Nie chcą pieniędzy na Nepomuka
Ludzie wpłacali pieniądze, aby kopia rzeźby św. Jana Nepomucena wróciła na średniowieczny most w Lądku-Zdroju. Znalazł się jednak bogaty darczyńca (firma budowlana, która wykonuje inne prace zlecone przez lądecki magistrat) i urzędnicy z ratusza wypięli się na zebrane społecznie pieniądze. Konkretnie to Firma Nowak-Mosty zasponsoruje odtworzenie wiernej kopii rzeźby św. Jana Nepomucena, która zdobiła przed powodzią most gotycki w Lądku-Zdroju. Oświadczenie wydał w tej dziwnej sprawie Krystian Takuridis z Lądeckiego Towarzystwa Historyczno-Eksploracyjnego.
Oświadczenie:
Z dużym smutkiem i poczuciem rozczarowania chciałbym poinformować wszystkich darczyńców oraz osoby, którym los figury św. Jana Nepomucena nie był obojętny, że wysiłek związany ze zbiórką środków na jej odnowienie okazał się bezowocny. Dzięki zaangażowaniu wielu ludzi dobrej woli udało się zgromadzić ok. 36 tys. zł. Każda wpłata była wyrazem troski o nasze dziedzictwo, szacunku dla historii i wiary, że wspólnym wysiłkiem można ocalić coś cennego dla przyszłych pokoleń. Za to zaangażowanie i okazane zaufanie jestem, w imieniu Lądeckiego Towarzystwa Historyczno-Eksploracyjnego wszystkim darczyńcom ogromnie wdzięczny.
Niestety, miasto nie zdecydowało się skorzystać ze zgromadzonych środków, znajdując innego sponsora realizacji tego przedsięwzięcia. W konsekwencji pieniądze, które z takim trudem były zbierane przez wiele miesięcy, nie zostaną wykorzystane zgodnie z pierwotnym celem. W najbliższym czasie cała kwota zostanie zwrócona darczyńcom.
Trudno ukryć gorycz. Szczególnie przykre jest to, że nie zabrakło osób, które nie uczestniczyły w organizacji zbiórki, nie poświęciły swojego czasu ani energii na pozyskiwanie środków, a mimo to w publicznych komentarzach chciały decydować o przeznaczeniu pieniędzy ofiarowanych przez innych. To bolesne doświadczenie pokazuje, jak łatwo jest oceniać i wydawać sądy z boku, nie ponosząc ciężaru odpowiedzialności ani wysiłku związanego z realizacją podobnych inicjatyw. Zbiórka była celowa i na inny cel nie można jej wykorzystać. Pozostaje żal, że tak wiele dobrej woli, społecznego zaangażowania i bezinteresownej pracy nie przyniosło oczekiwanego efektu. Pozostaje również smutek, że inicjatywa, która miała łączyć ludzi wokół wspólnego celu, stała się źródłem niepotrzebnych sporów i rozczarowań.
Mimo wszystko dziękuję każdej osobie, która wsparła zbiórkę. Wasza hojność i zaufanie były prawdziwe i szczere. To one pozostają jedynym jasnym punktem w tej gorzkiej historii. Jednocześnie dziękuję firmie Nowak-Mosty za wspaniały gest związany z odtworzeniem figury.
Radny Krystian Takuridis
Lądeckie Towarzystwo Historyczno-Eksploracyjne




