Labská bouda świętuje swe półwiecze

2025-11-18
  • Fot. archiwum Kláry Sovovej

    Fot. archiwum Kláry Sovovej

  • Fot. David Taneček / CTK

    Fot. David Taneček / CTK

  • Fot. David Taneček / CTK

    Fot. David Taneček / CTK

  • Fot. David Taneček / CTK

    Fot. David Taneček / CTK

  • Fot. David Taneček / CTK

    Fot. David Taneček / CTK

  • Fot. David Taneček / CTK

    Fot. David Taneček / CTK


     Położona na wysokości 1340 m npm w Karkonoszach Labská bouda świętuje swe półwiecze. Po 50 latach istnienia, nadal stanowi popularny wśród turystów przystanek podczas ich wędrówek. Co więcej, w ostatnich latach, zainteresowanie nią rośnie. Sprawdziła się w ekstremalnych, karkonoskich warunkach górskich i udowodniła, że ma swoje ważne miejsce w górach. Krytykowany przez wielu żelbetonowy kolos w kształcie potężnego klina, ma też swoich zwolenników.

     - Utrzymanie i eksploatacja schroniska nie należy do przyjemności, ale nie zmieniłabym tego. Na przykład, jeśli chodzi o zaopatrzenie, trzeba myśleć w kategoriach miesięcy, a nie dni czy tygodni, ze względu na niedostępność miejsca i wiele innych okoliczności. Pogoda jest tu ekstremalna, a my działamy w najściślej chronionym obszarze Karkonoskiego Parku Narodowego, czyli w strefie ciszy KRNAP – mówi Klára Sovová, współwłaścicielka Labskiej boudy.

     Labská bouda nosi tę samą nazwę co schronisko, które zostało zniszczone przez pożar w 1965 roku. Nowy hotel z ponad 170 miejscami noclegowymi, prawie 80 pokojami i dwiema restauracjami został otwarty w 1975 roku. Po pół wieku eksploatacji wiele elementów wymaga odnowienia lub remontu. Jedną z większych inwestycji planowanych w schronisku Labská bouda jest przywrócenie dużych pionowych okien z przodu budynku na najwyższym piętrze, gdzie znajduje się restauracja. Teraz mniejsze okna są ustawione w rzędzie jedno nad drugim.

     - Duże okna zapewniały niepowtarzalny widok na dolinę poniżej. Naszym celem jest przywrócenie okien do pierwotnego stanu. Szukamy odpowiedniej technologii, która by to umożliwiła. Oryginalne okna popękały z powodu warunków atmosferycznych, dlatego zostały wymienione. Spodziewamy się, że prace rozpoczną się w ciągu pięciu lat. Szacujemy, że koszty, wliczając montaż nowych okien, wyniosą nawet pięć milionów koron – powiedziała Sovová.

     Restauracja i bufet Labskiej boudy obsługują rocznie około 100 tysięcy osób. Wśród jednodniowych gości schroniska, położonego blisko granicy czesko-polskiej, Polacy przeważają nad Czechami. Natomiast wśród osób nocujących w schronisku jest odwrotnie – Czesi przodują. Turyści z Niemiec stanowią znaczną część odwiedzających schronisko Labská bouda tylko w czasie niemieckich świąt państwowych, kiedy to stanowią do 20% ogółu odwiedzających.

Waldemar Brygier – NaszeSudety na podstawie: idnes.cz

CMS by Quick.Cms| Projekt: StudioStrona.pl