Rowertour”, grudzień nr 12 (94) 2015

2015-11-28

     Grudniowy numer miesięcznika "Rowertour", jak zwykle przynosi wiele ciekawych artykułów dla miłośników dwóch kółek. W najnowszym numerze nie ma co prawda nic o sudeckich szlakach, ale przecież "nie samymi Sudetami człowiek żyje", więc czasami warto wybrać się także w inne rgiony, np. do niedalekiej krainy, zwanej Doliną Baryczy. Z doświadczenia możemy powtwierdzić, że to wspaniałe miejsce dla rowerowych wycieczek, a ilość atrakcji, nie tylko krajoznawczych, ale także przyrodniczych oraz kulinarnych przewyższa liczbą niejeden bardziej znany obszar w naszym kraju. Zapraszamy więc do Doliny Baryczy, a także do lektury najnowszego "Rowertouru"...

 


Na szlaku

Podlasie
Pomysł narodził się dawno, dawno temu. Ale, jak to często bywa, przeszedł w stan hibernacji i z czasem pokrył się kurzem. Czekał na odpowiedni moment i ludzi, którym tak jak mnie wschód w duszy gra, a nazwa Podlasie przyciąga jak magnes. Kupiłam przewodnik, zamówiłam mapy i tak zrodziła się myśl, by nasza tygodniowa trasa objęła swoim zasięgiem trzy parki narodowe.

Śląsk Cieszyński
Nierozerwalnie rower kojarzy mi się z górami. Z okna swojego mieszkania widzę szeroką panoramę Beskidu Małego i Śląskiego i, jeśli zamierzam dosiąść dwóch kółek, niemal zawsze jadę w ich kierunku. I tak jest od tylu lat, od ilu mieszkam w Bielsku-Białej. Wreszcie uś wiadomiłem sobie, że zaczynam zachowywać się jak pies Pawłowa: widzę rower – myślę góry.

Dolina Baryczy
Barycz – rzeka, którą kilka razy pokonywaliśmy kajakami. Ale dopiero niedawno przyszło mi do głowy pytanie: gdzie się zaczyna? Kiedy przeczytałem, że jej źródła znajdują się w okolicy Ostrowa Wielkopolskiego, od razu nasunął mi się pomysł na wyprawę. Plan był następujący. Jedziemy rowerami z Bojanowa do Ponieca, z Ponieca do Ostrowa Wielkopolskiego pociągiem i dalej znów na dwóch kołach wzdłuż Baryczy

Trójmiejski Park Krajobrazowy: Lasy Oliwskie
Wielkie miasto, wielka pustynia. Betonu – rzecz jasna. Znają ten ból mieszkańcy Łodzi czy Wrocławia, którzy chcąc zobaczyć solidniejszą kępę drzew w otoczeniu hardego runa i podszytu, muszą godzinami medytować w pociągu. Są jednak w Polsce wyjątki, a chyba najbardziej spektakularnym jest Trójmiasto.

Chorwacja – półwysep Istria
Niespełna rok po przyjściu na świat naszej drugiej córki stanąłem przed dylematem: jak wykorzystać urlop ojcowski? Marzec, czas zaczynał gonić, trzeba było coś wymyśleć. Szybko doszedłem do wniosku, że urlop ojcowski to najlepszy czas, aby spędzić go wspólnie z rodziną na wyprawie rowerowej! Usiadłem przed komputerem i zacząłem sprawdzać, gdzie w drugiej połowie marca złapie się trochę słońca, a nie zmarznie czy zmoknie.

Szwajcaria
W języku niemieckim występuje w towarzystwie rodzajnika „die” i – jak sądzę – nie bez powodu jest to żeński przedimek. Szwajcaria jest kobietą &ndash ; zmienną i rozkapryszoną. Czasem bezlitosna hetera, innym razem kochająca matka, lecz za każdym razem jej uroda zapiera dech w piersiach. Do Szwajcarii się nie przyjeżdża, ale zagląda z onieśmieleniem.

