 21:36

    Od lat panuje przekonanie, że w Karkonoszach nie ma regionalnej kuchni. Wszyscy są przekonani, że obecna kuchnia to przepisy pochodzące przede wszystkim z kresów. Myślimy tak dlatego, że spora część mieszkańców naszych terenów to potomkowie przesiedleńców z przedwojennych kresów Rzeczypospolitej. Nie jest jednak tak do końca. Przecież przed II wojną światową Karkonosze zamieszkiwane były przez ludność, która miała swoje przyzwyczajenia kulinarne

Które z n/w pasm jest Twoim ulubionym?
Sonda
Wizyt:
Dzisiaj: 6843Wszystkich: 11008386

Kozie hřbety – jedyna karkonoska grań

     Mamy w Karkonoszach miejsce, które śmiało można nazwać granią. I nie jest to popularny wśród turystów grzbiet Karkonoszy, przez wielu laików tak właśnie nazywany, ale leżące po czeskiej stronie Kozie Grzbiety (Kozí hřbety). Wzniesienie znajduje się w najwyższej strefie ochrony przyrody Krkonošskiego narodnego parku i poza najwyższym punktem (Krakonoš, 1421 m), nie jest dostępny dla turystów. Na Krakonošu zbudowano punkt widokowy, z tablicą przedstawiającą panoramę oraz ławkami ze stołem. Rozciąga się stąd przepiękny widok na masyw Kozich hřbetów oraz na pozostałe szczyty Karkonoszy zachodnich i środkowych, od Předniego Žalego, poprzez Kotel, Wielki Szyszak po Przełęcz Karkonoską i Mały Szyszak.

     Jeszcze tuż po wojnie, przez Kozie hřbety wiódł szlak turystyczny. Został zamknięty przede wszystkim ze względu na ochronę przyrody, ale także z uwagi na bezpieczeństwo turystów, którzy najtrudniejszy odcinek skalnego grzebienia, zwłaszcza zimą, pokonywali często okrakiem, co można zobaczyć na jednym ze starych zdjęć w holu Lučnej boudy. Aż trudno w to uwierzyć, ale jeszcze sto lat temu strome zbocza wykorzystywane były do wypasu, m.in. kóz (być może stąd właśnie wzięła się nazwa masywu, która po raz pierwszy pojawiła się już w XVII wieku).

     Idąc na Kozie hřbety od Špindlerovego Mlýna podążamy Judeichovą cestą, jedną z najbardziej widokowych tras w Karkonoszach. Po drodze dochodzimy do drewnianego ogrodzenia, które zamykane na zimę, pozwala przetrwać jeleniowatym ciężki okres. Zimowisko na Kozich hřbetach powstało w 2003 roku i już w pierwszym sezonie przebywało w nim ok. 30 zwierząt. 

Waldemar Brygier - NaszeSudety
 

  • Dodaj link do:
  • facebook.com
 

Komentarze

  • Tomasz Drożdż2020-04-16 10:00

    Przepiękne i mało znane miejsce. Ja sam odkryłem je kilka lat temu, choć to pasmo (pasemko) widać przecież doskonale z wielu miejsc i to nawet całkiem odległych. Krakonoš jest niezwykłym punktem, z którego widać mnóstwo znajomych miejsc z zaskakującej perspektywy.
    A każdy z trzech szlaków prowadzących wzdłuż Kozich Grzbietów ma inny charakter, choć wszystkie są piękne:
    - zielony z Vyrovki do Szp. Młyna podąża wzdłuż strumienia Św. Piotra, który po drodze z niepozornego strumyczka zmienia się w całkiem potężna rzeczkę z mało znanym wodospadem tuż przed Szp. Młynem,
    - czerwony jest bliżej grani i zapewnia piękne widoki z Krakonoša,
    - niebieski - podąża malowniczo wzdłuż Białej Łaby z licznymi bystrzynami i całkiem sporymi wodospadami.
    Piękne i malownicze miejsce, które - o dziwo - poza ścisłym sezonem i weekendami - jest dość odludne.

  • Tomek Nawrot2020-04-15 09:47

    Dzięki Waldek za info. Nie wiedziałem o tym miejscu. Bardzo lubię chodzić po graniach. Ale najbliżej to w Tatrach. Dobrze, że chociaż udostępnili ten szczyt, że można na nią popatrzeć.

Komentarz
Facebook