Co się kryje za sgraffitami, czyli pałac w Litomyślu

2026-05-26

 

     Choć Litomyśl (czes. Litomyšl, w rodzaju żeńskim) jest niewielkim miastem (ok. 10 tys. mieszkańców), zajmuje szczególne miejsce w czeskiej kulturze. Jest miejscem urodzenia ojca czeskiej muzyki Bedřicha Smetany i już w XIX wieku słynął ze świetnych szkół oraz znanej drukarni i wydawnictwa, z którym współpracowało wielu pisarzy zaliczanych do narodowych „budzicieli”. Niektórzy z nich (Alois Jirásek, Alois Vojtěch Šmilovský, Božena Němcová, Teréza Nováková, Jan Neruda i Magdalena Dobromila Rettigová) spędzili tu jakąś część swojego życia. Miasto przyciąga turystów spokojną atmosferą, wydarzeniami kulturalnymi i piękną architekturą, wśród której jak perła błyszczy znajdujący się na liście światowego dziedzictwa UNESCO renesansowy pałac, do którego odwiedzenia chcielibyśmy dziś zachęcić.

Zdjęcie: https://mapy.com/pl/turisticka?source=base&id=1914573&gallery=1&sourcep=foto&idp=5308691&x=16.3130231&y=49.8734041&z=17

     Pałac jest częścią kompleksu budynków na Wzgórzu Zamkowym, które mają bardzo ciekawą historię. Już w X w. stał tu gród strzegący traktu łączącego Pragę z Morawami, wymieniany w kronice Kosmasa z 981 r.  W 1141 r. książę czeski Władysław II wraz z małżonką Gertrudą ufundowali przy nim kanonię premonstratensów, nazwaną Górą Oliwną. Należał do niej romański kościół Panny Marii, rozbudowany w III ćw. XII w. na trójnawową bazylikę. Jej relikty odkryto w zachodniej części wielkiego dziedzińca pałacowego.

     W dolinie u stóp wzgórza powstała należąca do klasztoru osada Litomyšl, której w 1252 r. król Przemysł Ottokar II nadał prawa miejskie.

     Gdy w 1344 r. podniesiono biskupstwo praskie do rangi archidiecezji, możliwe stało się tworzenie nowych czeskich biskupstw. Pierwsze z nich powstało właśnie w Litomyślu. Przebudowany w stylu gotyckim kościół Panny Marii stał się wówczas katedrą, a kanonia premonstratensów – siedzibą kapituły biskupiej.

    Nowopowstałe biskupstwo nie przetrwało jednak nawet stu lat. W 1421 r. Litomyśl poddał się nacierającej armii husyckiej, a biskup opuścił miasto. Cztery lata później biskupią siedzibę zburzyli husyccy radykałowie – taboryci.

     Miasto, jako opuszczony majątek kościelny, przeszło na własność korony królewskiej i w 1432 zostało zastawione husyckiemu szlachcicowi Wilhelmowi Kostce z Postupic. Jego synowie przebudowali dawną siedzibę biskupią na gotycki zamek, wykorzystując zniszczoną katedrę jako źródło materiału budowlanego. Do dziś zachowały się fragmenty gotyckich murów w północnej i wschodniej części pałacu.

     Tuż przed rokiem 1490 Bohuš II Kostka założył na południe i zachód od zamku Nowe Miasto dla Braci Czeskich. Było ufortyfikowane, miało własny ratusz, bibliotekę, archiwum i drukarnię. Jego jedynym reliktem jest dziś Czerwona wieża z herbem Kostków z Postupic.

     Bohuš utracił dobra po tym, jak wziął udział w rebelii przeciw królowi Ferdynandowi w 1547 r. Pięć lat później król przekazał je w zastaw Jarosławowi z Pernštejnu, członkowi jednego z najbardziej wpływowych rodów czesko-morawskich. W 1561 majątek objął młodszy brat Jarosława, Wratysław z Pernštejnu (1530-1582), najwyższy kanclerz Królestwa Czeskiego, renesansowy szlachcic, miłośnik piękna i sztuki. Jako dyplomata przemierzył prawie całą Europę, ale szczególnie upodobał sobie Włochy i Hiszpanię, z której pochodziła jego żona, Maria Manrique de Lara y Mendoza, dwórka hiszpańskiej żony cesarza Maksymiliana II. Wratysław korespondował z żoną i dziećmi po hiszpańsku, cała rodzina portretowała się w hiszpańskich strojach, jadała na sposób śródziemnomorski, miała włoską i hiszpańską służbę, a w rodowej bibliotece przeważały włoskie i hiszpańskie druki. Rodzina rezydowała głównie w rodzinnym pałacu na Hradczanach, ale posiadała też majątki Lanškroun i Lanšperk w Czechach oraz Pernštejn, Plumlov, Tovačov, Přerov i Prostějov na Morawach. Jednak szczególną uwagę Wratysław poświęcił Litomyślowi, z którego postanowił stworzyć prawdziwie renesansowe miasto.

