Świdnica nocą
Będąc w lecie w świdnickim Parku Centralnym, postanowiłem odwiedzić to miejsce po zmroku. Zachęciła mnie do tego dodatkowo informacja, że Polski Związek Przemysłu Oświetleniowego przyznał Świdnicy za oświetlenie tego parku tytuł Najlepszej inwestycji oświetleniowej 2018 roku.
Przy okazji odwiedziłem rynek, gdzie wykonałem zdjęcia ratusza i kamienic, dworzec kolejowy oraz Park Generała Władysława Sikorskiego. W nim zrobiłem tylko dwa zdjęcia. Nie ma tam elementów małej architektury, które byłyby oświetlone. Znajdujące się w nim lampy służą tylko do oświetlania ścieżek. Jednak jest jeden obiekt, który warto sfotografować - replika samolotu Czerwonego Barona. Tak nazywany był Manfred Albrecht Freiherr (baron) von Richthofen. Urodził się w 1892 r. w Borku, który został później przyłączony do Wrocławia. W wieku 9 lat przeprowadził się z rodzicami do Świdnicy. Był najskuteczniejszym pilotem myśliwskim podczas I wojny światowej.
Poza samolotem i fontanną w tym parku nie ma atrakcji, są za to okazałe drzewa. To ze względu na nie warto tam pospacerować. Takich drzew nie ma w Parku Centralnym. Przed jego rewitalizacją drzew było o wiele więcej. Zdaniem moich dwóch znajomych mieszkających w Świdnicy wycięto ich za dużo, nie ma teraz tam cienia podczas upałów. Niemniej i w tym parku warto pospacerować, zarówno w dzień, jak i też po zachodzie słońca.





















