"Morawskie Ateny" w Kraju Pardubickim

2026-07-27


     Licząca niespełna 9600 mieszkańców Moravská Třebová jest niedużym miasteczkiem, leżącym w południowo-wschodniej części kraju pardubickiego, na pograniczu czesko-morawskim. Ze względu na położenie na uboczu głównych szlaków handlowych, przez całą swoją historię pozostawała lokalnym ośrodkiem, nie przekształconym zbytnio przez rozwój przemysłu. Z tego względu zachowała skarby renesansowej architektury, będącej świadectwem czasów, gdy słynęła jako „Morawskie Ateny”. 


moravska_trebova_1840.jpg
Moravská Třebová w roku 1840 (Wikipedia)

     Według archeologów, już w później epoce brązu istniał tu gródek strażniczy na szlaku handlowym prowadzącym znad Dunaju na Śląsk, jednak aż do XII wieku okoliczne tereny były rzadko zaludnione i porośnięte pograniczną puszczą. Dopiero po najeździe Mongołów w 1241 władcy czescy podjęli intensywną kolonizację regionu, sprowadzając osadników z Niemiec i zakładając miasta na prawie magdeburskim. W tym czasie rejon Moravskiej Třebovej od króla Wacława I otrzymał za wierną służbę najwyższy marszałek i komornik Królestwa Czeskiego Boreš z Rýzmburka, który około roku 1260 r. przeniósł mieszkańców niedalekiej osady Staré Město do założonego na „surowym korzeniu” miasta nad rzeką Třebůvką. Przywilej lokacyjny nie zachował się, a najstarsza pisemna wzmianka o mieście pochodzi z roku 1270.

     W rękach potomków Boreša miasto pozostało do wygaśnięcia rodu, czyli do roku 1325, po czym powróciło do majątku królewskiego. Król Jan Luksemburski zastawił je wkrótce Jindřichovi Żelaznemu z Lipé, synowi najwyższego marszałka Królestwa Czeskiego i starosty krajowego Moraw, który zbudował na skraju miasta gotycki zamek z własnymi umocnieniami, oddzielony od miasta  murem i fosą. Już jego syn sprzedał jednak zamek i miasto margrabiemu morawskiemu Janowi Henrykowi Luksemburskiemu, ale i jego syn Jošt wkrótce pozbył się tych dóbr, sprzedając je swojemu dworzaninowi Erhardowi z Kunštátu. W 1414 r. majątek przeszedł na boczną linię tego rodu, panów z Podiebradów i Kunštátu, z której pochodził król czeski Jerzy z Podiebradów. On z kolei przekazał miasto z zamkiem swojemu przyjacielowi, dyplomacie i hetmanowi wojsk królewskich Zdeňkowi Kostce z Postupic, który uczynił z Moravskiej Třebovej swą główną siedzibę. Jednak w latach 80 XV w. zadłużeni Kostkovie musieli sprzedać cały majątek i w 1486 Moravská Třebová trafiła w ręce Ladislava Velena z Boskovic, członka jednego z najważniejszych morawskich rodów, któremu miasto zawdzięcza swój rozkwit.


ladislav_z_boskovic.jpg
Medalion z wizerunkiem Ladislava Velena z Boskovioc (Wikipedia)

     Ladislav należał do najlepiej wykształconych ludzi swojej epoki. Był wychowywany pod kierunkiem stryja Tasa, biskupa ołomunieckiego i jednego z pierwszych morawskich humanistów. Został wysłany na naukę do Włoch, gdzie poznał sztukę i literaturę antyczną. Sam też pisał wiersze i prozę. Jako młodszy syn, przeznaczony do stanu duchownego, został kanonikiem w Ołomuńcu, ale po nagłej śmierci brata zwolniono go ze święceń i przejął zarządzanie rodzinnymi majątkami. Jako siedzibę wybrał Moravską Třebovą, której zamek przebudował w latach 1486-1497 na swą rezydencję. Zaczął w niej gromadzić zbiory przywiezione z podróży: książki, dzieła sztuki, przyrządy astronomiczne, matematyczne i fizyczne, instrumenty muzyczne i broń. Po niszczącym pożarze miasta w 1509 r. odbudował je i poszerzył, zastępując drewniane domy murowanymi i otaczając całość nowym murem obronnym z 11 basztami. Zadbał też o kształcenie swoich poddanych, otwierając w mieście szkołę łacińską. W 1496 r. objął urząd najwyższego komornika króla Władysława II, sprawując nadzór nad skarbem. królewskim.


rynek_moravska_trebova.jpg
Rynek w Moravskiej Třebovej

     Po śmierci Ladislava w 1520 r. majątek przejął jego syn Krzysztof  który dokończył renesansową przebudowę miasta (zwłaszcza po pożarze w 1540 r.), a w 1546 r. przyjął luteranizm i narzucił go jako religię obowiązująca w swych dobrach.

     Třebovska linia Boskoviców wygasła po mieczu wraz ze śmiercią wnuków Krzysztofa: Wacława i Jana. W 1589 r. majątek odziedziczył ich 10-letni siostrzeniec Ladislav Velen z Žerotína (1579 – 1658), który otrzymał imiona po słynnym prapradziadku. Również on otrzymał staranne wykształcenie, już w duchu kalwińskim. W latach 1591-1601 odbył „podróż kawalerską” po Europie podczas której pobierał nauki w Strasburgu, Heidelbergu, Tybindze, Monachium i Ratyzbonie. Odwiedził też Genewę, Padwę, Sienę i Florencję. Po powrocie objął zadłużony majątek, który szybko postawił na nogi, a nawet powiększył, stając się jednym z najbogatszych ludzi na Morawach i zyskując przydomek „Bogatego Žerotína”. W latach 1611-1616 rozbudował pałac, tworząc istniejący do dziś dziedziniec z trzema arkadowymi skrzydłami mieszczącymi komnaty mieszkalne.


ladislav_velen_bohunka.jpg
Ladislav Velen z Žerotína i Bohunka z Kunovic (popiersia na dziedzińcu pałacu)

     Pałac stał się znanym morawskim ośrodkiem humanizmu. Ladislav, miłośnik nauki i sztuki, posługujący się kilkoma językami (czeskim, niemieckim, łaciną i włoskim), otoczył się grupą  przyrodników, astronomów, alchemików, lekarzy i artystów takich jak budowniczowie Hieronim Firne i Hans Balzer z Nysy czy malarze Mathias Dreyle, Urban Klose i rodowy portrecista Žerotínów Pietro de Petri z Brugii, który zakupił kilka domów w mieście i kilkakrotnie pełnił w nim funkcję burmistrza. Wspierał też Szkołę Łacińską, sztukę, muzykę i alchemię. Jego osobistym lekarzem i dworzaninem był mediolański lekarz, astrolog i alchemik Marcus Eugenius Bonacini, autor traktatu o otrzymywaniu pitnego złota, dedykowanego w 1616 r. Žerotínowi. Ladislav zgromadził w pałacu zbiór dzieł sztuki i jedną z najbogatszych bibliotek w kraju, a także, na wzór praskich zbiorów Rudolfa II, „kunstkamerę“, będącą gabinetem osobliwości i wymyślnych wynalazków.

     Ladislav był trzykrotnie żonaty: w 1601 r. ożenił się z Bohunką z Kunovic, w 1616 – z Elżbietą z Thurnu, której wuj Jindřich Matěj był jednym z wykonawców defenestracji praskiej w 1618 r. i dowódców wojska stanowego w powstaniu antyhabsburskim, i w 1623 r. – z Anną Maximilianą z Oppersdorffu, wdową po Petrze ze Švamberka - jeszcze innym przywódcy czeskiego powstania stanowego.

