O pięknym miejscu i pięknych ludziach, czyli Nové Hrady

2026-05-11


     Nazywają go czeskim Wersalem lub małym Schönbrunnem. Zbudował go ekscentryczny arystokrata, który zniszczył dwa stare zamki, poszukując w nich skarbu. W latach komunizmu tuczono tu świnie. Wskrzesił go rozczarowany polityką czołowy uczestnik Aksamitnej Rewolucji. Pałac Nové Hrady...

nove_hrady_01.jpg
źródło: archiwum pałacu Nové Hrady

     Nové Hrady są liczącą około 300 mieszkańców wsią, leżącą 15 km na zachód od Litomyśla, na skraju malowniczego rezerwatu przyrody z głębokimi dolinami o stromych piaskowcowych ścianach. Pośrodku wsi, wśród raczej niepozornych domów, wysadzana lipami aleja prowadzi do prawdziwej perły – okazałego, rokokowego pałacu z fasadą mierzącą 60 metrów długości, otoczonego wspaniałymi ogrodami i parkiem o łącznej powierzchni 20 ha.

     Pod koniec XIII wieku była tu osada o nazwie Boží Dům, leżąca u stóp wzgórza z niewielką warownią należąca wówczas do biskupstwa litomyślskiego. Spustoszony w czasie wojen husyckich majątek zajął stronnik husytów Zdeněk Kostka z Postupic i w 1456 r. zbudował na wzgórzu gotycki zamek, który miejscowi zaczęli nazywać Novym Hradem, a odbudowaną wieś – Novymi Hradami. W XVI w. Kostkowie przebudowali zamek na renesansową rezydencję. Ród wymarł w 1557 r., po czym majątek wielokrotnie zmieniał właścicieli, aż w 1750 r., w imieniu swej żony Anny Barbary, kupił go arystokrata francuskiego pochodzenia, hrabia Johann Ludwig Harbuval de Chamaré.

     Czytelników zainteresowanych tematyką dolnośląską zaciekawić może fakt, że hrabia przybył do Czech właśnie ze Śląska. Był synem francuskiego oficera w służbie austriackiej, który zginął na początku wojny o dziedzictwo hiszpańskie oraz Ślązaczki, która owdowiawszy, wróciła na Śląsk, gdzie ponownie wyszła za mąż i kupiła majątek Stary Zdrój (dziś część Wałbrzycha), po czym przekazała go w spadku synowi.

     Johann Ludwig kształcił się w Królewskiej Akademii Rycerskiej w Legnicy, a po jej ukończeniu w 1732 r. został mianowany jej rektorem. W latach 30. kupił kolejne majątki w księstwie jaworskim. Po zajęciu Śląska przez Fryderyka II w 1741 r. został internowany w twierdzy głogowskiej pod zarzutem spiskowania z dworem austriackim. Po roku zwolniony, otrzymał zgodę na opuszczenie Śląska, pod warunkiem nieszkodzenia interesom króla pruskiego. Jak się później okazało, obietnicy nie dotrzymał. Sprzedał swoje śląskie majątki i przeniósł się do Czech, gdzie w 1746 r. kupił dobra Potštejn na Pogórzu Orlickim. W 1754 r. otrzymał od cesarzowej Marii Teresy zadanie organizacji czeskiego płóciennictwa w północno-wschodnich Czechach. Założył bielniki w Potštejnie i w Nových Hradach oraz cesarsko-królewski skład płótna w Potštejnie. Jego zadaniem było skupowanie płótna od czeskich tkaczy i uszlachetnianie go w założonej obok manufakturze, do której ściągnął tkaczy m.in. ze Śląska. Uszlachetnione płótno miało trafiać na rynki zagraniczne i konkurować z płótnem śląskim.

