Na Ještěd w krótkich spodenkach

2026-01-18
  • Fot. Ota Bartovský / MAFRA

    Fot. Ota Bartovský / MAFRA


     W sobotni poranek temperatura oscylowała w okolicach zera. Z powodu mgły nie było wiele widać, chował się w niej także szczyt Ještědu, a drobne kropelki mgły osadzały się na wszystkim. Mimo to, na pętli tramwajowej pod symbolem Liberca, jakim jest wznoszący się ponad miastem Ještěd, zebrała się grupa ponad trzydziestu miłośników morsowania, niskich temperatur i ekstremalnych aktywności. Byli wśród nich między innymi śpiewak operowy, wojskowi, zawodnik MMA, czy aktor, którym towarzyszyło kilka czworonogów. Bez koszulek, w samych krótkich spodenkach i w przypadku pań strojach kąpielowych, postanowili wejść na szczyt Ještědu.

     - Wydarzenie jest kontynuacją libereckiego Memoriału Wytrzymałościowego im. Jáchyma z Hradca. Jest to wydarzenie sportowe, które łączy różne, wydawałoby się zupełnie odmienne od siebie grupy społeczne. Choć Memoriał postrzegany jest czasem w sposób negatywny, uważamy samo wspinanie się na szczyt za niezwykle zdrową aktywność dla organizmu. Generalnie dobrze jest, gdy człowiek od czasu do czasu doświadcza dyskomfortu – mówi Jiří Bartoloměj Sturz, organizator imprezy.

     Grupa ruszyła z miejsca zbiórki krótko po dziesiątej rano. Po grupowym zdjęciu, uczestnicy imprezy ruszyli na nieco ponad 3,5-kilometrową wycieczkę na szczyt. Do nadajnika i hotelu na górze dotarli w mniej więcej po godzinie. Niestety, góra nie uraczyła śmiałków panoramami, z których słynie – na szczycie, podobnie jak na dole, nie pozwalała na to mgła.

Waldemar Brygier - NaszeSudety

 

CMS by Quick.Cms| Projekt: StudioStrona.pl