     Sam Ladislav również przyłączył się do powstania, zostając jednym z jego przywódców na Morawach. W 1619 r. dowodził wojskami powstańczymi, potem został starostą generalnym Moraw, doradcą i szambelanem „króla zimowego” Fryderyka i ojcem chrzestnym jego syna. W 1621 r. wyemigrował, unikając w ten sposób wykonania wydanego na niego zaocznie wyroku śmierci. Jakiś czas przebywał na dworze Fryderyka w Hadze, potem walczył u boku Duńczyków, w latach 1629-30 przebywał w zajętym przez Szwedów Elblągu, gdzie na dżumę zmarła szóstka dzieci z pierwszego małżeństwa jego żony, w 1634 r. był jednym z dowódców armii szwedzkiej na Śląsku, a po wyparciu stamtąd Szwedów udał się do Poznania, gdzie zmarł w 1638 r. 

     Po wydaniu wyroku na Ladislava, wszystkie jego majątki zostały skonfiskowane. Cesarz Ferdynand II przekazał dobra třebovskie Karolowi I z Liechtensteinu, założycielowi książęcej linii tego rodu. Otrzymał on majątek třebovski za wierność cesarzowi, ale rościł sobie do niego prawa również ze względu na swoje małżeństwo z członkinią jednej z linii rodu Boskoviców. Pochodzący z Austrii Liechtensteinowie posiadali też duże majątki na południowych Morawach (Mikulov, Valtice i Lednice). Karol dokupił do nich część majątków bankrutującego rodu Pernštejnów, a od cesarza Macieja otrzymał w lenno księstwa opawskie i karniowskie na Śląsku oraz dziedziczny tytuł książęcy.


karol_i_z_liechtensteinu.jpg
Karol I z Liechtensteinu (Wikipedia)

     W czasie powstania stanowego stał po stronie Ferdynanda II, a po bitwie na Białej Górze został cesarskim namiestnikiem w Czechach i przewodniczącym nadzwyczajnego sądu mającego wymierzyć kary uczestnikom powstania. Za lojalność zyskał szereg majątków skonfiskowanych skazanym powstańcom, m.in. Žerotínowi. Majątek odziedziczył po nim syn, Karl Eusebius, a następnie wnuk Hans Adam I z Liechtensteinu, który w 1712 r. zyskał dobra Vaduz, z których stworzył istniejące do dziś Wielkie Księstwo Liechtensteinu.

     Ponieważ Liechtensteinowie rezydowali głównie w Valticach lub w Wiedniu, moravskotřebovski pałac stracił funkcję rezydencji, pozostając jedynie siedzibą zarządu majątku. Do tego, w 1634 r. miasto złupili Szwedzi (pod koniec wojny 30-letniej zostało tu tylko 36 zamieszkanych domów), a w czasie wojny 7-letniej król pruski Fryderyk II wywiózł z pałacu kosztowności i inne cenne przedmioty.

     Tym, o co Liechtensteinowie szczególnie dbali, było życie religijne poddanych. Włączyli się więc czynnie w rekatolicyzację swoich majątków, używając jako głównego narzędzia sztuki, w której byli szczególnie rozsmakowani.

     W związku z inwestycjami w obiekty sakralne, przed połową XVIII w. powstała w Moravskiej Třebovej mała kolonia artystyczna. Jako pierwszy, na początku XVIII w. osiadł tu malarz Christian David, w którego warsztacie w latach 1713-15 terminował młody Johann Christoph Handke, późniejszy twórca m.in. wystroju malarskiego Auli Leopoldiny w akademii jezuickiej we Wrocławiu (dzisiejszym Uniwersytecie Wrocławskim). W kolejnych latach swoje warsztaty założyli w mieście rzeźbiarze Franz Seitl i Severin Tischler. W 1736 r. z córką Christiana Davida ożenił się malarz Judas Thaddäus Supper, który przejął warsztat zmarłego teścia, a dwa lata później wdowę poślubił przybyły z Litomyśla rzeźbiarz Jiří František Pacák. Dzieła ich wszystkich widoczne są do dziś w kościołach i na placach miasta oraz na pobliskim Křížovym vrchu.

     W gospodarce dóbr Liechtensteinów od XVII w. dominowało tkactwo, które dało początek przemysłowi tekstylnemu. Miejscowi przedsiębiorcy czynnie uczestniczyli też w życiu społecznym miasta. W 1803 r. sukiennik Johann Anton Wondra założył w mieście manufakturę wełnianą, którą rozbudował jego syn Johann Josef, burmistrz miasta w latach 1833-1844, zasłużony dla rozwoju szkolnictwa. W 1853 r. zadłużoną firmę kupił Alexander Holzmeister, pradziad Ludwiga Vincenza, założyciela muzeum miejskiego. Oprócz sukiennictwa, w mieście działały zakłady lniarskie i bawełniarskie oraz produkcja jedwabiu. Drugą ważną gałęzią przemysłu była obróbka metali, zwłaszcza srebra. Ważnym przedsiębiorstwem była też działająca od 1877 r. do II wojny światowej fabryka fortepianów braci Hausmannów. Produkowała rocznie ok. 60 instrumentów, które zdobywały liczne nagrody międzynarodowe. Jednak położenie miasta na uboczu linii kolejowych sprawiło, że większe inwestycje długo Moravską Třebovą omijały. Linię łączącą miasto z Česką Třebovą i Prostějovem zbudowano dopiero w 1889 r. i w jej bliskości zachowały się obiekty przemysłowe i wille dyrektorów fabryk z przełomu stuleci.


vila_carla_bibuse.jpg
Willa fabrykanta Carla Bibusa przy ul. Lanškrounskiej (mapy.com., Šárka Hošková)

     Do 1945 r. Moravská Třebová była ośrodkiem niemieckiej enklawy językowej zwanej Schönhengstgau lub po czesku Hřebečskem, położonej wzdłuż granicy czesko-morawskiej. W 1880 r. obejmowała ona miasta Mohelnice, Zábřeh, Lanškroun, Březovą nad Svitavou i Svitavy oraz 142 wsie, z których tylko w 13 mieszkało więcej Czechów niż Niemców. W samej Moravskiej Třebovej w 1939 r. Niemcy stanowili ok. 84% mieszkańców. W związku z tym, po utworzeniu Czechosłowacji i podczas Wielkiego Kryzysu umocnił się tu niemiecki nacjonalizm i poparcie dla partii Niemców Sudeckich. W 1938 r. region został włączony do Rzeszy jako część tzw. Kraju Sudetów. Po zakończeniu II wojny światowej niemieccy mieszkańcy zostali przymusowo wysiedleni, a ich majątki (w tym majątek Liechtensteinów) – skonfiskowane.

     W 1980 r. Moravská Třebová uzyskała status miejskiej strefy zabytkowej (městská památková rezervace).

*     *     *

     Przyjeżdżając do Moravskiej Třebovej pociągiem lub autobusem, na starówkę pójdziemy ulicą Lanškrounską, przechodzącą w rejonie dawnej dolnej bramy miejskiej w ul. Českiej armády. w tym miejscu napotkamy dwa duże zabytkowe budynki.