     Po śmierci Johanna Ludwiga w 1764 r. majątki przejęła jego żona Anna Barbara i syn Johann Anton Harbuval de Chamaré (1737-1808). Urodzony w Legnicy, kształcił się w kolegium pijarów w Bílej Vodzie k. Javorníka, a następnie w Wiedniu, gdzie studiował prawo. Po śmierci ojca razem z matką próbował prowadzić manufaktury w Potštejnie, ale bez powodzenia. Choć przedsiębiorstwo trzeba było zamknąć, hrabia nie poddał się i zainwestował w jedwabnictwo, a także w manufakturę bawełny w Nových Hradach. Być może związane z tymi przedsięwzięciami długi skłoniły go do kroku, który zapewnił mu wśród potomnych niezbyt chlubną sławę. Zainspirowany legendą o ukrytym w podziemiach Potštejna skarbie, zaczął ryć pod budowlą tunele poszukiwacze. Brak sukcesów tylko wzmagał w nim determinację, bo poddał się dopiero po 20 latach, rozkopawszy nie tylko Potštejn, ale też ruiny zamku na sąsiednim Velešovie. Skarbu nie znalazł, a jego działania doprowadziły z czasem Potštejn do całkowitej ruiny.

nove_hrady_19.jpg
Zamek i wieś Nové Hrady, rysunek Johanna Venuta (1815), źródło: Wikipedia

     Po śmierci matki w 1773 r., Johann Anton objął majątek novohradski i postanowił zbudować sobie w nim wspaniałą rezydencję. Sam sporządził jej projekt, czerpiąc z wzorów rokokowych pałaców francuskich. Do pomocy zatrudnił działającego w Pradze tyrolskiego architekta Josefa Jägera. Za źródło materiału do budowy pałacu wybrał sobie… gotycko-renesansowy zamek Nový Hrad, który całkowicie rozebrał, a kamień przetransportował na plac budowy zaprojektowaną samodzielnie w tym celu kolejką linową. Nie ma wiarygodnych informacji o tym, żeby również na Novym Hradzie poszukiwał skarbu.

     Pałac powstawał stopniowo w latach 1774–77. W 1778 r. dobudowano jeszcze parterowe budynki administracyjne po bokach dziedzińca, w 1779 r. powstał spichlerz, a w zachodnim skrzydle pałacu - kaplica. Jej poświęcenie w 1790 r. zakończyło budowę kompleksu.

      W rękach rodziny Harbuval de Chamaré majątek pozostawał do roku 1903, gdy jeden z wnuków Johanna Antona sprzedał pałac i wywiózł całe jego wyposażenie. Przez kolejnych 30 lat przewinęło się tu kilku różnych właścicieli, aż w 1936 r. pałac kupił przedsiębiorca Cyril Adolf Bartoň z Dobenína (jego herb można zobaczyć w pałacowej sieni), współwłaściciel fabryki tekstylnej w Náchodzie, dla synów swojej córki Marii: Ladislava (ur. 1925) i Jiřego (1928) Čerychów. W latach 1936–1937 architekt Otokar Fierlinger odrestaurował pałac i urządził park angielski na wzgórzu zamkowym.

     Niestety, Čerychowie nie cieszyli się długo nowym nabytkiem. Już w 1938 r. Niemcy zabrali go na ośrodek wypoczynkowy Luftwaffe i Hitlerjugend, a po II wojnie światowej majątek został upaństwowiony. We wschodnim skrzydle pałacu umieszczono szkołę podstawową, a  resztę budynku przekazano rolniczej spółdzielni produkcyjnej (JZD). Na parterze umieszczono tuczarnię świń, a w budynkach gospodarczych – obory. W 1955 r. sytuacja poprawiła się o tyle, że w zachodnim skrzydle umieszczono ekspozycję sztuki rokokowej, częściowo pozostałej po ostatnich właścicielach, a częściowo – ściągniętej z innych upaństwowionych rezydencji. Muzeum to działało do roku 1990, a szkołę w połowie lat 80 trzeba było wykwaterować, bo zajmowana przez nią część budynku była w tak złym stanie, że groziła zawaleniem.

*     *     *

     Po upadku komunizmu o swój dawny majątek upomnieli się bracia Čerychowie, którzy powrócili z emigracji. W 1992 r. zwrócono im pałac, ale nie zdecydowali się na kosztowny remont i postanowili go sprzedać. Kupców znaleźli dopiero w 1997 r. Okazali się nimi były dziennikarz i polityk Petr Kučera z żoną Magdą.

nove_hrady_13.jpg
Współczesny widok z pałacowego balkonu, fot. pałac Nové Hrady

     Petr Kučera (ur. 1947), z wykształcenia afrykanista i orientalista, polityką interesował się od szkoły średniej, a w 1973 r. został redaktorem rubryki zagranicznej dziennika Socjalistycznej Partii Czechosłowacji „Svobodné slovo”. Dawało mu to stały dostęp do biuletynów zachodnich agencji informacyjnych. Często występował też z odczytami o polityce międzynarodowej na zebraniach partyjnych, w związku z czym był pod stałą kontrolą służby bezpieczeństwa (StB). W 1983 r., po posłaniu do druku artykułu o zestrzeleniu przez radziecki myśliwiec południowokoreańskiego samolotu pasażerskiego, został zdegradowany do roli redaktora technicznego dodatków do gazety i stracił możliwość publikowania.

