Jaskinia Niedźwiedzia świętowała
Wszystko zaczęło się 14 października 1966 roku w kamieniołomie marmuru Kletno III. Po odstrzale Roman Kińczyk i pracujący z nim robotnik zauważyli otwór w skalnej ścianie. Gdy zajrzeli do środka, ich oczom ukazało się ogromne nagromadzenie kości. Początkowo podejrzewano nawet, że natrafili na masowy grób z czasów wojny.
Zagadkę szybko zaczęli wyjaśniać naukowcy. Badania wykazały, że większość szczątków należała do niedźwiedzia jaskiniowego. To właśnie od niego pochodzi nazwa jaskini. Wkrótce stało się jasne, że pod Masywem Śnieżnika kryje się prawdziwy skarb: rozległe korytarze, niezwykłe nacieki i ślady dawnego życia.
Historia, która zaczęła się przypadkiem
Odkrytemu miejscu od początku groziło niebezpieczeństwo. Jaskinia znajdowała się na terenie czynnego kamieniołomu, w którym wydobywano marmur. O jej ocalenie zaczęli zabiegać naukowcy i przyrodnicy. Ich starania przyniosły efekt – jeszcze w 1966 roku wstrzymano wydobycie w Kletnie III. W 1977 roku utworzono tu rezerwat przyrody.
Z biegiem lat odkrywano kolejne niezwykłe miejsca, wśród nich zachwycające Sale Pałacowe. W 2012 roku eksploratorzy dotarli do Partii Mastodonta, otwierając następny rozdział w historii jaskini. Dziś jej piękno przyciąga turystów z różnych stron, a specjalne zasady zwiedzania pomagają chronić ten delikatny podziemny świat.
Sześćdziesiąt lat i kolejne plany
Na jubileuszowym spotkaniu w Kletnie pojawili się przedstawiciele samorządów, instytucji i uczelni, a także przewodnicy oraz przyjaciele jaskini. Wśród gości znaleźli się m.in. starosta kłodzki Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk, przewodniczący Rady Powiatu Kłodzkiego Zbigniew Łopusiewicz oraz burmistrz Stronia Śląskiego Dariusz Chromiec. Spotkanie było okazją, by przypomnieć niezwykłe okoliczności odkrycia i docenić tych, którzy przez lata dbali o jaskinię. Dzięki ich zaangażowaniu to wyjątkowe miejsce przetrwało i nadal może zachwycać kolejnych odwiedzających.
Przed Jaskinią Niedźwiedzią być może kolejny ważny etap – planowane udostępnienie Sali Mastodonta. Sześć dekad po przypadkowym odkryciu podziemna perła ziemi kłodzkiej wciąż skrywa tajemnice. Jej historia z pewnością jeszcze się nie kończy.