     Dzisiejszy urząd miasta, po lewej stronie ulicy, to dawne gimnazjum pijarów. Zostało założone po wieloletnich staraniach ze strony władz miasta, które z niepokojem patrzyły na spadający od czasów wojny 30-letniej poziom intelektualny mieszkańców. Gdy w 1758 r. w mieście zatrzymała się na noc cesarzowa Maria Teresa, burmistrz i kupiec sukienny Johann Georg Zecha osobiście poprosił ją o zgodę na założenie miejskiego gimnazjum, które sam by sfinansował. Pomimo braku odpowiedzi, nie ustawał w staraniach i przed swą śmiercią w 1762 r. zapisał w testamencie sporą kwotę na założenie szkoły, którą poprowadziliby pijarzy, oraz na zakup działki pod jej budowę. Cesarzowa w końcu wydała zgodę, ale na założenie trzyklasowej szkoły elementarnej dla chłopców, w której uczyło czterech pijarów. Szkoła powstała w 1763 r., a w latach 1769-1773 zbudowano  obecny budynek z wieżą. Szkoła stopniowo poszerzała program nauczania, ale miasto nadal podejmowało starania o założenie gimnazjum.


gimnazjum_pijarow.jpg
Dawne gimnazjum pijarów, mapy.com, foto: Matěj Krajčí

     Zgodę wydał dopiero cesarz Franciszek II w 1803 r. Podstawą nauczania była łacina, duże znaczenie miała religia, uczono też geografii, historii, matematyki i nauk przyrodniczych, a także literatury antycznej i niemieckiej. Zainteresowanie uczniów było tak wielkie, że w 1806 r. do gmachu trzeba było dobudować kolejne skrzydło. Szczyt popularności szkoła osiągnęła w 1823 r, ale wkrótce zaczęły jej doskwierać problemy finansowe. Po jej dwukrotnym zamknięciu, w 1874 r. władze miasta z burmistrzem Wondrą na czele zdecydowały o przekazaniu szkoły pod zarząd państwowy.  Nauka została wznowiona w 1882 r.

     Po drugiej stronie ulicy Čs. armády stoi historyzujący gmach dawnej szkoły powszechnej dla chłopców z początku XX w., mieszczący dziś Dom Młodzieży.

     Warto zwrócić uwagę na mały placyk naprzeciwko budynku gimnazjum. To Piaristické nároží – miejsce, w którym stał niegdyś neogotycki kościół pijarów p.w. św. Józefa Kalasantego, a wcześniej – kaplica szpitala św. Łazarza. Kościół służył miastu do 1940 r., po czym został zmieniony w magazyn i stopniowo niszczał. W kwietniu 1977 został zburzony w związku z przebudową skrzyżowania. Od 2024 r. świątynię przypominają ustawione na placu betonowe prostopadłościany symbolizujące ławki i ołtarz, w który wmurowano zachowany element rozetowego okna z fasady budowli.


piaristicke-narozi.jpg
Piaristické nároží, źródło: www.moravskatrebova.cz

     Ulica Českiej armady doprowadzi nas do rynku (náměstí T. G. Masaryka), imponującego swymi rozmiarami. Otoczony jest domami o gotyckim rodowodzie, przebudowanymi w XVI w. Pożary miasta w latach 1840 i 1844 zniszczyły ich renesansowe fasady, ale tu i ówdzie zachowały się portale, w południowej pierzei – renesansowy wykusz, a w wielu domach na rynku i przyległych ulicach - gotycko-renesansowe wielkie sienie zwane mázhauzami, tworzące unikalny w skali kraju zabytkowy zespół . Pomieszczenia te, zajmujące większość parteru, były miejscem handlu i życia społecznego mieszczan. Łączyły funkcję sieni wejściowej (prowadziły z nich schody na piętro), sklepu oraz miejsca spotkań i uroczystości. Najciekawsze mázhauzy można zobaczyć w sklepie z rzemiosłem artystycznym „Andělský obchod”  przy nám. T. G. Masaryka 30/33 (z XVI-wiecznymi malowidłami na sklepieniu), w piekarni „Sazava” w domu 28/37 (z pięknym sklepieniem sieciowym), w dawnym reprezentacyjnym Domu Miejskim, a dziś siedzibie Czeskiej Kasy Oszczędności (Českiej pojištovny) pod nr. 120/16 (z ozdobnym renesansowym portalem we wnętrzu), w kwiaciarni w domu 62/9 (ze sklepieniem zdobionym delikatną roślinną polichromią), w aptece pod nr. 33/27 (z ozdobnymi zwornikami sklepień) czy w kawiarni Johan przy ul. Čs. armády 85/8.


wielka_sien_sklep_andelsky-.jpg
Wielka sień w sklepie Andělský obchod, źródło: ic.moravskatrebova.cz

     Pośrodku rynku stoi kolumna morowa, dzieło warsztatu ołomunieckiego rzeźbiarza Johanna Sturmera, wzniesiona na zamówienie rady miejskiej i księcia Antona Floriana z Liechtensteinu w latach 1717-1718 w podziękowaniu za ocalenie z epidemii dżumy, która kilka lat wcześniej pochłonęła kilkuset mieszkańców miasta i okolic. Wieńczy ją posąg Marii, a cokół zdobią posągi orędowników wzywanych podczas zaraz: św. św. Sebastiana, Rocha, Karola Boromeusza i Franciszka Borgii oraz innych popularnych świętych. Cokół mieści niszę imitującą grotę kolejnej orędowniczki w czasach epidemii - pustelnicy św. Rozalii.


kolumna_morowa-1.jpg
Kolumna morowa

     Dominantą południowej pierzei rynku jest wieża ratusza. Murowany ratusz powstał w latach 20. XVI w. ramach odbudowy miasta po pożarze w 1509 r. Z tej budowli zachował się tylko gotycko-renesansowy parter, a resztę strawił kolejny pożar w 1541 r. Odbudowę w stylu dojrzałego renesansu przeprowadzono w latach 50. XVI w. r. Powstało wtedy I piętro, dolna część dzisiejszej wieży i tylny trakt budowli z arkadowym dziedzińcem. Drugie piętro dobudowano w roku 1824. Renesansową wieżę zniszczył pożar w 1726 r. i dopiero po 40 latach przeprowadzono jej remont, nadbudowując ją o ośmioboczną część. Obecny hełm wieży powstał w 1849 r.

     Główny portal ratusza (wejdziemy tędy m.in. do centrum informacji turystycznej) ozdobiony jest dwoma interesującymi zabytkami związanymi z dawnym handlem. W lewym ościeżu jest to oficjalne miejskie motowidło, którym odmierzano długość sprzedawanej na rynku przędzy. Z prawej strony zamontowano zaś żelazny łokieć morawski. Ma 78,9 cm, czyli 1 i 1/3 łokcia czeskiego (czeskie i morawskie miary i wagi ujednolicono dopiero w 1708 r.) i jest jednym z dwóch zachowanych do dziś żelaznych egzemplarzy (drugi znajduje się w Kyjovie). Również służył do odmierzania długości sprzedawanych towarów, zwłaszcza tkanin.


portal_ratusza.jpg
Portal ratusza (mapy.com, foto: Matěj Krajčí)

     Pomieszczenia parteru ratusza przykryte są gotycko-renesansowymi sklepieniami. W hallu wejściowym można też zobaczyć renesansową tablicę z herbem Krzysztofa z Boskovic z 1539 r, przeniesioną tu w XIX w. z jednej z miejskich bram oraz renesansowy portal prowadzący do biura informacji turystycznej.

