Panorama Racławicka znów dla odwiedzających

2016-12-06
  • Fot. Waldemar Brygier / NaszeSudety

    Fot. Waldemar Brygier / NaszeSudety

  • Fot. Waldemar Brygier / NaszeSudety

    Fot. Waldemar Brygier / NaszeSudety

  • Fot. Waldemar Brygier / NaszeSudety

    Fot. Waldemar Brygier / NaszeSudety

  • Fot. Waldemar Brygier / NaszeSudety

    Fot. Waldemar Brygier / NaszeSudety

  • Fot. Waldemar Brygier / NaszeSudety

    Fot. Waldemar Brygier / NaszeSudety

  • Fot. Waldemar Brygier / NaszeSudety

    Fot. Waldemar Brygier / NaszeSudety

     Od dzisiejszego dnia, znów można zwiedzać Panoramę Racławicką. Jej czasowe zamknięcie spowodowane było koniecznością przeprowadzenia odkurzenia i uzupełnienia scenografii, która towarzyszy płótnu. Efekt dwutygodniowych prac konserwatorskich jest widoczny, świadczą o tym reakcje i pełne zachwytu komentarze pierwszych zwiedzających.

     - Trójwymiarowy teren przed płótnem został odtworzony na podstawie starych zdjęć w latach 80-tych XX wieku. W trakcie bieżącej eksploatacji wymaga drobnych napraw i uzupełnień, co właśnie uczyniliśmy. Obiekt jest licznie odwiedzany przez turystów, to jest około 300 tysięcy osób rocznie. Te osoby przynoszą na swoim obuwiu i na odzieży kurz, wzbudzają ruch powietrza i drobiny kurzu osiadają na przedpolu i na obrazie. Ostatnie czyszczenie przeprowadzaliśmy 12 lat temu, więc tampony z waty, których teraz używaliśmy, szybko stawały się czarne. Brudna ekspozycja zakłócała odbiór i pogłębiała różnice kolorystyczne, które się pojawiają między wyglądem obrazu i przedpola – mówi Ryszard Wójtowicz z firmy zajmującej się renowacją Panoramy Racławickiej.

     Wyczyszczony sztafaż pozwala na zupełnie nowe doznania podczas oglądania dzieła stworzonego przez zespół malarzy pod kierunkiem Jana Styki i Wojciecha Kossaka. Staraliśmy się oddać klimat na zdjęciach, ale możemy zapewnić, że w rzeczywistości wygląda to znacznie lepiej… Zapraszamy do odwiedzin „nowej” Panoramy Racławickiej, a na zachętę, zapraszamy na krótki spacer na zaplecze Panoramy, by zobaczyć, co też znajduje się po drugiej stronie płótna. Naszym przewodnikiem będzie pan Romuald Nowak, kierownik Panoramy Racławickiej.

 


     - Panoramę Racławicką malowało we Lwowie kilku malarzy, w porywach nawet dziewięciu. Płótno zostało więc podzielone na fragmenty, tak by sobie nawzajem nie przeszkadzali. Dlatego namalowali siatkę i każdy mógł swój element kompozycji malować, nie przeszkadzając innym. Kolejne prace konserwatorskie zachowały tę siatkę, widoczną do dnia dzisiejszego.

     - W budynku Panoramy Racławickiej znajdują się bunkry, które miały w razie niebezpieczeństwa ochronić płótno. Mają wielką wytrzymałość, ale obecnie mamy inny plan ewakuacji, dlatego możemy teraz o tym tajnym kiedyś obiekcie opowiadać.

     - Jesteśmy w miejscu, w którym najlepiej widać przekrój konstrukcji Panoramy. Jest to konstrukcja stalowa, na której nałożone są suporexowe elementy. Na to kładziony był pianobeton, który łatwo daje się formować i wolno zastyga. Dzięki temu scenografowie mogli łatwo teren odpowiednio formować, bez dużego nakładu pracy. I potem dopiero nakładano szatę roślinną i oczywiście kolory.

     - Panorama Racławicka, jak każde ważne dzieło sztuki, ma swój własny plan ewakuacji. Gdy przyjrzeć się dokładnie płótnu, to widać wyraźnie miejsca szycia. Panorama składa się z 14 elementów zwanych brytami. W momencie, gdy jest ogłoszony stan zagrożenia, mamy wtedy zmobilizowanych konserwatorów, którzy rozpruwają malowidło na 14 brytów i po dwa bryty są nawijane na specjalne bębny i wyjeżdżają poza Wrocław. Panorama musi znaleźć się poza terenem miasta w ciągu 48 godzin.

     - Mechanizm walców potrzebnych do ewentualnej ewakuacji płótna jest cały czas utrzymywany w sprawności, podobnie jak wózki, które znajdują się pod sufitem budowli. Muzeum co miesiąc ponosi duże koszty ich utrzymania w należytym stanie, opłaca nadzór budowlany, by w każdej chwili, bo nigdy nie wiadomo, co się może zdarzyć, konserwator mógł na wózek bezpiecznie wejść i prowadzić prace konserwatorskie. Jedyna przygoda, jaka nam się w związku z wózkami zdarzyła podczas konserwacji, to włączenie się alarmu przeciwpożarowego, gdy jeden z wózków za blisko podjechał do czujnika optycznego. Czujka nie widząc sąsiedniej, uznała że to z powodu dymu i wszczęła alarm. Dwie minuty później straż pożarna była w Panoramie, pokazując przy tym, że system działa bardzo dobrze.

     - Panorama Racławicka nie jest okrągła, tak naprawdę jest hiperboloidą obrotową, co dobrze widać, gdy ogląda się ją od zaplecza. Od tyłu na całym płótnie znajdują się liczne czujki. To system, który zaczerpnięty jest z promów kosmicznych. Kiedy spalił się prom Columbia, to każdy następny prom miał zewnętrzny pomiar temperatury i co trzy sekundy mierzona była temperatura. U nas jest dokładnie to samo. Głównie wykorzystujemy system do analiz konserwatorskich, daje nam to wiedzę, między innymi jaki jest rozkład temperatur na płótnie.

CMS by Quick.Cms| Projekt: StudioStrona.pl