Frýdlancki browar walczy o Fénixa
Dawno temu nikt nie wierzył, że może się udać. Produkcja piwa została zakończona we Frýdlancie w 1949 roku i od tego czasu budynki browaru niszczały, sporadycznie służąc jako skład warzyw, czy dojrzewalnia serów. Pomysł reaktywacji browaru przyszedł nagle i wielu miejscowych podchodziło do niego bardzo sceptycznie. Zabudowania były w złym stanie, ziemia frýdlancka nie jest bogata, więc kto odważyłby się na taki krok? Zdecydował się Milan Votrubec i jak sam dzisiaj mówi, nie żałuje tego kroku. Marek Vavra, ojciec duchowy browaru, dodaje że w ostatnich miesiącach produkcja idzie pełną parą i trzeba było dokupić nowe beczki, by zwiększyć produkcję z tysiąca do pięciu tysięcy hektolitrów.
Wskrzeszenie frýdlanckiego browaru zauważone został w agencji Czech Tourism, która propaguje wśród turystów nie tylko czeskich, ale przede wszystkim zagranicznych, ciekawe miejsca na terenie Republiki Czeskiej. Browar został nominowany do konkursu Fénix, w którym znajdują się uratowane i odnowione obiekty. W finałowej piątce znalazły się jeszcze: piec wapienniczy w Albeřicach, twierdza w Dešenicach, barokowa suszarnia w Raduni oraz Droga Krzyżowa na Ronšperku. O zwycięstwie zadecydują głosy, które można oddać na stronie www.destinacze2015.cz. Zakończenie głosowania 31 października 2015 r.
Polecamy frýdlancki browar uwadze czytelników NaszeSudety.pl.