     Po wcześniejszym zgłoszeniu, można obejrzeć też najcenniejsze pomieszczenia I piętra: salę ceremonialną z renesansowym sklepieniem sieciowym z polichromowanymi wspornikami i kolumną toskańską i salę rajców z cenną polichromią z motywami roślinnymi, alegoriami wiary, nadziei, sprawiedliwości i siły i sceną Sądu Salomona, która miała przypominać rajcom o konieczności zachowania rozwagi przy rozstrzyganiu sporów.


ratusz_sala_rajcow.jpg
Sala rajców (źródło: ic.moravskatrebova.cz)

     Pasażem pod wieżą i tylnym traktem ratusza dojdziemy na Kostelní náměstí. Po drodze możemy zajrzeć na ozdobiony renesansowym sgraffitem arkadowy dziedziniec,  za którym mieściło się niegdyś więzienie i mieszkanie strażnika.


dziedziniec_ratusza.jpg
Dziedziniec ratusza (mapy.com, foto: Matěj Krajčí)

     Środek Kostelnego náměstí zajmuje parafialny kościół Wniebowzięcia Panny Marii. Jego pierwszym elementem, jaki zobaczymy po wyjściu z pasażu na plac, jest fasada dobudowanej w 1767 r. kaplicy loretańskiej, ozdobiona malowanymi scenami: Zwiastowania Pannie Marii, cudownego przeniesienia domu Matki Bożej z Nazaretu do włoskiego Loreto i Pokłonu Pasterzy.

     Moravskotřebovski kościół parafialny po raz pierwszy został wspomniany w dokumentach z 1270 r. Spłonął w 1541 r., po czym został odbudowany w stylu renesansowym. Niestety świątynię tę prawie całkowicie zniszczył pożar w 1726 r. Książę Josef Adam z Liechtensteinu zlecił jej odbudowę swemu nadwornemu architektowi Antoniowi Marii Nicoli Beduzziemu. Nowy, barokowy kościół poświęcono w 1741 r.


kosciol_parafialny.jpg
Kościół parafialny (mapy.com, foto: Miloslava Vtrěnová)

     Autorami większości wystroju są osiedli w Moravskiej Třebovej rzeźbiarz Severin Tischler i malarz Judas Thaddäus Supper, autor części obrazów w ołtarzach bocznych i większości fresków pokrywających ściany i sklepienia oraz nie zachowanego wewnętrznego i częściowo zachowanego zewnętrznego wystroju Kaplicy Loretańskiej. Jego malarstwo iluzyjne odzwierciedla zamiłowanie do matematyki, geometrii i optyki. Był szanowanym mieszczaninem, kilkakrotnym rajcą i wykonawcą nie zachowanych niestety dekoracji wnętrz i fasad domów mieszczańskich. Tworzył też poza Moravską Třebovą, m.in. w latach 1752–1760 wykonał cykl malowideł w kościele i klasztorze cystersów v Sedlcu koło Kutnej Hory. Zmarł w 1771 r. i został pochowany w krypcie pod Kaplicą Loretańską.


wnetrze_kosciola_parafialne.jpg
Wnętrze kościoła parafialnego (mapy.com, foto: Matěj Krajčí)

     Fresk na sklepieniu prezbiterium ukazuje Boga Ojca w przestworzach w towarzystwie świętych, Adama i Ewy, Trzech Króli, Króla Dawida z harfą i Mojżesza z tablicą Przykazań, oczekujących na przyjście Królowej Niebios.

     Nad wejściem do zakrystii i nad bocznym wejściem do kościoła przedstawione są sceny ze starotestamentalnymi kobietami: matką króla Salamona i królową Esterą, uważanymi za prefiguracje Matki Bożej.

     Na sklepieniu nawy głównej widać stajenkę betlejemską, pokłon pasterzy, ukoronowanie Marii i Marię stojącą na wężu.

     Również Marii poświęcony jest obraz ze sceną Wniebowzięcia w ołtarzu głównym, dzieło Josefa Reinischa, nadwornergo malarza Liechtensteinów w Valticach. Pod nim stoją pozłacane posągi patrona Czech św. Wacława, ewangelistów Łukasza i Marka i św. Ludwika, króla Francji.

     Ambona z 1730 r. ozdobiona jest płaskorzeźbionymi postaciami Chrystusa i Ewangelistów, a także wyobrażeniem kuli ziemskiej z symbolami kontynentów: Turkiem z lampartem (Azja), Murzynem ze lwem (Afryka), kobietą z orłem (Europa) i Indianinem z bażantem (Ameryka). Pod amboną stoi kamienna chrzcielnica z 1542 r. z XVIII-wieczną rzeźbą przedstawiającą Chrzest Jezusa.

     Bogato rzeźbione ławki pochodzą z roku 1780 r. Widoczne są na nich ślady iskier z któregoś z XIX-wiecznych pożarów kościola.

     Naprzeciwko zachodniej fasady kościoła stoją dwa budynki szkolne. Po prawej stronie jest to dawna Szkoła Łacińska, założona przez Ladislava z Boskovic i przekształcona przez jego syna w szkołę luterańską. Nauczano tu łaciny, greki, studiów nad Biblią, matematyki i nauk przyrodniczych. Absolwenci kontynuowali naukę najczęściej na uniwersytetach w Krakowie, Wiedniu, Lipsku lub Wittenberdze. Po wygnaniu niekatolickich nauczycieli przez Karola z Liechtensteinu w 1623 r., poziom nauczania gwałtownie spadł.


szkola_lacinska.jpg
Szkoła łacińska

     Pochodzący z 1566 r. budynek przeszedł kilka przebudów, jednak zachował wiele renesansowych elementów. Nad drzwiami i oknami parteru widocznych jest 7 płyt z łacińskimi cytatami z antycznych poetów, sławiących dobrodziejstwa nauki. Większość parteru zajmuje dawna sala szkolna nakryta sklepieniem gwiaździstym. Na wspornikach wykuto łacińskie sentencje, będące moralnymi pouczeniami dla uczniów. Budynek mieści dziś ekspozycję etnograficzną Muzeum Miejskiego Moravskiej Třebovej.   

     Na lewo od fasady kościoła stoi zbudowany w 1898 r. gmach dawnej szkoły powszechnej dla dziewcząt, a dziś szkoły podstawowej.

     Obchodząc kościół od strony południowej, zobaczymy jeszcze renesansowy portal plebanii, a także wnęki w fasadzie prezbiterium, w której znajdowały się kiedyś rzeźbione sceny pasyjne. Idąc dalej na wprost, dojdziemy do krótkiego pasażu, który wyprowadzi nas na ulicę Branską. Skręćmy nią w lewo i na najbliższym skrzyżowaniu w prawo. Po chwili dojdziemy na Zámecké náměstí, prosto na Browar Książęcy (Knížecí pivovar Moravská Třebová).

     Browar stanął tu już przed 1587 r., a w latach 1622-30 został rozbudowany, po tym jak Karol I z Liechtensteinu zapewnił sobie monopol na warzenie piwa w swoich majątkach. Produkcję zakończono na początku XX w., po czym udało się ją wznowić dopiero w 2023 r. Obecnie warzy się tu 6 rodzajów piwa, którego nazwy przywołują postacie historyczne związane z miastem (m.in. Bohunka, Boreš, Žerotín czy Holzmeister). Możliwe jest zwiedzanie browaru.


holzmeister_pivovar.gif
Etykieta piwa Holzmeister

     Wizytę w browarze można zostawić na koniec wycieczki, a teraz pójdźmy zobaczyć najważniejszy zabytek miasta: moravskotřebovski pałac.

