Špindlerový Mlýn to nie tylko narty

2026-02-25
  • źródło: sankarska-draha.cz

    źródło: sankarska-draha.cz


     Podczas, gdy w małych ośrodkach narciarskich w Sudetach, sezon narciarski po ostatnim ociepleniu został przerwany lub nawet zakończony, w tych większych trwa i mimo kłód rzucanych przez pogodę pod nogi, wciąż można tam pojeździć na nartach. Tak jest na przykład w Karkonoszach, gdzie zarówno po polskiej, jak i czeskiej stronie, wyciągi wciąż działają, a miłośnicy jazdy na nartach mogą poszusować na trudnym, ale wciąż zdatnym do jeżdżenia śniegu.

     Warto jednak pamiętać, że popularne zimą kurorty nie samymi nartami żyją. Tak jest na przykład w Špindlerovym Mlýnie, gdzie dużą atrakcją, chętnie odwiedzaną w okresie zimowym, jest tor saneczkowy. To najdłuższy w Republice Czeskiej oświetlony tor, który mierzy sobie prawie 3 kilometry długości i posiada przewyższenie około 400 metrów. Niezwykłym doznaniem są na nim jazdy po zmroku, co pozwala skorzystać z niego także tym, którzy w ciągu dnia chcieliby jednak spędzić czas na nartach.

     Miejsce startu znajduje się poniżej Przełęczy Karkonoskiej, przy pensjonacie Malý Šišák, a meta przy rozdrożu U Dívčí lávky, skąd w kwadrans można dojść do centrum miasta. Trasa w większości poprowadzona jest po drodze, którą prowadzi zielony szlak turystyczny (zimą zamknięty dla pieszej turystyki). Na górę nie trzeba ciągnąć sanek, bo wszystkich chętnych dowiezie kursujący co godzinę z centrum Špindlerovego Mlýna, autobus. Szczegółowy rozkład znajduje się na stronie sankarska-draha.cz.

Waldemar Brygier - NaszeSudety

spindlerovy_tor_saneczkowy_02.jpg

 

CMS by Quick.Cms| Projekt: StudioStrona.pl