Na Śnieżkę ze 170 kilogramami na plecach
Štěpán Domorád pobił w sobotę, 20 lipca 2019 r., rekord, jaki niecały rok temu ustanowił Słowak Vladimír Hižnay, który wniósł na Śnieżkę ładunek o wadze 165,5 kilogramów. Nowy rekord wynosi 170 kg, a dokonał tego mieszkaniec Vrchlabí, miasta leżącego u stóp Karkonoszy. Trasa wiodła od Domu Śląskiego przez Drogę Jubileuszową na najwyższy szczyt Republiki Czeskiej. Blisko 2-kilometrową trasę pokonał w cztery godziny i 20 minut. Towarzyszyły mu trzy osoby, które dbały o napoje i posiłek na trasie, a także asekurowały go. Wiele ciepłych słów zachęty i dopingu tragarz usłyszał od licznych turystów, którzy tego dnia odwiedzili Śnieżkę.
Domorád wyruszył spod Domu Śląskiego o gozinie 9:00. Na specjalnych nosidłach, ważących 23,5 kilograma załadowanych było 180 butelek z wodą, które w sumie ważyły 146,5 kilograma. Na wierzchołek dotarł o godzinie 13:20.
- Szło mi się dobrze, ale ostatni kilometr był dla mnie naprawdę trudny. Podczas końcowych 100-200 metrów czułem, że siły mnie opuszczają i miałem już naprawdę dość. Jednak, gdy widziałem jak ludzie mi klaskali i dopingowali, to dodawało mi to energii - powiedział Štěpán Domorád po wejściu na szczyt.
Jadną z osób, które towarzyszyły Domorádowi w jego wyczynie był tragarz Zdeněk Pácha. Podczas tegorocznych zawodów Sněžka Sherpa Cup wyniósł z dolnej stacji wyciągu w Pecu ładunek o wadze 60 kilogramów. Zajęło mu to zaledwie dwie godziny i dziewięć minut. W przyszłym miesiącu Pácha planuje pobić rekord swego przyjaciela i wnieść na Śnieżkę ładunek o wadze 210 kilogramów, czyli trzy pełne beczki z piwem. Planuje, że będzie to miało miejsce 10 sierpnia, a więc w dzień, gdy na Śnieżce spotykają się polscy i czescy turyści, a także ratownicy i przewodnicy górscy.