     Tak się złożyło, że parę lat wcześniej razem z żoną, japonistką i tłumaczką, kupili zaniedbane dawne gospodarstwo sadownicze w Nebušicach na skraju Pragi. Własnymi siłami zbudowali w nim duży dom, a kiedy na fali zaostrzenia zimnej wojny żona straciła pracę tłumaczki, zajęli się ogrodnictwem i hodowlą zwierząt. Okazało się to później bardzo cennym doświadczeniem.

     Polityka wróciła do życia Kučerów latem 1989 r. Wtedy w ich domu (Petr Kučera mówi skromnie, że tylko dlatego, że był na tyle duży, żeby zmieścić kilkadziesiąt osób) doszło do spotkania, podczas którego powstało Koło Niezależnej Inteligencji (Kruh nezávislé inteligence), które współorganizowało przełomową manifestację 17 listopada 1989 r. na praskim Albertově. Kučerowie uczestniczyli w niej razem z najstarszym synem, Danielem. Był on w tłumie kilku tysięcy studentów, którzy poszli później w stronę Teatru Narodowego i zostali brutalnie rozpędzeni przez milicję na Národní třídě. Wydarzenie to zapoczątkowało Aksamitną Rewolucję.

     Podczas spontanicznych manifestacji w kolejnych dniach, Kučera był tym, który umożliwił mówcom przemawianie z balkonu wydawnictwa Melantrich na Placu Wacława, a 19 listopada wziął udział w zebraniu założycielskim Forum Obywatelskiego, z ramienia którego w 1990 r. został posłem.

     Był zaangażowany w krajową politykę do połowy lat 90, ale stopniowo odczuwał coraz większe rozczarowanie jej konfrontacyjnym duchem antagonizującym ludzi oraz tym, że marketing polityczny stał się ważniejszy niż treść. Śmieje się, że znajomi do dziś wypominają mu, że wciągnął do polityki późniejszego prezydenta Miloša Zemana, czego zresztą bardzo później żałował.

     Ostatecznie, razem z żoną, zmęczoną łączeniem wychowywania czwórki dzieci z wymagającą pracą w japońskiej firmie, postanowili zupełnie zmienić życie i zrealizować dawne marzenie Petra, aby odrestaurować jakiś zabytek z ciekawą przeszłością i architekturą. Ich wybór padł na Nové Hrady.

nove_hrady_14.jpg
Zespół pałacowy Nové Hrady obecnie, fot. pałac Nové Hrady

     Kolejnym zbiegiem okoliczności, w tym czasie teren koło ich domu kupił amerykański inwestor, który zaczął tam budować dużą międzynarodową szkołę. Cena ziemi w pobliżu wielokrotnie wzrosła. Kučerowie podzielili więc swoją posiadłość na działki deweloperskie, które korzystnie sprzedali i… kupili zrujnowany pałac.

     A tak Magda Kučerová wspominała swoje pierwsze wrażenia z oględzin pałacu: Przestraszyłam się. Na balkonie rosły brzozy, przed wejściem stało drzewo, ludzie na łące kosili trawę dla królików. Wnętrze było równie ponure, totalnie zdewastowane. Gdzieniegdzie nie było nawet podłóg.

     Ponieważ Kučerowie sprzedali również dom, całą rodziną wprowadzili się do dawnej szkolnej stołówki (dzisiejszej kawiarni). Spali w śpiworach, a rzeczy osobiste trzymali w kartonach na podłodze. Synowie (najmłodszy miał wtedy 10 lat) przyjęli to jako przygodę, tylko 17-letnia córka nie była zachwycona.

