Kładkę na Izerze zabrała woda
Miesiąc temu, w artykule „Most na Izerze rozebrany, jest kładka”, pisaliśmy o rozebranej przeprawie z Orla do Jizerki oraz o kładce, która pojawiła się w jego zastępstwie. Okazało się, że kładka postawiona została nielegalnie i nikt się do niej nie przyznaje. Samowola budowlana już nie istnieje, bo kładkę zabrała woda podczas ostatnich opadów deszczu.
Zastępca burmistrza Kořenova Stanislav Pelc mówi, że to nie gmina postawiła kładkę i że wygląda to na budowę na czarno. Ani zgody, ani opinii nie wydawała też Agentura Ochrony Przyrody i Krajobrazu, która o kładce dowiedziała się całkiem niedawno. Jana Mejzrová z CHKO Jizerské hory, w wypowiedzi dla portalu idnes.cz zwróciła uwagę, że jest to teren objęty ochroną i w myśl prawa zakazane jest stawianie nowych budowli.
Stary most był w tak złym stanie, że gmina Kořenov postanowiła go zamknąć. Mimo ostrzegawczych tablic, turyści nic sobie z tego nie robili i nadal korzystali z mostu. Wtedy zapadła decyzja o jego rozebraniu. Budowa nowej przeprawy miała rozpocząć się wiosną 2020 roku, ale uniemożliwiło ją zamknięcie granic. Według obecnych planów, most ma być gotowy na przyszłoroczny sezon letni. Ma kosztować 5,5 miliona koron, z czego kraj liberecki ma wyasygnować 3 miliony koron.



