Pies zaatakował jelenia w parku narodowym
W piątek, na terenie Krkonošskiego narodnego parku doszło do zdarzenia, które w konsekwencji skończyło się śmiercią okazałego jelenia. Według tego, co opowiadają świadkowie, samotny pies husky, który miał na sobie uprząż, zaatakował jelenia i go zranił. Ranne zwierzę spadło potem z muru oporowego o wysokości 4 metrów i poniosło śmierć na miejscu. Świadkowie zwracali też uwagę, że nigdzie w pobliżu nie było właściciela psa.
Po polskiej stronie Karkonoszy, na terenie parku narodowego, jest obowiązek trzymania psów na smyczy. Po czeskiej stronie nie ma takiego wymogu, jednak pies musi być pod opieką swojego właściciela, co oznacza że musi być w zasięgu wzroku i pod kontrolą, by w każdej chwili można go było odwołać. W przypadku opisanym wyżej, właściciel psa ewidentnie zaniedbał swoje obowiązki, co poniosło za sobą szkody w wysokości ocenianej na 70 000 koron.
Radek Drahný, rzecznik prasowy Krkonošskiego narodnego parku, poinformował że w ciągu roku dość często rejestrowane są przypadki konfliktów pomiędzy właścicielami psów a pozostałymi turystami. Zdarzają się również przypadki atakowania zwierząt gospodarczych i dzikich. Dla zwierząt żyjących na wolności, spotkanie z wolno biegającym psem zawsze jest sytuacją stresującą, dlatego dyrekcja KRNAP apeluje o większą kontrolę nad psami. Pies, nawet ten domowy, zawsze pozostanie drapieżnikiem, a odpowiedzialność za jego zachowanie ponosi właściciel.