     Przez  budynek bramny wchodzimy na dziedziniec otoczony z trzech stron efektownymi arkadowymi skrzydłami. Obecny wygląd budowli jest efektem przebudów dokonanych w większości w XVI i w XIX w.


budynek_bramny.jpg
Budynek bramny

     Badania archeologiczne wskazują, że około połowy XIII w. pośrodku obecnego dziedzińca stała obronna wieża mieszkalna o rzucie 9 x 9 m. Po 1326 r. Jindřich Železný z Lipé zbudował na wschód od niej podłużny pałac, który połączył z wieżą zamkniętym w czworobok murem obronnym, a całość otoczył fosą. W XIV i XV w. zamek był przeważnie siedzibą administracji i załogi wojskowej i nic nie wiadomo o jego ewentualnych przebudowach. Dopiero Ladislav z Boskovic w latach 1486-1497 zasypał fosę i rozbudował zamek na późnogotycko-wczesnorenesansową rezydencję, dobudowując do muru trzy skrzydła otaczające wewnętrzny dziedziniec. Zarys tej budowli wyłożony jest kamieniami w porośniętej trawą środkowej części dzisiejszego dziedzińca, a jedynymi zachowanymi jej fragmentami, nie licząc kilku detali architektonicznych, są późnogotycka sala rycerska we wschodnim skrzydle pałacu oraz piwnice dawnych budynków.

     Kolejną rozbudowę, w latach 1611-1616, przeprowadził Ladislav Velen z Žerotína. Poszerzył pałac od północy i zachodu o istniejący do dziś dziedziniec otoczony trzema manierystycznymi arkadowymi skrzydłami z budynkiem bramnym. Ich projektantem mógł być Giovanni Maria Filippi, architekt cesarza Rudolfa II, a pracami budowlanymi kierował osiadły w Moravskiej Třebovej Włoch Giovanni Motallo. Do wykonania dekoracji rzeźbiarskiej arkad (maski, portrety, Turków, władców i żołnierzy) zatrudniono włoskich kamieniarzy.


makieta_zamku.jpg
Makieta zamku z XVII w.

     Południowo-wschodnią część kompleksu nadal tworzył stary pałac Boskoviców. Zmieniło się dopiero, po katastrofalnym pożarze z 1840 r., który zniszczył całą wschodnią część miasta i dotarł do pałacu. Najbardziej ucierpiała właśnie najstarsza część kompleksu oraz południowo-zachodnia część pałacu żerotińskiego. Usuwając skutki pożaru, książę Alojzy z Liechtensteinu polecił wyburzyć wszystkie budowle wewnątrz założenia, przebudować wschodnie skrzydło pierwotnego zamku w stylu empire, a skrzydło zachodnie skrócić i dobudować południową część, symetryczną do nowego skrzydła wschodniego. Przebudowy dokonał architekt Georg Wingelmüller znany jako autor neogotyckiej przebudowy liechtensteinskiego pałacu w Valticach w południowych Morawach. Tak powstał istniejący do dziś ogromny dziedziniec otwarty na górzysty krajobraz na południe od miasta.


dziedziniec_palacowy.jpg
Dziedziniec pałacu

     Liechtensteinowie pozostawali właścicielami pałacu do 1945 r. Po konfiskacie zaadaptowano budynki na siedzibę dyrekcji lasów państwowych, co doprowadziło do ich stopniowego niszczenia. Dopiero gdy w latach 90. XX w. pałac przejęło miasto, przystąpiono do generalnego remontu. Dziś renesansowe skrzydła służą celom muzealnym, a XIX-wieczne mieszczą szkołę artystyczną i mieszkania. 

     Pałac oferuje dwie trasy zwiedzania: „Skarby Moravskiej Třebovej” oraz „Od tortur do alchemii”

     Skarby Moravskiej Třebovej ukazują historię pałacu i jej właścicieli, a także życie mieszczan třebovskich na przestrzeni wieków. Zwiedzanie rozpoczyna się od najstarszej zachowanej części pałacu w skrzydle wschodnim, w której zobaczymy późnogotyckie sklepienie ze zwornikami udekorowanymi herbami panów z Boskovic i ich żon, detale architektoniczne z pałacu Boskoviców, w tym kopię portalu i medalionów z wizerunkami Ladislava i jego żony Magdaleny (oryginały zobaczymy, opuszczając pałacowy dziedziniec) oraz model pałacu z XVII w. 

     W skrzydle północnym zobaczymy bibliotekę z rzeźbionymi renesansowymi regałami na książki i eksponatami ze zbiorów Ladislava z Boskovic. Najcenniejszy jest gobelin z I ćwierci XVI w. z przedstawieniem mitu o Ifigenii, prawdopodobnie jedyny zachowany z całej serii gobelinów wykonanych dla Ladislava we Flandrii. Są tu też cenione w XV i XVI-wiecznej Europie puchary z Loštic z widocznymi „krostkami” grafitu.


gobelin_z_ifigenia.jpg
Gobelin Ladislava z Boskovic

     Kolejne pomieszczenia przypominają postać Ladislava Velena z Žerotína. W jego sypialni zobaczymy m.in. łóżko z baldachimem ozdobionym rodowym herbem i książki polskiego historyka i heraldyka Bartosza Paprockiego, opisujące m.in. dzieje i legendy herbowe Žerotínów. Ten autor Herbów rycerstwa polskiego, jako stronnik Maksymiliana Habsburga w rywalizacji o tron polski musiał po jego porażce uciekać na Morawy i do Czech, gdzie spędził kolejne 22 lata życia i w języku czeskim spisywał dzieje Moraw i stworzył herbarz władców, biskupów i szlachty Królestwa Czeskiego.

     W gabinecie sztuki i osobliwości zobaczymy m.in. renesansowe portrety Ladislava z  Žerotina i jego żony Bohunki, a także ozdobiony herbami i zapisany w formie krętego labiryntu poemat sławiący rody Boskoviców i Žerotínów napisany przez matkę Ladislava z okazji narodzin syna. Są tu też XVI i XVII-wieczne szkło, srebro i porcelana, w tym naczynie na eliksir życia – świadectwo alchemicznych zainteresowań Žerotína.

     O humanistycznych zainteresowaniach i kontaktach Ladislava przypominają książki i  przedmioty artystyczne, wizerunki antycznych filozofów, a także portret Jana Ámosa Komenskiego i kopia jego mapy Moraw z dedykacją dla Ladislava, który sfinansował jej wydanie.


szafa_z_ksiazkami.jpg
Szafa z książkami

     Kolejne sale poświęcone są stylowi życia bogatych mieszczan w kolejnych epokach. W jadalni zobaczymy rzeźbiony renesansowy kredens, cynowe i srebrne talerze, obrazki malowane na alabastrze, a także naczynia i pojemniki na żywność wykonane z fajansu przez protestanckich wytwórców ze Szwajcarii i Niemiec osiadłych w majątkach Ladislava z Žerotína.

