Ząbkowice Śląskie – dziedzictwo utracone cz. 2

2015-09-10

     W poprzednim numerze zapoznaliśmy się z historią kilku zaginionych zabytków związanych z Ząbkowicami Śląskimi. Jakie inne obiekty utraciliśmy w wyniku wojennej zawieruchy? Interesujące są losy barokowych zabytków pochodzących z Ząbkowic Śląskich, które również uważa się dziś za zaginione.

     Tematem interesował się już Marcin Dziedzic, który wspomina w swojej książce o barokowej rzeźbie św. Józefa pochodzącej z Ząbkowic Śląskich, dziś uznawanej za zaginioną. W latach 20. XX wieku stała się ona własnością Muzeum Rzemiosł Artystycznych i Starożytności we Wrocławiu. Franz Lansberger w swoim artykule poświęconym pracom Johanna Christopha Hampela wysnuwa przypuszczenie, że mogła ona pochodzić z dawnego kościoła dominikanów w Ząbkowicach (dziś kościół Sióstr Klarysek od Wieczystej Adoracji). Przed przekazaniem rzeźby do muzeum była ona własnością klasztoru bonifratrów, jednak nie wiemy skąd bracia ją otrzymali. W katalogu wystawy, która odbyła się w 1926 r. w Ząbkowicach nieznany autor – prawdopodobnie Bernhard Stephan – w opisie fotografii przedstawiających ekspozycję wspomina o dwóch barokowych rzeźbach. Miały one pochodzić z kościoła podominikańskiego w Ząbkowicach.

     Pierwsza to św. Anna, która w swojej formie skłania do przypisania jej nieznanemu artyście ludowemu. Druga zaś to św. Jan Nepomucen, którego forma przedstawienia wskazuje wyraźnie, że musiał on wcześniej stanowić element większej kompozycji rzeźbiarskiej, np. ołtarza. W katalogu wspomniano, że rzeźba mogła powstać pod wpływem Michaela Ignatiusa Klahra (1727-1807), na co mają wskazywać podobieństwa stylistyczne z amboną w kościele w Lądu-Zdroju, której Klahr jest autorem.

     Kwestią niezwykle ważną dla naszego miasta, analizując zagadnienie zaginionych dzieł sztuki, jest komplet portretów znajdujących się niegdyś w dawnej Sali Rady Miejskiej i Sali Narad Magistratu ząbkowickiego ratusza. Przedstawiały one członków rodzin panujących oraz zasłużonych dla miasta mieszkańców. Kilka z nich było prezentowanych na wspominanej już wystawie krajoznawczej w 1926 r. Później miały wrócić do ratusza. Wśród sportretowanych byli m.in.: burmistrzowie Polenz, Studemund i Tschöcke, czy dobroczyńcy miasta Josef Scholz – fundator sierocińca katolickiego przy ul. Krzywej oraz J. E. Tschirsch – fundator szpitala i klasztoru bonifratrów przy ul. 1 Maja. W sumie obie sale miało zdobić 15 obrazów.

     Kilka lat temu prowadząc kwerendę wśród zbiorów Izby Pamiątek w Ząbkowicach Śląskich  udało mi się zlokalizować jedynie neogotycką, drewnianą ramę. Na jej dolnej listwie można było odczytać wyłaniające się spod farby nazwisko burmistrza Tschöcke. Niestety po pozostałych ramach, jak i samych portretach słuch zaginął. Warto wspomnieć również, że wśród wymienionych wyżej portretów znajdował się autoportret ząbkowickiego malarza Bernharda Krause (1743-1803).

     Na koniec należy wspomnieć o rysunkach Alexandra Ferdinanda von Quasta – pierwszego pruskiego konserwatora zabytków. Marcin Dziedzic badał tę sprawę stwierdzając, że zbiór rysunków przechowywany w Technischer Universität w Berlinie został zniszczony. Wraz z nim zniszczone zostały rysunki przedstawiające obiekty ząbkowickie. Moje obecne badania pozwoliły mi jednak dotrzeć do fotokopii tych rysunków, które przechowywane są dziś w jednym z niemieckich instytutów badawczych. Jeden przedstawia bramy: Srebrnogórską (czy jak chce autor Świdnicką) i Wrocławską. Drugi natomiast ząbkowicki zamek widziany z terenu przed bramą wjazdową. Niestety w zbiorach wspomnianego instytutu nie zachowała się kopia rysunku przedstawiającego kościół św. Anny. Nie zamieścił go też w swoim artykule opisującym kolekcje rysunków Quasta wybitny historyk sztuki, konserwator zabytków Prowincji Śląskiej Günther Grundmann.

Kamil Pawłowski – Gazeta Ząbkowicka

 


Zobacz także:
Ząbkowice Śląskie - dziedzictwo utracone, cz. 1 

 

CMS by Quick.Cms| Projekt: StudioStrona.pl