     Nastąpiły cztery lata wytężonej pracy. Petr, który miał już doświadczenie przy budowie i remontach domów, założył firmę budowlaną i najął robotników i rzemieślników (m.in. sztukatorów, którym dwa lata przed emeryturą zlikwidowano firmę), ale przy remoncie pracowała cała rodzina, znajomi i sam właściciel, którego najczęściej można było spotkać w roboczym kombinezonie na rusztowaniu. Dzięki temu, remont kosztował jedną czwartą tego, co wyliczyli konserwatorzy zabytków i został przeprowadzony bez żadnych państwowych dotacji czy zagranicznych grantów. W 2001 r. pałac został udostępniony zwiedzającym.

     Kučerowie od początku traktowali pałac nie tylko jako rezydencję, ale przede wszystkim jako miejsce pracy i tak jest do dziś. Pani Magda sama szyje firany do pałacowych komnat czy piecze ciasta do kawiarni, pan Petr dogląda ogrodów, najstarszy syn Daniel i synowa Šárka przejęli zarządzanie firmą, a wnuka można spotkać w roli przewodnika po pałacowych wnętrzach.

*     *     *

     Pałac Nové Hrady jest najczystszą stylowo rokokową rezydencją w Republice Czeskiej. Jest też jedną z niewielu, łączących funkcje mieszkalne z muzealnymi. Rodzina Kučerów zajmuje piętro pałacu, a na parterze udostępnia ekspozycję ukazująca historię sztuki meblarskiej od baroku po secesję. Dzięki współpracy z Muzeum Sztuki Użytkowej (Uměleckoprůmyslové museum) w Pradze, szansę na zaprezentowanie zyskały tu ciekawe eksponaty, które z braku miejsca na stałych wystawach zalegały wcześniej w muzealnych magazynach.

nove_hrady_15.jpg

nove_hrady_16.jpg

nove_hrady_17.jpg

nove_hrady_18.jpg

     Możemy tu obejrzeć meble malowane, rzeźbione, złocone, intarsjowane różnymi rodzajami drewna i inkrustowane masą perłową czy kością słoniową, meble orientalne i meble wykonane z giętego drewna, unikalne krzesła z oparciami wyłożonymi kawałkami gobelina, stolik zdobiony wtapianymi koralikami czy secesyjny fortepian z dekoracją namalowaną przez Alfonsa Muchę. Możemy też usłyszeć wiele ciekawostek na temat sposobów wykonania mebli, inspiracji dekorujących je artystów oraz życia codziennego w poszczególnych epokach. W ramach zwiedzania wejdziemy też na piętro mieszkalne, aby zobaczyć wielką salę z zachowaną rokową sztukaterią, oryginalnym piecem, pięknym żyrandolem pochodzącym z północnoczeskiego Novego Boru i niezwykłym barem ukrytym w ścianie. Z sali tej możemy zajrzeć do prywatnej jadalni i gabinetu właścicieli, do których prowadzą drzwi w ozdobnych framugach z giętego drewna.

     Pałac to jednak tylko jedna z atrakcji Novych Hradów i, jak mówią właściciele, taka, którą zwykle ogląda się raz. Największą chlubą rodziny Kučerów i magnesem, który przyciąga najwięcej gości (w tym wielu wielokrotnie) są pałacowe ogrody.

nove_hrady_08.jpg
Fot. pałac Nové Hrady

nove_hrady_09.jpg
Fot. pałac Nové Hrady

nove_hrady_10.jpg
Fot. pałac Nové Hrady

     Ogrodów jest obecnie 12, ale pan Petr zapewnia, że nie powiedział w tej kwestii jeszcze ostatniego słowa. Większość z nich zaprojektował i pomagał urządzić jeden z synów państwa Kučerów, David, z zawodu architekt krajobrazu. Od wczesnej wiosny do jesieni zachwyca barwami drzew, krzewów i kwiatów, dobieranych tak, aby cały czas coś kwitło.

     Aleja prowadząca od bramy do pałacu prowadzi przez trzypoziomowy ogród francuski z geometrycznymi wzorami ze strzyżonych bukszpanów, fontannami, różami i cisami formowanymi w ostrosłupy. Po zachodniej stronie budynku połyskuje basen z różnokolorowymi grzybieniami, przy którym stoi pergola z pnącymi różami, wiciokrzewami i bignoniami. Stamtąd można przejść do kaskady wodnej przez biały ogród obsadzony białymi różami, ostróżkami, goździkami, złocieniami i innymi bylinami i krzewami kwitnącymi kolejno od wiosny do jesieni.