     W sali prezentującej historię morawskotřebovskiego szkolnictwa zobaczymy iluminowane księgi, nawiązujące do działalności Szkoły Łacińskiej, portrety burmistrzów Josefa Georga Zechy, inicjatora założenia gimnazjum pijarów i Jana Josefa Wondry, który uratował je przed likwidacją, a także portret ostatniego třebovskiego pijara, o. Quidona Sticha. Prezentowany jest też wykaz ocen uczniów gimnazjum.


dobroczyncy_gimnazjum.jpg
Dobroczyńcy gimnazjum

W sali ukazującej sypialnię mieszczańską z I poł. XIX w. można zobaczyć m.in. komplet neorenesansowych czarnych mebli inkrustowanych masa perłową, która, odbijając światło, ułatwiała orientację w nocy.


sypialnia_mieszczanska.jpg
Sypialnia mieszczańska

     W kolejnej sali zobaczymy portrety rodzin mieszczańskich z XIX w., na których panowie trzymają rękę za pazuchą „na wzór Napoleona”, a także kilka przedmiotów z kolekcji kupca, podróżnika i filantropa Ludwiga Vinzenza Holzmeistera, który sfinansował budowę Muzeum Miejskiego (mieści się w otoczonym parkiem imponującym neorenesansowym budynku przy ul. Svitavskiej) i przekazał mu swoje zbiory sztuki i rzemiosła dalekowschodniego, południowoazjatyckiego, australijskiego i afrykańskiego. 

     W saloniku muzycznym z przełomu XIX i XX w. zobaczymy m.in. klawesyn i fortepian třebovskiej firmy Gebrüder Hausmann, XIX-wieczne szkło, porcelanę wiedeńską z XVIII w. i  obrazy, m.in. nastrojowe pejzaże pochodzącego z pobliskiego Křenova cenionego malarza Eduarda Kasparidesa (1858-1926).

     Na koniec zajrzymy do saloniku myśliwskiego – pamiątce po rodzie Liechtensteinów. Zobaczymy tu zdjęcia książąt Alojzego i Jana, myśliwskie trofea i kilka sztuk broni myśliwskiej, a także XIX-wieczne kufle z browaru książęcego.


salonik_mysliwski.jpg
Salonik myśliwski

     Trasa „Od tortur do alchemii” zaprowadzi nas do zamkowych podziemi. Zobaczymy tu średniowieczną salę tortur i narzędzia ich wykonywania, poznamy formy i przebieg przesłuchań z użyciem tortur oraz prawo dotyczące ich stosowania w Czechach i Morawach, aż do ich zniesienia przez cesarza Józefa II w 1776 r. Ciekawostką jest taryfa opłat pobieranych od miasta przez miejskiego kata za wykonywanie tortur. Zobaczymy też w jakich warunkach skazani oczekiwali w lochu na przesłuchanie, jak wyglądały cele třebovskiego więzienia dla kobiet z przełomu XIX i XX w. i jak przebiegało wykonywanie egzekucji.

     Druga część trasy prezentuje laboratorium alchemiczne, w którym dowiemy się m.in. czym był poszukiwany przez alchemików kamień filozoficzny, jakie inne substancje próbowali otrzymywać alchemicy i jakie korzyści miało przynosić spożywanie pitnego złota. Poznamy postać Marcusa Eugeniusa Bonaciniego, alchemika i osobistego lekarza Ladislava Velena z Žerotína i jego zainteresowanie astromedycyną, zobaczymy jego korespondencję z Žerotínem oraz bogato ilustrowany tekst podarowanego mu traktatu o otrzymywaniu pitnego złota. Poznamy też parę tajnych symboli alchemicznych i zasady, którymi musiał kierować się alchemik w swej pracy (m.in. nie wolno mu było przywiązywać się do bogactwa). Obejrzymy też wyposażenie laboratorium: piece i specjalne naczynia.


piec-alchemiczny.jpg
Piec alchemiczny (zamekmoravskatrebova.cz)

     Po zwiedzeniu pałacu możemy wstąpić do pałacowej kawiarni (serwowane jest tu m.in. piwo z Browaru Książęcego). Pałac otwarty jest od maja do września codziennie prócz poniedziałków, a poza sezonem – od piątku do niedzieli. W Wielkanoc, Dzień Zaduszny i Boże Narodzenie oferowany jest specjalny program zwiedzania i festyny na dziedzińcu, a latem – pokazy filmów, przedstawienia i koncerty w ramach akcji „Zamecké kulturní léto”.

     Otwarte na południe skrzydła pałacu stanowią swego rodzaju kulisę dla widoku na wzniesienie Nad Boršovem (w miejscowej tradycji Pastvisko), które od dawna było popularnym celem wycieczek mieszkańców miasta. My również proponujemy wybrać się tam na wycieczkę.

     Opuszczamy pałacowy dziedziniec od południa, przez bramę w zbudowanym po 1840 r. wewnętrznym murze. Po drodze zwróćmy uwagę na zegar słoneczny z 1558 r. i wmurowane w wewnętrzną bramę relikty pałacu Boskoviców: wczesnorenesansowy portal z 1492 r., uważany za jeden z najstarszych renesansowych zabytków na północ od Alp oraz wmurowane z drugiej strony bramy medaliony z 1495 r. z wizerunkami Ladislava z Boskovic i jego żony Magdaleny, pierwotnie zdobiące portal prowadzący z południowego skrzydła pałacu do kaplicy.


portal.jpg
Portal (mapy.com., foto: Tomáš Růžička)

     Skręcamy w prawo i przechodzimy koło parkingu. Za nim po lewej stronie stoi instalacja zwana „Bramą czasu”. Wewnątrz, na betonowych żebrach, rozmieszczone są tablicę z najważniejszymi datami z dziejów Moravskiej Třebovej i obrazkami ilustrującymi wydarzenia.


brama_czasu.jpg
Brama czasu

      Wchodzimy na czerwony szlak turystyczny prowadzący skrajem dawnej łąki należącej do książęcego folwarku. Obecnie są tutaj tory wrotkarskie i ścieżki rowerowe. Po ok. 800 metrach szlak dochodzi do szosy, przechodzi przez rondo i ok. 170 m dalej skręca w las. Początkowo wznosi się dość łagodnie, okrążając szczyt Pastviska od północy, w większości skrajem lasu. Po drodze mamy doskonałe widoki na miasto i niedaleki Křížový vrch. Około 760 m dalej szlak znów skręca w las i po chwili spotykamy odejście na Jahnův kámen.

     Jest to skalna ściana, na której w 1913 r., z okazji 50 rocznicy powstania třebovskiej sekcji związku gimnastycznego (Turnverein) i 100-lecia bitwy pod Lipskiem, umieszczono tablicę z portretem Friedricha Ludwiga Jahna, „ojca gimnastyki”. W 1923 r., w 60 rocznicę założenia Turnverein, dodano tablicę z nazwiskami członków związku poległych podczas I wojny światowej, a w 1929 r. przybyła jeszcze jedna, poświęcona zmarłemu rok wcześniej Jakobowi Franzowi Pifflowi, od 1910 r. przewodniczącego Turnverein na cały region Hřebečska. Po wysiedleniu Niemców w 1945 r. zapomniane miejsce zarosło, a tablice przepadły. Dziś widoczne są tylko ślady po miejscach ich przytwierdzenia.


jjahnuv_kamen.jpg
Jahnův kámen (mapy.com, foto: Josef Belota)

     Wracamy do drogowskazu, skąd kontynuujemy podejście i po ok. 20 minutach osiągamy szczyt Nad Boršovem (515 m n.p.m.). Stoi na nim wiata turystyczna oraz wieża widokowa Pastýřka.

     Pierwszą, 23-metrową kamienną wieżę na Szwedzkim Kamieniu (tak nazywano wówczas szczyt wzniesienia) zbudowało w 1906 r. Sudeckie Towarzystwo Górskie wspólnie z Towarzystwem Upiększania Miasta Moravskiej Třebovej ze składek mieszkańców i turystów. W 1908 r., z okazji jubileuszu 50-lecia objęcia majątku przez Johanna Liechtensteina, wieżę nazwano jego imieniem. Otwarta była codziennie w miesiącach letnich, a poza nimi można było wypożyczyć klucz w sklepie skarbnika Towarzystwa Sudeckiego w moravskotřebovskim rynku lub od właścicieli restauracji w niedalekim Pekle. Wstęp był płatny.