Rowerowe baza podjazdów > Bieszczady – przełęcze Żebrak i Przysłup
Zalesione, zupełnie pozbawione walorów krajobrazowych, nudne przełęcze nigdy nie cieszyły się nadzwyczajnym powodzeniem na łamach rowerowej bazy podjazdów. Są jednak takie przeprawy przez góry, które – choć nie zapewniają dalekich widoków – raz po raz odwiedzamy ze względu na ich znaczenie historyczne i komunikacyjne. Jednym z takich miejsc jest bieszczadzka przełęcz Żebrak.

Poradnik

Trenażery i rowery stacjonarne
Krótki dzień, opady, niskie temperatury, możliwe oblodzenia, mgły i silne wiatry nie zachęcają, a niekiedy wręcz uniemożliwiają treningi bądź jazdę na rowerze w ogóle. Na rowerzystów, którzy nie chcą lub nie lubią zmagać się z zimową aurą, czekają trenażery i rowery stacjonarne.  Trenażery to urządzenia umożliwiające jazdę na własnym rowerze pod dachem. Z kolei rowery stacjonarne bądź treningowe imitują rower.

Spodnie do zadań specjalnych
Jesienno-zimowa aura może skuteczne zniechęcić do jazdy nawet najbardziej zaprawionego turystę. Sposobem na to, aby nie dać się złamać pogodzie, jest zainwestowanie w odpowiednią odzież, która zapewni naszej skórze ochronę przed kontaktem z mokrą tkaniną, a co się z tym wiąże, pozwoli zachować właściwy komfort cieplny. Tym razem zam ierzam się zająć wodoodpornymi spodniami.

Rower w mieście

Przepisy do zmiany
Od kilku lat trwa proces zmian przepisów prawa dotyczącego rowerzystów, zapoczątkowany fundamentalną nowelizacją ustawy Prawo o ruchu drogowym z 2011 roku. Jeśli przyjąć, że są w Europie kraje, w których rowerem jeździ się lepiej niż w Polsce, ów proces powinien trwać dalej – aż do osiągnięcia stanu, o którym dziś być może nawet nie marzymy.

Stojaki rowerowe Roberta Walęsiaka
Robert Wałęsiak – wynalazca i innowator. Za projekt stojaka rowerowego, który jest jednocześnie nośnikiem reklamowym i schowkiem na kask, otrzymał w 2015 roku pierwszą nagrodę w V edycji Konkursu na Pomysł, organizowanego przez Kancelarię Prawno-Patentową Jarzynka i Ws pólnicy. Najnowsza wersja jego wynalazku  ma zabudowaną skrytkę i można do niej włożyć nie tylko kask, lecz także różne drobne i większe przedmioty.

Styl życia > Józef Jałowiczka 
Mieszka w Zduńskiej Woli. Był modelarzem, obecnie wraz z żoną i córką prowadzi zakład naprawy rowerów. Konstruuje też własne, nietypowe pojazdy: rower z drewna, równoległy tandem, tridem, przyczepkę z grillem i inne. Na rowerze jeżdżę codziennie. Zimą, latem. Jak o sobie mówi: – Chyba jestem uzależniony. Czuję się chory, gdy nie mogę wsiąść na rower. 

Korespondencje

Australia
Kolejny odległy ląd, kolejna podróż w nieznane. Wprost nie mogę się doczekać tego jedynego w swoim rodzaju uczucia, od którego, przyzna ję, jestem uzależniony. – Jak być może już słyszeliście, w tym kraju wszystko będzie próbowało was zabić. Dosłownie. Na lądzie, w rzekach, w morzu. Wszędzie – usłyszeliśmy od pierwszego Australijczyka, z którym wdaliśmy się w krótką rozmowę.

Kuba
Stare samochody, cygara, rum i salsa. To skojarzenia najbardziej oczywiste, jednak nie ma wątpliwości, że kubańską rzeczywistość kształtuje przede wszystkim komunistyczny system. By poznać ją bliżej, a poza obserwowaniem nieco doświadczyć, zamiast przewodnika najlepiej wziąć rower i jemu pozwolić oprowadzać się po wyspie. Kubańczycy powierzą nam swoje frustracje i nadzieje, ale też zarażą zaradnością i uśmiechem. 

Jak co miesiąc w magazynie „Rowertour”: 
- kalejdoskop
- nowości sprzętowe
- felieton > Na finiszu. Pisze dla nas Sławomir Bajew i Weronika Leczkowska

CMS by Quick.Cms| Projekt: StudioStrona.pl