     Nad największym z pałacowych stawów leży ogród włoski z kaskadą wodną, założony według renesansowych wzorów. Choć pinie zastępują tu bardziej odporne tuje, jak we Włoszech kwitnie lawenda, którą uzupełniają różnokolorowe byliny i rośliny jednoroczne. Włoskiego klimatu dodają też rokokowe piaskowcowe rzeźby.

     Wielką dumą pana Petra są rozaria, w których łącznie rośnie ok. 2 000 róż ok. 250 odmian – od historycznych po współczesne, w tym nagradzane na wystawach róże wyhodowane przez czołowych niemieckich hodowców – najlepszych specjalistów w tej dziedzinie.

     Zamkowe wzgórze powyżej pałacu porasta romantyczny park angielski, którego skrajem od kościoła na szczyt prowadzi barokowa droga krzyżowa, dzieło litomyślskiego warsztatu braci Hendrichów, ufundowana w 1765 r. przez hrabinę Annę Barbarę Harbuval-Chamaré. Wzdłuż niej rosną lipy posadzone za czasów hrabiny. Na szczycie wzgórza znajduje się plac zabaw dla dzieci i odsłonięte resztki umocnień zamku Nový Hrad.

nove_hrady_11.jpg

nove_hrady_12.jpg

     Z alei trawersującej zamkowe wzgórze widać ogród wyspowy z wysepkami drzew i krzewów na rozległych łąkach i założone w 2019 r. arboretum, liczące ponad 200 gatunków rzadkich i egzotycznych drzew liściastych i iglastych. Można przejść między nimi specjalnie wyznaczonymi ścieżkami. 

     Na północ od wzgórza, w dawnej owczarni z przełomu XIX i XX w. znajdują się stajnie. Od nich alejka prowadzi na południe, koło szklarni i ogrodu ziołowego, w którym rosną zioła przyprawowe i lecznicze. Następny jest ogród tarasowy na zboczu powyżej spichlerza, nawiązujący do ogrodów renesansowych. Dominują tu czerwone i żółte róże, wśród których stoją piaskowcowe rzeźby. Od wschodu poniżej tego ogrodu rozpościera się zwierzyniec, w którym żyje duże stado jeleni.

nove_hrady_02.jpg

nove_hrady_04.jpg

nove_hrady_03.jpg

     Spichlerz z 1779 r. mieści muzeum „Motory a Pedály”, największe europejskie muzeum motorowerów i motocykli produkowanych od 1922 r. po współczesność. Rozmieszczona na trzech piętrach i stale uzupełniana kolekcja liczy obecnie ponad 170 jednośladów z 22 krajów całego świata (również z Polski), w tym 35 wyprodukowanych w Czechosłowacji lub Republice Czeskiej.  Eksponaty pochodzą z zapoczątkowanej w latach 70. kolekcji Jana Čejchana, dziennikarza motoryzacyjnego i muzealnika. Na najwyższym piętrze znajduje się sala teatralna.

     Miedzy spichlerzem a pałacem ciągnie się kolejny tarasowy ogród ze szpalerami lip, klasycystyczną altaną z 1791 z herbem rodu Harbuval Chamaré, kopią „Uczciwości” barokowego rzeźbiarza Mathiasa Bernarda Brauna i zielonym amfiteatrem z kulisami i zapleczem ze strzyżonych zimozielonych krzewów, stworzonym według barokowych wzorów. Odbywają się tu śluby i koncerty, a podczas dorocznego festiwalu muzycznego „Smetanova Litomyšl”, którego partnerem od 2012 są Nové Hrady, wystawiane są barokowe opery (w razie niepogody przenoszą się do sali teatralnej w spichlerzu). W festiwalowe wieczory otwarty jest też pałac i ogrody, w których odbywają się wydarzenia towarzyszące, a w prywatnych pomieszczeniach pałacu można skorzystać z bogatego poczęstunku. W tym roku (2026) będą to wieczory 16-20 czerwca, a wystawiana będzie komedio-opera czesko-austriackiego kompozytora Adalberta Gyrowtza (Vojtěcha Matyáša Jírovca, 1763-1850) Augenarzt, w czeskim przekładzie jako Lékař oční.

