Laski: Między Złotymi a Bardzkimi, historia i współczesność

2026-08-05


     Rozmowa z dr. Cezarym Zawalskim, autorem książki "Laski: Między Złotymi a Bardzkimi. Historia i współczesność".

     Redakcja: Panie Cezary, gratulujemy ukazania się drugiego, gruntownie rozbudowanego wydania monografii o Laskach. Skąd wzięła się decyzja, by wrócić do tematu po prawie trzydziestu latach od pierwszej książki z 1998 roku?

     Cezary Zawalski: Pierwsza monografia powstała jeszcze w czasach, kiedy dostęp do źródeł był znacznie trudniejszy. Od tamtej pory pojawiły się nowe materiały, przede wszystkim oryginalne zapiski z kroniki parafialnej, które pozwalają znacznie dokładniej opisać przełomowe lata 1945-1946. Poza tym minęło tyle czasu, że mogłem zebrać więcej świadectw mieszkańców, zdjęć i dokumentów. Chciałem, żeby ta książka była nie tylko poprawiona, ale naprawdę rozbudowana i aktualna.

     Redakcja: Tytuł "Między Złotymi a Bardzkimi" od razu lokuje Laski w konkretnym krajobrazie Sudetów. Co było dla Pana najważniejsze w opisie tej przestrzeni?

     Cezary Zawalski: Laski leżą dokładnie między Górami Złotymi a Bardzkimi, w gmnie Złoty Stok. To nie jest przypadkowa lokalizacja – przez wieki wpływały na nie zarówno tradycje górnicze Złotego Stoku, jak i szlaki komunikacyjne i osadnicze związane z okolicami Barda.Chciałem pokazać, że historia tej wsi to nie tylko lokalne wydarzenia, ale część szerszego krajobrazu kulturowego i historycznego ziemi ząbkowickiej. Stąd tytuł, który od razu mówi czytelnikowi, gdzie jesteśmy.

     Redakcja: Książka ma 94 strony i 49 fotografii, w tym dziewięć kolorowych. Jak wyglądała praca nad warstwą ilustracyjną?

     Cezary Zawalski: Zdjęcia to bardzo ważny element. Większość pochodzi z prywatnych zbiorów, a pozostała część z archiwum w Swisttal(Niemcy). Czarno- białe kadry pokazują dawną zabudowę, ludzi, wydarzenia z lat powojennych, a kolorowe – współczesność. Chciałem, żeby czytelnik mógł zobaczyć jak zmieniła się wieś, a jednocześnie jak wiele z jej charakteru zostało. Szczególnie cenne są fotografie z lat 30., 40. i 50., które rzadko wychodziły poza prywatne albumy.

     Redakcja: W książce pojawia się wątek dużych wpływów NSDAP w Laskach w latach 30. XX wieku.

     Cezary Zawalski: Dzięki informacjom jakie uzyskałem na podstawie kwerendy kilkunastu roczników lokalnej gazety "Frankensteiner-Munsterberger Zeitung" mogłem dotrzeć do wyników wyborów w Heinrichswalde. To umożliwiło mi odtworzenie poglądów politycznych jej mieszkańców. Jakie wnioski z nich płyną? Otóż Laski były obok Ciepłowód jednym z głównych bastionów NSDAP w całym powiecie ząbkowickim (Kreis Frankenstein). Partia hitlerowska cieszyła się tam bardzo dużym poparciem społecznym, wypierając wpływy wcześniejszego hegemona, czyli katolickiej Parii Centrum.

     Redakcja: Rozbudowany rozdział o latach 1945-1946 opiera się na zapiskach z kroniki księdza Georga Seifferta. Co najbardziej zaskoczyło Pana w tych materiałach?

     Cezary Zawalski: Kronika daje bardzo konkretny, niemal dziennikarski obraz tamtych miesięcy. Widać w niej zarówno dramat przesiedleń, jak i codzienne problemy związane z organizacją życia. Niewiele osób na przykład wie o tym, że w pierwszych miesiącach po przejęciu władzy przez administrację polską i radziecką (wiosna - lato 1945 r.) w Laskach i na całych ziemiach odzyskanych panował chaos walutowy. Pozostali na miejscu Niemcy w relacjach między sobą oraz w handlu wymiennym nadal posługiwali się posiadanymi reichsmarkami. Polscy osadnicy przywozili ze sobą polską walutę, jednak w handlu lokalnym i na bazarach przez pewien czas funkcjonował obieg równoległy lub barter. Wracając do kroniki księdza Seifferta, dzieki jej zapiskom udało się odtworzyć tło wspomnianych wydarzeń z przełomu 1945 i 1946 roku bardziej precyzyjnie niż w pierwszym wydaniu.

     Redakcja: Dla kogo przede wszystkim jest ta książka?

     Cezary Zawalski: Dla mieszkańców Lasek i okolic – żeby mieli rzetelnie zebrane w jednym miejscu kompendium swojej historii. Ale też dla tych wszystkich, którzy interesują się lokalną historią ziemi ząbkowickiej i Sudetów. Nie jest to akademicka monografia, tylko ksiażka napisana tak, by dało się ją czytać z przyjemnością. Jednocześnie starałem się, by informacje były sprawdzone i oparte na źródłach.

     Redakcja: Czy w związku z wydaniem nowej, monografii, planuje Pan dalsze prace badawcze lub napisanie kolejnych rozdziałów albo glosów dokumentujących dalsze losy i dzieje wsi oraz jej mieszkańców?

     Cezary Zawalski: Jeśli chodzi o plany na przyszłość, lokalna historia nigdy nie jest w stu procentach zamknięta. Wszystko zależy jednak od tego, czy uda się dotrzeć do nowych, nieznanych dokumentów archiwalnych oraz czy sami mieszkańcy – ci dawni i obecni – zechcą podzielić się swoimi pamiątkami, zdjęciami i wspomnieniami. Historia Lasek to przecież przede wszystkim historia ludzi, a ta wciąż żyje w ich pamięci.

     Redakcja: Dziekuję za rozmowę.

Zobacz także:
książka w Sudeckiej Księgarni Wysyłkowej... 

 

 

Jeśli podoba Ci się nasza redakcyjna praca i uważasz, że jest przydatna, to...
Jeśli podoba Ci się nasza praca, postaw nam kawę na buycoffee.to

CMS by Quick.Cms| Projekt: StudioStrona.pl