W Jilemnicy stanął śnieżny Karkonosz
Po dwuletniej przerwie, na jilemnicki rynek wrócił śnieżno-lodowy Karkonosz, dzieło Josefa Dufka i jego współpracowników. W ubiegłym roku na postawienie rzeźby nie pozwoliła pogoda, a rok wcześniej zastąpiła go postać hrabiego Jana Nepomuka Harracha, nierozerwalnie związanego zarówno z Jilemnicą, jak i Karkonoszami. W tym roku Duch Gór znów króluje na głównym placu miasta.
Tworzenie tegorocznej rzeźby zajęło jej twórcom kilka dni. Używać musieli nie tylko drobnych narzędzi, ale również siekiery i piły łańcuchowej. Śnieg zwieziony został na jilemnicki rynek kilkoma ciężarówkami, po czym był zraszany i polewany wodą, by na jego powierzchni utworzyła się lodowa skorupa. Gwarantuje to większą trwałość rzeźby, której w takim stanie nie przeszkadzają chwilowe ocieplenia, nieco powyżej zera stopni. W tym roku postać Karkonosza nie ma kapelusza ani fajki, a jedynie kij w jednej ręce, drugą opierając na kolanie.
Po raz pierwszy 78-letni już dzisiaj Josef Dufek wyrzeźbił Karkonosza ponad dwadzieścia pięć lat temu. Nie jest to jednak współczesna tradycja, bo zapiski źródłowe mówią, że podobna postać pojawiła się na jilemnickim rynku już w 1912 roku. Co więcej, dziadek Dufka również był rzeźbiarzem i mieszkańcem Jilemnicy, więc miał okazję asystować przy stawianiu niektórych z nich. Rzeźbienie Karkonosza, jak widać, stało się rodzinną tradycją.
Aby zobaczyć śnieżnego Karkonosza, trzeba wybrać się do leżącej u stóp Karkonoszy Jilemnicy. Warto się pospieszyć, bo nie wiadomo, jak długo będzie stał na rynku. Zdarzało się, ze były to tylko trzy tygodnie, zanim przyszło ocieplenie i stopiło Ducha Gór. Z kolei w 2015 roku udało się na przykład wyrzeźbić postać, ale na drugi dzień przyszła odwilż, zaczął padać deszcz i zniszczył rzeźbę.
W tym roku Josef Dufek przygotuje też śnieżną rzeźbę Karkonosza dla Špindlerovego Mlýna. Planuje ukończyć ją przed rozpoczęciem Pucharu Świata w Narciarstwie Alpejskim w slalomie i slalomie gigancie, które odbędą 24 oraz 25 stycznia 2026 roku.