nove_hrady_05.jpg
Labirynt w novohradzkim parku, źródło: pałac Nové Hrady

     Od wschodu z amfiteatrem sąsiaduje labirynt złożony z 600-metrowej plątaniny ścieżek. Jest nie tylko przestrzenią do zabawy, ale także symbolem ludzkiej drogi przez życie i wiecznego poszukiwania właściwego kierunku. Nawiązując do mitu o Tezeuszu, przypomina również, że każde stulecie miało swojego Minotaura. W środku labiryntu stoi posąg jednego z minotaurów XX wieku – Józefa Stalina. Kučerowie znaleźli go w pałacowej piwnicy, gdzie prawdopodobnie utknął w latach 50. w drodze z warsztatu rzeźbiarskiego w Hořicach do miejsca przeznaczenia w Valašskim Meziříčí. Ponieważ miał aż 4 m wysokości, do połowy zakopali go w ziemi. Na tabliczce umieścili opis, który kończy się słowami: „Ludzka wolność nie jest oczywistością, dlatego musimy ją stale pielęgnować”.

     W oranżerii po północnej stronie labiryntu od połowy maja do jesieni można obejrzeć wystawę angielskich kapeluszy z kolekcji Šárki Kučerovej. Jest to zbiór ponad stu damskich kapeluszy o przeróżnych kształtach i barwach, wykonanych z różnych materiałów. Niektóre z nich można przymierzać. Oprócz tego można tu poznać różne ciekawostki o historii noszenia kapeluszy, technologii ich wyrobu i wykorzystywanych materiałach. W budynku znajduje się też woliera z papużkami.

     Ostatnim z pałacowych ogrodów, przylegającym do północnej fasady budowli, jest ogród warzywny inspirowany barokowymi ogrodami klasztornymi. Na grządkach otoczonych niskimi bukszpanowymi żywopłotami rosną warzywa, zioła, krzewy i drzewka owocowe, a także kolorowe kwiaty przeznaczone do ozdoby stołów.

nove_hrady_06.jpg
Fragment galerii sztuki przy pałacowej kawiarni

     Ważnymi częściami pałacowego kompleksu są też mieszczące się w dawnych budynkach administracyjnych restauracja i kawiarnia z galerią sztuki, w której co roku prezentowanych jest kilka wystaw. Obecnie, do 2 lipca 2026 roku, jest to wystawa Něha in natura (Czułość w naturze) złożona z prac Míli Fürstovej, mieszkającej w Wielkiej Brytanii czeskiej malarki i graficzki, autorki m.in. okładki do albumu Ghost Stories brytyjskiej grupy Coldplay czy ilustracji do wydań klasyki literatury czeskiej z lata 2020-2023.

     Plenerową galerię sztuki (tym razem rzeźby) można zobaczyć na dachu pozostałej z dawnego browaru fermentowni.

*     *     *

     Wstęp do pałacowego kompleksu, w tym na dziedziniec z kawiarnią i restauracją i do ogrodów jest płatny. Bilet wstępu do pałacu upoważnia do zwiedzania całego kompleksu. Bilet wstępu do ogrodów obejmuje zwiedzanie znajdujących się w nich wystaw i wstęp do  kawiarni i restauracji. Pałac zwiedza się z przewodnikiem o pełnych godzinach. Zwiedzanie trwa około 45 minut. Bliższe informacje, w tym ceny biletów i aktualne godziny wstępu: www.nove-hrady.cz.

nove_hrady_07.jpg
Rezerwat przyrody Toulcovy Maštale

     Po zwiedzeniu pałacowego kompleksu można wybrać się na pieszą wycieczkę do pobliskiego rezerwatu przyrody „Maštale”, chroniącego krajobraz erozyjnych dolin wyżłobionych w piaskowcowym podłożu przez dopływy i potoki źródliskowe rzeki Novohradki. Na zboczach dolin można podziwiać rozczłonkowane wietrzeniem skalne ściany, a w ich głębi – dwa małe piaskowcowe labirynty.

Katarzyna Potocka-Brygier - NaszeSudety

CMS by Quick.Cms| Projekt: StudioStrona.pl