Koronawirus zmienił Karkonosze

2020-03-19

     W Karkonoszach mamy wciąż sezon zimowy i wiele ośrodków narciarskich tętniłoby dzisiaj życiem, gdyby nie zagrożenie epidemiczne. Po polskiej stronie Karkonoski Park Narodowy nie został na wzór Tatrzańskiego PN zamknięty, niemniej jednak nieczynne są karkonoskie schroniska, a ratownicy GOPR apelują, by nie podejmować wycieczek w góry w tym trudnym dla wszystkich czasie. Warto też pamiętać, że zamknięte są przejścia graniczne, co poskutkowało tym, że niedostępny jest dla turystów znakowany na czerwono szlak grzbietowy (od Mokrej Przełęczy do Przełęczy Okraj), również od strony czeskiej. Nie ma też możliwości wejścia na Śnieżkę, która jest obecnie zamknięta dla turystów.

     Nie wszyscy stosują się do zakazów i co rusz w mediach społecznościowych zobaczyć można relacje z kolejnych wycieczek. To nieodpowiedzialne działanie i może przyczyniać się do rozszerzania zagrożenia zakażeniem koronawirusem. Po czeskiej stronie gór zakazane jest kwaterowanie turystów w hotelach i pensjonatach, ale w rozporządzeniu zapomniano o apartamentach na wynajem (także o większych apartamentowcach) i w niektórych z nich spotkać można turystów. Jak powiedział portalowi novinky.cz zarządzający jednym z apartamentowców w Karkonoszach, mieszkania są obecnie wykorzystywane mniej więcej w połowie. Ich bogaci właściciele wolą przeczekać trudny czas w opustoszałych górach niż w ludnych miastach. W hotelach i pensjonatach pozostali też nieliczni turyści, którzy z powodu zamknięcia granic, nie mogą opuścić terenu Republiki Czeskiej.

     Karkonoskie wsie i miasta wyglądają jak wyludnione, jak miasta duchów. Świadczy to o poważnym podejściu ich mieszkańców do problemu COVID-19. Nie zaogniajmy sytuacji, darujmy sobie w najbliższym czasie wycieczki w góry, nie tylko w Karkonosze, ale w ogóle – w góry…

Waldemar Brygier – NaszeSudety

 

CMS by Quick.Cms| Projekt: StudioStrona.pl