     Wratysław z Pernštejnu: en.wikipedia.org/wiki/Vratislav_II_of_Pern%C5%A1tejn#/media/File:Vratislav_z_Pern%C5%A1tejna_v_%C5%99%C3%A1dov%C3%A9m_rouchu_Zlat%C3%A9ho_rouna.jpg

      W 1568 przystąpił do budowy nowej renesansowej rezydencji na wzgórzu zamkowym. Do prac zatrudnił włoskiego architekta Giovanniego Battistę Aostallego da Sala (później zastąpił go jego krewny Ulrico), włoskich murarzy i kamieniarzy, ale niewykluczone, że koncepcję pałacu stworzył sam. Łączą się w niej elementy florenckie (arkadowy dziedziniec, sgraffita), północnowłoskie (gzyms z lunetami) i północnoeuropejskie (gotyckie szczyty). Oprócz samego pałacu, Wratysław przebudował jego otoczenie. Od zachodu, na podwyższonej terasie, założył ogród w stylu włoskim, osłonięty wałem obronnym i bastionem w narożniku. Latem hodowano tu figowce i drzewka pomarańczowe, specjalnie zamawiane w Wiedniu. Na obwarowaniach po północnej stronie założono sad owocowy Od południa, w miejscu budynków kapituły biskupiej i Nowego Miasta, powstał browar oraz stajnie, spichlerze i domy dla urzędników.

     Cały kompleks został ukończony w 1582 r. . Wratysław podarował pałac żonie. Sam zmarł rok po ukończeniu budowy, pozostawiając ogromne długi.   

     Po Wratysławie majątek odziedziczył syn Jan, który, ze względu na długi, rozprzedał większość dóbr. Był najwyższym dowódcą artylerii cesarskiej i wynalazcą tzw. petardy pernštejnskiej, używanej do niszczenia bram zdobywanych miast. Jak wiadomo, kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie, więc Jan zginął w czasie oblegania tureckiej twierdzy Ráb (Györ) w 1597 r. Resztki majątku odziedziczył jego małoletni syn Vratislav Eusebius, który w 1629 r. otrzymał dobra litomyskie od cesarza w dziedziczne posiadanie. Niestety zmarł dwa lata później na skutek ran odniesionych w potyczce z wojskami szwedzkimi, nie doczekawszy potomstwa. Przed śmiercią zdążył przekazać majątek swej siostrze Frebonii Eusebii z Pernštejnu (1596-1646).

     Frebonia, bardzo pobożna kobieta, widząc spustoszenie wywołane przez wojnę trzydziestoletnią, zapragnęła założyć w Litomyślu szkołę dla ubogiej młodzieży. W tym celu zaprosiła w 1640 r. do miasta pijarów, którzy w miejscu dawnego ratusza Nowego Miasta zbudowali kolegium z internatem. Rozbudowane w latach 1677-1685, dało podwalinę pod późniejszą sławę litomyskiego szkolnictwa.

zdjęcie: Frebonia i pijar Podpis: 

     - Chętnie założyłabym szkołę dla ubogich na większą chwałę Bożą.

     - Tylko nie jezuicką! Jeśli chce Pani sobie poprawić PR, proszę dać to nam!

     Frebonia również zmarła bezpotomnie. Jako ostatnia z rodu, swój majątek przekazała kuzynowi, który wkrótce sprzedał go austriackiemu hrabiemu Maxmilianovi z Trauttmansdorffu. Jego wnuk Franz Wenzel von Trauttmansdorff (1677-1753), miłośnik koni i sztuki, barokizował pałac i otoczenie, zatrudniając w tym celu architektów Giovanniego Battistę Alliprandiego i Františka Maxmiliána Kaňkę. Przebudowano wówczas część pałacowych wnętrz, a zewnętrzne fasady pokryto tynkiem, zakrywając podniszczone już renesansowe sgraffita. W latach 1721-23 po wschodniej stronie wielkiego dziedzińca stanęły nowe stajnie i powozownia oraz sąsiadująca z browarem ujeżdżalnia. Kaňka przebudował też sam browar, nadając wszystkim budynkom wokół dziedzińca jednolitą, barokową formę.

     Franz Wenzel wspierał też hojnie litomyskich pijarów. Dzięki jego fundacji w latach 1714-21 powstał barokowy kościół Znalezienia Krzyża Świętego przy kolegium i nowy budynek gimnazjum, mieszczący dziś Muzeum Regionalne.  

