Kto śpi, nie wygrywa
W drugi weekend marca w okolicy Paprska odbędzie się już po raz dziewiąty wytrzymałościowy wyścig na nartach biegowych pod nazwą Jesenicka 24 -godzinówka. Na uczestników ponownie czekają mocne wrażenia, jakie zapewnia mroźny świt, ciężki popołudniowy śnieg, rozbijanie namiotu w zaspach, ale także euforia podczas samotnej jazdy pod gwiaździstym niebem i przede wszystkim ogromna radość z przezwyciężenia własnej słabości na mecie.
Już od 2008 roku zawody są wyzwaniem dla dziesiątek biegaczy amatorów i prawdziwych twardzieli. Są przeznaczone dla osób indywidualnych i zespołów, które mogą być dwu- lub czteroosobowe. Na trasę biegu, czyli okrążenie o długości 4,2 kilometra z różnicą wysokości 55 metrów, śmiałkowie wyruszą w sobotę 12 marca dokładnie o godzinie 11:00 przed południem.
W trakcie imprezy do dyspozycji będzie obszerny namiot do odpoczynku i zadaszenie do smarowania nart. Sportowcy i ich fani mogą także skorzystać z gościny w restauracji w hotelu górskim Paprsek. „I chociaż obowiązuje zasada, że ‘nie liczy się zwycięstwo, ale wytrwanie do końca!’, sprawdzoną prawdą naszych zawodów jest także drugie hasło, które brzmi ‘Kto śpi, nie wygrywa’” - dodaje z uśmiechem organizator wyścigu Michael Pokorný.
Na listę startową zawodnicy mogą się wpisać albo wysyłając zgłoszenie internetowe, albo na miejscu przed startem. Przy rejestracji do 8 marca opłata za start wynosi 390 CZK, od 9 marca i na miejscu uczestnicy zapłacą o sto koron więcej.



