Pomnik Tomasza Baty w Zlínie
Spacerując po Zlínie, nie sposób nie ulec wrażeniu, że tu niemal wszystko związane jest z nazwiskiem Baťa... Nazwy ulic, imię nadane uczelni wyższej, szpitalowi, czy nieskończonej liczbie fundacji, zrzeszeń i innych mniej lub bardziej znaczących instytucji. Nic dziwnego, skoro Tomáš Baťa właściwie stworzył to miasto...
Nic też dziwnego, że po jego tragicznej śmierci w wypadku lotniczym w 1932 roku, chciano go w godny sposób upamiętnić. Już rok później otwarty został okazały, trójkondygnacyjny budynek, nazwany Památníkiem Tomáša Bati. Dominującym elementem jego wyposażenia jest tu dzisiaj model samolotu Junkers F13, w którym przedsiębiorca zginął. Poza tym trzy popiersia, kilkadziesiąt kopii lamp z oryginalnego wyposażenia i zegarek, który miał przy sobie Tomáš Baťa w chwili śmierci (zabierany na zimę z nieogrzewanego budynku).
Památník zwiedza się z przewodnikiem, wejścia są o każdej pełnej godzinie. To trochę niesamowite, że w tak ubogich w artefakty pomieszczeniach można snuć niezwykle ciekawą opowieść przez blisko godzinę, a taką uraczyła nas właśnie przewodniczka, p. Karolina, przekazując nam ogólną wiedzę, ale też mnóstwo szczegółów, na które nie zwrócilibyśmy sami uwagi. Na przykład na kolory balustrad schodów (z jednej strony białe, z drugiej niebieskie), które w połączeniu z czerwienią posadzki dają nam kolory flagi ówczesnej Czechosłowacji, czy na konstrukcję schodów układającą się w kształt litery Z (jak Zlín)...
Miejsce ze wszech miar godne polecenia...
Waldemar Brygier - NaszeSudety
strona internetowa Pomnika Tomasza Baty w Zlínie...