     Wieża stała na szczycie tylko 10 lat. 5 lipca 1916 r. okolicę nawiedziła gwałtowna burza z silnym wiatrem i gradobiciem. Około godziny 15:30 w urzędzie miasta zjawił się zdyszany posłaniec z wiadomością, że wichura zniszczyła wieżę i że w ruinach zostało uwięzionych kilka osób. Burmistrz szybko zebrał ekipę ochotniczej straży pożarnej, która razem z lekarzem pospieszyła na ratunek. Na miejscu okazało się, że w wieży schroniła się przed burzą grupa młodzieży, która przebywała w tym rejonie na wycieczce. Niektórzy, w momencie, gdy budowla zaczęła się chwiać, byli na jej wyższych kondygnacjach. Najciężej ranni zostali odtransportowani do restauracji w Pekle, gdzie lekarze i obecni tam goście udzielili im pierwszej pomocy. 4 osoby w wieku od 18 do 21 lat odwieziono do szpitala, a 3 inne – skierowano do leczenia w warunkach domowych. Niestety, była wśród nich najmłodsza, 9-letnia uczestniczka wycieczki ze wstrząsem mózgu, która kolejnej nocy zmarła.

     Ze względu na rozmiar tragedii, a także trwającą wojnę, nie podjęto odbudowy wieży, a materiał z ruiny kupił na licytacji właściciel składu z materiałami budowlanymi.

     Na nową wieżę trzeba było czekać prawie sto lat. Obecna, 27-metrowa, powstała w 2009 r. według projektu Jana Škody z Moravskiej Třebovej oraz Antonína Olšiny, twórcy „Dobrze ukrytej wieży widokowej Járy Cimrmana” w Březovej nad Svitavou. Wieża ma drewnianą konstrukcję, stalowe kręte schody i platformę widokową na wysokości 25 m. Widoki obejmują Góry Orlickie, Jesioniki, Masyw Śnieżnika i Zábřežską vrchovinę.


wieza_pastyrka.jpg
Wieża widokowa Pastýřka

Kontynuując wędrówkę czerwonym szklakiem, po ok. 15 minutach dojdziemy do Pekla (z rozdroża Nad Peklem prowadzi tam szlak dojściowy). Miejsce to, znane też jako Světlý důl (z niemieckiego Hellgraben) już pod koniec XIX w. było popularnym celem wycieczek. Była tu restauracja z własnym źródłem pitnej wody, dwie wille dla letników, małe spa i gospodarstwem mleczarskie. Do dziś zachował się jeden budynek, w którym działa bufet. Oprócz tego jest wiata turystyczna z miejscem na ognisko i mała kapliczka, za którą wypływa źródło smacznej wody.


peklo.jpg
Peklo (mapy.com, Daniela Maixnerová)

     Z Pekla „Diabelskim wąwozem” (Čertová rokle) wzdłuż Světlego potoku zielony szlak zaprowadzi nas z powrotem do Moravskiej Třebovej. Do miasta dojdziemy na skraju dawnych koszar, gdzie obecnie ma swą siedzibę zespół szkół wojskowych.

     W 1915 r. założono tu obóz jeniecki, a pod koniec I wojny światowej zakwaterowano w nim uchodźców z objętą rewolucją bolszewicką Rosji. W 1921 r. przeniesiono tu ze Stambułu gimnazjum rosyjskie. Początkowo uczęszczały do niego dzieci rosyjskiej szlachty i oficerów, później też kupców i rzemieślników, a także dzieci z mieszanych małżeństw, a nawet dzieci rodziców pozostałych w ZSRR. Decyzja o umieszczeniu szkoły akurat w Moravskiej Třebovej wynikała z chęci wzmocnienia żywiołu słowiańskiego w tym niemieckim wówczas mieście. Szkoła była wspierana finansowo przez władze Czechosłowacji, a wielu absolwentów studiowało na czechosłowackich uniwersytetach. W 1935 r. szkołę przeniesiono do Pragi. Pamiątką po niej jest tablica na miejscowym cmentarzu, upamiętniająca uczniów i nauczycieli zmarłych podczas pobytu w Moravskiej Třebovej.

     W tym samym roku w dawnym obozie umieszczono czechosłowacką jednostkę wojskową i wojskowe gimnazjum realne. Po włączeniu miasta do Rzeszy stworzono tu obóz jeniecki dla brytyjskich, francuskich i jugosłowiańskich oficerów, o czym przypomina tablica na budynku wartowni. Łącznie przeszło przez obóz 45000 jeńców. Po wojnie znów umieszczono tu koszary, a od 1949 r. teren służy szkolnictwu wojskowemu.

     W miejscu dojścia szlaku do szosy, skręćmy w prawo, a następnie w lewo w ul. Pod Hamry i znów w lewo w Nerudovą. Doprowadzi nas do ul. Strážnického, skąd alejką przed budynkiem restauracji „U Kalvárie” i dalej ścieżką podejdziemy na południowe zbocze Křížového vrchu. Dojdziemy do skarpy dawnego kamieniołomu, poniżej której skręcimy w prawo, w stronę punktu widokowego U Płaczącej Anny


placzaca_anna.jpg
Płacząca Anna

     Miejsce nawiązuje do historii nieszczęśliwej miłości Anny Gläser, córki leśniczego z niedlekiego Karlína i Josefa Herknera, syna třebovskiego burmistrza. Młodzi spotkali się podczas święta cesarskich strzelców w v Moravskiej Třebovej 1818 r. i zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Ojciec Anny miał już jednak upatrzonego innego kandydata na zięcia i nie chciał słyszeć o Josefie, choć ten kilkakrotnie prosił go o rękę Anny. Zakazał młodym spotkań, a gdy mimo to widywali się potajemnie, kazał pilnować, żeby Anna nie opuszczała leśniczówki, a nawet zamykał ją w pokoju. Jedyną formą kontaktu, jaka pozostała zakochanym, były listy. Pisali do siebie 4 lata, do marca 1823 r., gdy Anna wysłała smutny list pożegnalny. Niecały rok później, przymuszona przez ojca, wyszła za mąż za Franza Gromesa, sołtysa z Linhartic. Jeszcze przed jej ślubem, Josef założył koło opuszczonego kamieniołomu na zboczu Křížovego vrchu piękny ogród, do którego przychodził spoglądać na dom Anny w Linharticach. Niestety Anna krótko po ślubie zaczęła chorować i w 1825 r. zmarła. Została pochowana w rodzinnym grobie Gromesów na cmentarzu w Moravskiej Třebovej.

