Ząbkowickie słodkości

2016-02-16

     Na łamach poprzedniego numeru zapoznaliśmy się z początkami ząbkowickiego piernikarstwa. Od przełomu lat 40. i 50. XIX wieku obserwujemy w większości śląskich miast intensywny rozwój cukierni i kawiarni. O tych właśnie czasach pisze Kamil Pawłowski.

     Rozwój cukierni nie spowodował wyparcia z produkcji pierników, jednak w wielu przypadkach straciły one po części swój dawniejszy charakter. Nie były wypiekane w kunsztownych formach, z różnorodnymi przedstawieniami, lecz coraz częściej były wynikiem produkcji masowej.

Słodki wiek XIX

     Z pewnością jeszcze przed 1833 rokiem w Ząbkowicach działał cukiernik Josef Welzel ur. w 1805 roku, poślubiony Mathilde z domu Wittke. Jego cukiernia i piernikarnia znajdowały się w jednej z kamienic rynku, które to 3 lipca 1836 roku przeniósł on do innej kamienicy, należącej wcześniej do kupca Hucke. Cukiernik Josef Welzel w 1837 roku polecał swoim gościom m.in. pierniki norymberskie, pierniki z Bazylei (na bazie miodu i migdałów), ciasta z marcepanem, liczne rodzaje tortów oraz wycinane i pięknie dekorowane pierniczki. W tym czasie w mieście wspomina się również piernikarza Emila Güttnera (ur. 1819). Mieszkańcy miasta, mieli okazję zaopatrywać się również na stoisku firmy L.F. Wirtha, specjalizującej się w wyrobie norymberskich pierników.

     W zasadzie wszystkie ząbkowickie cukiernie w okresie świątecznym polecały mieszkańcom miasta swoje pierniki. Świadczą o tym liczne ogłoszenia prasowe. Najstarsza możliwa do zlokalizowania w mieście piernikarnia znajdowała się w nieistniejącej już dziś kamienicy przy Rynku 20. Miała ona być założona w 1734 roku. Na początku XIX wieku interes zakupiła rodzina Queisser. W 1887 roku piernikarnia została sprzedana Josephowi Stephan, który nadal działał jako „Queisser`s Pfefferküchlerei und Bäckerei”. Na początku XX wieku firma stała się własnością rodziny Janisch i tak też pozostało do 1945 roku.

     Przy ulicy Grunwaldzkiej (Klosterstrasse) swoją piekarnię i piernikarnię prowadził Wilhelm Oschamann, starszy mistrz cechu piekarzy i piernikarzy. Do wypiekanych przez siebie pierników dodawał z pewnością mięty pieprzowej, tak bardzo popularnej na ziemi dzierżoniowskiej. Czynił tak z pewnością Max Rappich, reklamując swoje Pfeffermünzküchel, czyli pierniki miętowe, wytwarzane według piławskiego sposobu.

Piernik w muzeum

     Piernik istniał i nadal istnieje w świadomości każdego Ślązaka. Bez względu na wyznanie (ewangelickie czy katolickie) produkt ten zajmuje szczególne miejsce w obchodach przede wszystkim Świat Bożego Narodzenia na ziemi ząbkowickiej jak i świdnickiej. W jednym ze wspomnień z tamtych, przedwojennych czasów czytamy: „Przed Świętami Bożego Narodzenia piekarze musieli skrzętnie pracować, aby na czas wypiec swoje produkty. Przecież już od pierwszego śniegu dzieci z zaciekawieniem zaglądały na oszklone witryny, wypatrując bajkowych domków z piernika”.

     Na koniec naszej piernikowej podróży w przeszłości należy wspomnieć, że w zbiorach dawnego Muzeum Regionalnego w Ząbkowicach przechowywano kilka dawnych form piernikarskich z naszego powiatu. Dwie z nich pochodziły ze zbiorów artysty plastyka i regionalisty Karla Roberta Brandta, zamieszkałego w Brzeźnicy. Wcześniej były one wykorzystywane w jednej z piernikarni w Bardzie. Obecnie kilka form piernikarskich, znajduje się w zbiorach Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu.

Kamil Pawłowski – Gazeta Ząbkowicka
CMS by Quick.Cms| Projekt: StudioStrona.pl