Pierwsze niepylaki na wolności
Na ten dzień pracownicy Karkonoskiego Parku Narodowego czekali długo. Po ponad stu latach nieobecności w Karkonoszach pierwsze niepylaki apollo powróciły na swoje naturalne siedliska. W ostatnich dniach pod Chojnikiem wypuszczonych zostało 300 sztuk gąsienic niepylaka. Są na tyle duże, że jeszcze kilka dni będą żerować, po czym zbudują oprzędy i przepoczwarzą się. Za około trzy tygodnie powinny pojawić się pierwsze motyle.
- W naszej pamięci ten dzień pozostanie słodko-gorzki - mówi Dariusz Kuś, szef działu ochrony przyrody w Karkonoskim Parku Narodowym. - Do pracy z niepylakami przygotowywaliśmy się kilka lat rozmnażając rośliny żywicielskie, przygotowując zaplecze hodowli i czekając na pierwsze niepylaki przekazane przez Jerzego Budzika. Przez trzy lata prowadzimy hodowlę niepylaka w Jagniątkowa. Wszystkie gąsienice i motyle w naszej hodowli dosłownie przechodzą przez nasze ręce. Spędziliśmy setki godzin z głową w hodowlarkach starając się wszystko obserwować, uczyć się i zapamiętać – tak aby w kolejnym roku było jeszcze lepiej. W ten dzień widzieliśmy, że wolność smakuje niepylakom wybornie. Smutno nam trochę było, bo nie możemy im w tym momencie więcej pomóc.
Rola człowieka w tym momencie się kończy. Czekają jednak jeszcze lata pracy, aby wytworzyła się dzika populacja niepylaka apollo, która będzie funkcjonowała sama bez pomocy z zewnątrz. Pozostaje tylko cierpliwie czekać i wypatrywać z nadzieją pierwszych motyli.