     Kościół i kolegium pijarów: https://mapy.com/pl/turisticka?source=base&id=2086543&gallery=1&sourcep=foto&idp=600787&x=16.3127334&y=49.8723289&z=18

     Po śmierci Franza Wenzela, litomyski majątek przeszedł na córkę, a potem na jej syna Jerzego Krystiana (Georga Christiana) Valdštejna-Vartenberka, też miłośnika koni, ale również teatru. Na II piętrze wschodniego skrzydła pałacu kazał zbudować salę teatralną, która niestety wkrótce spłonęła. Jednak zamiłowanie odziedziczył po nim syn Jerzy Józef (Georg Josef) (1768-1825), który w 1796 r. urządził nowy teatr w dawnym magazynie soli na parterze zachodniego skrzydła pałacu. Hrabia sam reżyserował przedstawienia, dobierał kostiumy i dekoracje i występował razem z członkami rodziny, przyjaciółmi i pracownikami. Grano przede wszystkim popularne niemieckie i francuskie lekkie komedie. Na przedstawienia zapraszano nie tylko zaprzyjaźnioną szlachtę, ale też  mieszczan, pracowników majątku i personel pałacu. Teatr działał z przerwami do połowy XIX wieku.

teatr

     Za czasów Jerzego Józefa wiele pomieszczeń pałacu zyskało iluzjonistyczną dekorację malarską. Przeprowadzono też rewitalizację ogrodów: na północno-wschodnim bastionie powstał letni pawilon wymalowany egipskimi pejzażami, a na ogrodowym murze stanęły barokowe rzeźby przedstawiające antycznych bogów i klasycystyczne wazy. Dawny sad owocowy po północnej stronie pałacu przekształcono w park w modnym stylu angielskim.

    Valdštejnowie-Vartenberkowie pozostali właścicielami Litomyśla do 1855 r., gdy z powodu ogromnych długów zostali zmuszeni do wystawienia majątku na sprzedaż. Kupił go, jako inwestycję, bawarski książę Maximilian Karl Thurn-Taxis. Rodzina miała główną siedzibę w Ratyzbonie, a litomyski pałac pełnił głównie funkcję administracyjną i rzadko był odwiedzany przez właścicieli, co uchroniło go przed większymi przebudowami. Ostatnim jego właścicielem był książę Albert Maria Lamoral Thurn-Taxis (1867-1952), syn księżniczki bawarskiej Heleny, siostry cesarzowej Elżbiety (Sisi), który sam też wżenił się w rodzinę Habsburgów, poślubiając arcyksiężniczkę Małgorzatę. We wrześniu 1889 r. książę zaprosił cesarza Franciszka Józefa do zatrzymania się w Litomyślu podczas planowanych w okolicy manewrów wojskowych. Przygotowania do tej wizyty trwały dłużej niż sam pięciodniowy pobyt cesarza. W pałacu urządzono dla gości specjalne apartamenty, a wynalazca František Křižík oświetlił wzgórze zamkowe swoimi lampami łukowymi. Miejscowi kupcy i rzemieślnicy ostrzyli sobie zęby na zarobek związany z zaopatrzeniem cesarskiej świty w niezbędne produkty. Niestety, okazało się, że goście przywieźli wszystko ze sobą – od jedzenia po serwetki.

biurko cesarza w pałacu

     Książę Thurn-Taxis doceniał historyczną wartość pałacu i rozumiał konieczność jej zachowania. W związku z tym doprowadził do restauracji sgraffit figuralnych na wewnętrznym dziedzińca pałacu i do odsłonięcia i konserwacji części dekoracji zewnętrznych elewacji budowli.

     Rodzina Thurn-Taxis utraciła majątek w 1945 r. Pałac został upaństwowiony, a w 1962 r. uznany za narodowy zabytek kultury. W latach 1974-1989 działało w nim muzeum czeskiej muzyki. Jednocześnie prowadzono prace renowacyjne nad przywróceniem sgraffitowej dekoracji wszystkich zewnętrznych fasad. Po Aksamitnej Rewolucji możliwe stało się przeorganizowanie ekspozycji muzealnej i upamiętnienie dawnych arystokratycznych właścicieli pałacu. W 1999 r. pałac został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

     W 2022 r. rozpoczęła się kompleksowa renowacja, która ma się zakończyć w 2027 r. Wnętrza są cały czas udostępniane do zwiedzania, ale niektóre są wyłączane na czas remontu poszczególnych partii pałacu.

