Masopust w Muzeum Wołoskim
Zapraszamy na wyjątkowe widowisko masopustne, podczas którego diabły nie noszą czarnych strojów, lecz są odziane w białe skóry, a na głowach mają imponująco długie rogi. Zaledwie 70 km od polskiego Cieszyna znajduje się miasteczko Rožnov pod Radhoštěm.

Fot. Jan Kolář
Masopust, obchodzony od Święta Trzech Króli do Środy Popielcowej, właśnie w tych dniach osiąga swój finał. Na gości czeka tradycyjny korowód masek, a także uwielbiany konkurs kulinarny: O najlepszą wołoską kiełbasę (27. edycja), O najlepszy wołoski salceson (17. edycja) oraz nowsza konkurencja – O najlepszą domową kiełbasę, która odbędzie się po raz drugi.

Fot. Jan Kolář
Atmosferę masopustu dopełni muzyka – przez cały dzień będzie przygrywać kapela cymbałowa, rozbrzmiewająca w całym muzeum. Głodnych z pewnością nie zabraknie, bo mistrzowie masarskiego rzemiosła przywiozą szeroki wybór specjałów z uboju, nie zabraknie także pączków i słynnych „bożych łask” smażonych na kuchni w Domu Billa, gdzie gospodyni co roku prezentuje tradycyjny sposób ich przygotowania.

Fot. Jan Kolář
Do masopustnego świętowania nierozerwalnie należy zwyczaj „pochowania basy” – symboliczne zakończenie czasu tańców i zabawy. Ten radosny obrzęd, odbywający się we wtorek przed Środą Popielcową, przypomina o końcu karnawału i wejściu w okres postu.
Fot. Jan Kolář
Odwiedzający mogą zabrać ze sobą także wyjątkowe pamiątki – wyroby twórców ludowych i lokalnych rzemieślników, którzy tworzą atmosferę tradycyjnego jarmarku. Masopust w Muzeum Wołoskim to jedyne w swoim rodzaju połączenie tradycji, rzemiosła i radości. Kto chce poczuć prawdziwą wołoską zabawę pełną śpiewu, muzyki i dobrego jedzenia, nie powinien tego wydarzenia przegapić.
więcej informacji: www.vychodni-morava.cz