     Jeszcze w tym samym roku, w wigilię lipcowego wspomnienia św. Anny, mieszkańcy Moravskiej Třebovej i Linhartic mieli być świadkami niezwykłego zjawiska. Drogę z miasta do ogrodu Herknera nagle oświetliły pochodnie. Płonęły też w samym ogrodzie, gdzie oświetliły miejsce w kształcie grobu, układając się w słowa „Dir Dort” (Tobie tam) i „Es heisse Annenruhe” (Niech się nazywa odpoczynkiem Anny). Gdzieś z tyłu grała muzyka. W mieście zaczęto mówić, że Josef Herkner w noc po pogrzebie Anny wykradł jej ciało i pochował w swoim ogrodzie. Wspomnienie to ożyło, gdy w 1924 r. otwarto grób Gromesów i znaleziono w nim pustą trumnę, a 10 lat później w kamieniołomie piaskowca w miejscu dawnego ogrodu Herknera robotnicy znaleźli szkielet młodej kobiety przykryty grubą warstwą kwiatów i owinięty w czarny jedwab. Przeprowadzone śledztwo wykazało, że z dużym prawdopodobieństwem były to szczątki Anny z Gläserów Gromesowej. Na wniosek wnuczki Franza Gromesa szczątki pochowano w rodzinnym grobie, na którym umieszczono marmurową tabliczkę z napisem: „Tu spoczywa Anna z Gläserów Gromesowa, pochowana 25.1.1825 i ponownie 29.6.1934. Niech miłość sięga poza grób, lecz niech zostawi pokój za murem cmentarza”.

     W miejscu znalezienia szczątków Anny ustawiono wkrótce rzeźbę płaczącej dziewczyny, którą w latach 90. XX w. zniszczyli wandale. Wyremontowano ją w 2020 r. ze środków z publicznej zbiórki pieniędzy.

     Wróćmy alejką wzdłuż skarpy, a na rozdrożu skręćmy w prawo w ścieżkę, która poprowadzi nas na szczyt Křížovego vrchu, na którym stoi barokowa Kalwaria.


kalwaria.jpg
Kalwaria

     Już w XVI w. stały tu trzy drewniane krzyże, w 1610 r. zastąpione kamiennymi przez Ladislava z Žerotína. W latach 1718-1730 poprowadzono do nich drogę krzyżową z miasta. Zaczynała się koło młyna pałacowego, skąd przez most na Třebůvce prowadziła do bramy schodów na cmentarz i dalej na szczyt wzgórza. Przy drodze ustawiono grupy rzeźbiarskie i zbudowane ok. 1723 r. kaplice, w których prawdopodobnie umieszczono drewniane polichromowane rzeźby przedstawiające Mękę Pańską. Wykonana w 1730 r. przez Severina Tischlera Kalwaria jest zwieńczeniem tego założenia. Przedstawia krzyże z postaciami Chrystusa i dwóch łotrów, Matkę Bożą i św. Jana w towarzystwie aniołków i putt oraz błogosławiącego Boga Ojca.

     Schodzimy ze szczytu wzdłuż muru cmentarnego, mijając kaplicę drogi krzyżowej. Tuż przed drugą kaplicą, skręcamy w prawo, w stronę bramy cmentarza. 

     W 1498 r. Ladislav z Boskovic przeniósł tu główny cmentarz miejski sprzed kościoła parafialnego. Około 1500 r. zbudowano na nim drewniany kościół cmentarny Znalezienia Krzyża Świętego, w latach 1603–1605 zastąpiony dzisiejszym murowanym. Prace przy nim rada miejska powierzyła mistrzowi budowlanemu z Nysy, Andreasowi Balzerowi.


kosciol_znalezienia_krzyza.jpg
Kościół Znalezienia Krzyża Świętego (mapy.com, foto: Matěj Krajčí)

     Nad portalem kościoła widnieje data 1603 i połączone herby właścicieli miasta:  Ladislava Velena z Žerotína i jego żony Bohunki z Kunovic. Drewnianą kruchtę zdobią malowane manierystyczne sceny Drogi Krzyżowej.

     Zachowany wystrój kościoła jest barokowy. Sklepienie i ściany świątyni pokrywa polichromia autorstwa Judasa Thaddäusa Suppera. W 1755 r. stworzył malowidło w prezbiterium, przedstawiające legendę o znalezieniu Krzyża Świętego przez św. Helenę. Ukazuje wykopanie trzech krzyży na Golgocie, odczytanie tablicy z wypisaną winą Jezusa i cud uzdrowienia pozwalający wskazać krzyż Chrystusa. Sceny te uzupełniają przedstawienia Sądu Ostatecznego, Piekła i Czyśćca. W tym samym czasie powstał ołtarz główny z trzema krzyżami i tabernakulum w kształcie kuli ziemskiej, boczny ołtarz Matki Bożej Bolesnej i ambona. W 1771 r. powstał iluzyjny fresk bocznego ołtarza św. Józefa w północnej nawie. Było to ostatnie dzieło w życiu Suppera. W latach 1652–1653 powstały boczne ołtarze poświęcone orędownikom wzywanym podczas zaraz: św. św. Rochowi i Sebastianowi.

     Rzeźbione i polichromowane ławki pochodzą z 1632 r. W 1896 r., podczas ich remontu, zauważono osadzone w posadzce płyty nagrobne. W 1911 r. wyjęto je i w kaplicy św. Małgorzaty na północnym skraju cmentarza urządzono lapidarium. Umieszczono w nim kilkadziesiąt renesansowych nagrobków i epitafiów szlachty, luterańskich duchownych i ważnych mieszczan. Pośrodku stoi renesansowa chrzcielnica.

     Od cmentarnej bramy zejdźmy kawałek lipową aleją i za budynkiem domu pogrzebowego skręćmy w lewo, w stronę kolejnej kaplicy drogi krzyżowej. Schodząc dalej wzdłuż drogi krzyżowej po ok. 150 m dojdziemy do grupy rzeźbiarskiej Chrystusa na Górze Oliwnej z 1718 r., przedstawiającej modlącego się Chrystusa i anioła trzymającego kielich – symbol czekającej Go męki.


chrystus_na_gorze_oliwnej.jpg
Chrystus na Górze Oliwnej (mapy.com, foto: Michal Ostrčil)

     Idąc dalej prosto, po chwili dojdziemy do dolnej bramy krytego ciągu Schodów Martwych, prowadzących na cmentarz. Zostały zbudowane w 1575 r. i aż do 1878 r. chodziły tędy kondukty żałobne. Bramę zdobi renesansowy portal z herbami miasta i rodu Boskoviców i napisem: „Szczęśliwi martwi, którzy zmarli w Panu”.


schody_martwych.jpg
Schody Martwych

     Przy portalu skręcamy w lewo, po czym schodami i alejką pod przelotową szosą dochodzimy do renesansowego mostu na Třebůvce.  Stoi na nim figura św. Jana Nepomucena z 1773 r. i „tablice powodziowe” upamiętniające niszczycielskie powodzie z lat 1663 i 1770 oraz remonty uszkodzonego przez nie mostu. Płaskorzeźba pomiędzy nimi przedstawia scenę Ukrzyżowania.


tablice_powodziowe.jpg
Tablice powodziowe

     Ulicą Jevíčską dojdziemy po chwili do początku trasy kalwaryjskiej koło dawnego młyna pałacowego, z rzeźbą Pożegnania Chrystusa z Matką z 1722 r.


pozegnanie_chrystusa_z_matk.jpg
Pożegnanie Chrystusa z Matką, z tyłu widać renesansowy portal (mapy.com, foto: Matěj Krajčí)

     W pałacowym murze widać stąd furtę z portalem Jana z Boskovic z lat 80. XVI w., z napisem „Jan z Boskovic, pan na Moravskiej Třebovej, Zábřehu i Sovincu”. Możemy przejść nią na alejkę, którą, wzdłuż wschodniego skrzydła pałacu, dojdziemy do budynku browaru książęcego przy Zámeckim náměstí.

Katarzyna Potocka-Brygier - NaszeSudety

 

CMS by Quick.Cms| Projekt: StudioStrona.pl