Wschód słońca na Śnieżce i mandaty
Poranne i nocne wędrówki na Śnieżkę, najwyższy szczyt w Karkonoszach, stają się coraz bardziej popularne. Jeszcze do niedawna przyroda chociaż w nocy mogła odpocząć od nadmiaru ludzi, którzy pojawiają się na każdym z karkonoskich szczytów w ogromnej liczbie. Obecnie na Śnieżce o wschodzie słońca spotkać można nawet kilkaset osób i to niezależnie od tego, czy jest to weekend, czy zwykły dzień. Przedstawiciele Karkonoskiego Parku Narodowego ostrzegają, że takie wędrówki mogą odcisnąć piętno na karkonoskiej przyrodzie.
Podczas kontroli, jaką przeprowadzono w ostatni weekend na szczycie Śnieżki, policjanci i pracownicy obu parków narodowych ujawnili, że wiele osób nie stosuje się do zasad i przepisów, jakie obowiązują na terenie parku narodowego. Przede wszystkim dotyczyło to przekraczania ogrodzeń, które z założenia mają chronić cenną w tym miejscu przyrodę przed zadeptaniem. Mimo, że co roku rozstawiane są specjalne ogrodzenia, wiele osób ignoruje je, przekracza wchodząc na chroniony teren i niszczy go. Posypały się mandaty.
Wejścia na Śnieżkę monitorowane są specjalnymi licznikami zamontowanymi na szlaku. Z danych wynika, że dwa czy trzy lata temu, podczas wakacji, na wschód słońca wchodziło średnio 115 osób. Zależało to oczywiście od dnia, bo zdarzały się też takie, gdy na szczycie gromadziło się nawet około 400 osób. Po czeskiej stronie Karkonoszy prawo pozwala na nocne wędrówki, po polskiej jest to zakazane.
Podczas niedzielnej akcji, którą strażnicy parków narodowych przeprowadzili wraz z policją, oszacowano że na szczycie było około 500 osób! W tej grupie niektórzy nie przestrzegali przepisów i zostali ukarani mandatami. Takich osób było ponad dwadzieścia.
Waldemar Brygier - NaszeSudety
Jeśli podoba Ci się nasza redakcyjna praca i uważasz, że jest przydatna, to...





