Nową drogą z Karłowa do Machovskiej Lhoty

2019-11-16
  • Przejście przed przebudową. źródło: Google Maps

    Przejście przed przebudową. źródło: Google Maps

     Po trwającym kilka miesięcy remoncie, otwarta dla ruchu samochodowego została droga z Karłowa do Ostrej Góry i dalej na czeską stronę, do Machovskiej Lhoty. To nowość na drogowej mapie Sudetów, bo do tej pory nie można było przejechać w tym miejscu przez granicę. Remont i otwarcie przejścia drogowego mogły zostać zrealizowane dzięki projektowi, który w dużej części sfinansowany został z pieniędzy Unii Europejskiej. W jego ramach po polskiej stronie wyremontowano drogę z Karłowa do Ostrej Góry (a także odcinki z Łężyc przez Złotno do Szczytnej oraz z Łężyc do Dusznik-Zdroju), a po czeskiej w sumie 11 kilometrów dróg oraz siedem mostów.

     Nowe przejście graniczne (dostępne dla pojazdów o ciężarze do 3,5 tony) ułatwi turystom z obu stron granicy poznawanie Gór Stołowych. Dla polskich turystów pierwsze atrakcje zaczynają się już w leżącej tuż za przejściem Machovskiej Lhocie. 

     Miejscowość powstała z połączenia dwóch wsi notowanych w źródłach od początku XV w. jako Policka Lhota i Náchodska Lhota. W 1918 r. utworzono z nich jedną wieś o nazwie Lhota u Police nad Metují. Od 1949 r. Lhota jest częścią Machova. Warto w tym miejscu dodać, że słowo Lhota ma taki sam źródłosłów jak na Śląsku Ligota i oznacza miejscowość zwolnioną na jakiś czas z podatków, zazwyczaj w pierwszym okresie swego istnienia (w innych regionach Polski miejscowości takie zwano Wola).

     W Machovskiej Lhocie stoi dzwonnica z 1904 r. mająca kształt piaskowcowego smukłego obelisku zakończonego daszkiem, pod którym wisi dzwon. W miejscowości spotkać też można liczne przykłady wiejskiej architektury, np. gospodarstwo nr 41 zwane U Nemejtů, w którym zobaczyć można typowy dla regionu dom mieszkalny, stodołę i szopę gospodarczą (wszystkie postawione w 1863 r.). Budynek nr 54 to dawna pastorówka zbudowana w 1813 r., tzw. Kubečkova fara, ładny dom o konstrukcji zrębowo-murowanej z izbą na poddaszu wspartą na kamiennych słupach. Po wydaniu edyktu tolerancyjnego budynek służył jako miejsce modlitw ewangelików. Pozostał po nich kamienny relief przedstawiający kielich (na lewo od wejścia). Kubečkova fara występuje w powieści Alojzego Jiráska „U nás”. Z budynkiem obecnej gospody ”U Lidmanů” pochodzącym z 1884 r. wiąże się z kolei ciekawa anegdota z czasów I wojny światowej.

     W lipcu 1914 r. ówczesny karczmarz Edward Šrám, sierżant CK armii, na wieść o rozpoczęciu działań wojennych, zezłoszczony rzucił kuflem od piwa w obraz cesarza Franciszka Józefa I nieco go uszkadzając. Wyraził się przy tym takimi słowami: Ty łajdaku, a masz za wszystkie nieszczęścia, które nas teraz czekają. Według żartobliwego komentarza umieszczonego pod obrazem, który do dnia dzisiejszego wisi w gospodzie, był to pierwszy ranny w tej wojnie. A „rana” nadal się nie zagoiła i jest widoczna.

Waldemar Brygier - NaszeSudety
 

CMS by Quick.Cms| Projekt: StudioStrona.pl