***

     Główne wejście na teren pałacu prowadzi z pl. Václava Havla przez renesansowy budynek bramny zbudowany między dawnym browarem a pałacowym ogrodem w latach 20 XVII w. Wchodzimy na tzw. wielki dziedziniec i stajemy przed południową fasadą pałacu.

     Wizytówką litomyskiego pałacu są pokrywające całą jego elewację renesansowe sgraffita. Powstawały przez 10 lat, w latach 1571-1581.  Największą powierzchnię, 8000 m2, zajmują sgraffita imitujące ciosy kamienne, ze względu na kształt określane przez Czechów jako „kopertowe”. Z daleka wyglądają jednakowo, ale na każdej z 5000 „cegiełek” wydrapany jest inny obrazek.

Południowa fasada

     Na szczytach ponad dachami, na spodzie lunetowego gzymsu, a nawet na kominach znajdują się sgraffita figuralne. Jest to około 300 obrazków z motywami roślinnymi, zwierzęcymi i scenami z mitologii antycznej.

     Całość wygląda naprawdę imponująco i jest to prawdopodobnie największa powierzchnia pokryta renesansowym sgraffitem na świecie. Trzeba jednak pamiętać, że do naszych czasów zachowało się tylko ok. 40 % tej dekoracji. Warunki atmosferyczne, a przede wszystkim wielokrotne pożary sprawiły, że w XVIII w. sgraffita były już w tak kiepskim stanie, że zdecydowano przykryć je gładką warstwą tynku. To, co widzimy obecnie, jest efektem benedyktyńskiej pracy konserwatorów, którzy odsłonili i odrestaurowali to, co się dało, a resztę odtworzyli, naśladując styl zachowanych elementów, ale też wykorzystując własne pomysły jedynie inspirowane renesansową estetyką. Renowację sgraffit prowadzono już w latach 20 i 30. XX w., ale najszersze prace (w tym odtworzenie gzymsu z nadokiennymi lunetami) przeprowadzono w latach 1973-1989. Trwało to dłużej niż samo stworzenie pierwotnej dekoracji, a pracujący na rusztowaniach konserwatorzy wpisali się w ówczesny krajobraz miasta i zżyli z lokalną społecznością. Między innymi, przyczynili się do zachowania dawnej willi Josefa Portmana z freskami Josefa Váchala (dzisiejszego Portmoneum) i do organizowania regularnych sympozjów artystycznych Výtvarná Litomyšl.

Renowacja sgraffit lub odpoczynek na rusztowaniu

     Naprzeciwko pałacu stoi dawny zamkowy browar z tablicą upamiętniającą miejsce urodzenia Bedřicha Smetany. W dawnym rodzinnym mieszkaniu kompozytora mieści się muzeum, które opiszemy w kolejnym artykule.

     Budynki we wschodniej części wielkiego dziedzińca to barokowe stajnie, powozownia i ujeżdżalnia, powstałe za czasów Franza Wenzela z Trauttmansdorffu, dyrektora królewskiej stadniny w Kladrubach nad Labem. Budynek stajni zdobi rzeźba Prowadzącego konia z pracowni Matthiasa Bernarda Brauna. Sadzawka z fontanną to dawny brodzik dla koni. 

     Przez portal z herbami Vratislava z Pernštejnu i jego żony Marii Manrique de Lara y Mendoza wchodzimy na drugi dziedziniec, z trzech stron otoczony kolumnowymi arkadami. Dość niezwykłym rozwiązaniem jest otwarcie arkad najwyższego piętra południowego skrzydła również na zewnątrz budowli, co pozwala podziwiać panoramę miasta i okolicy.

Dziedziniec arkady

     Czwarta elewacja dziedzińca pokryta jest figuralnym sgraffitem, będącym kombinacją motywów pochodzących z popularnych w XVI wieku grafik znanych artystów, mających przedstawiać ideał chrześcijańskiego rycerza i jego cnót. Widzimy tu starotestamentalną opowieść o Samsonie i Dalili, sceny bitwy między cesarzem Konstantynem a Maksencjuszem przy Moście Mulwijskim i zdobycia Rzymu przez Konstantyna w 313 r., stanowiące aluzję do współczesnych autorowi wojen z Turkami. Na najwyższym piętrze są też postacie zwierząt i rycerzy. Wyobraźnię zwiedzających rozpala postać rycerza we wschodnim  narożniku tego piętra. Wokół szyi ma owinięte zwierzę podobne do kota, a nad głową – tajemniczy monogram GGGGG. Podobno ten, kto go odszyfruje, znajdzie ukryty w pałacu skarb. 

Dziedziniec sgraffito

     Największe, reprezentacyjne wnętrza pałacu znajdują się na I piętrze. W wielu z nich zachowały się rokokowe i klasycystyczne polichromie wykonane pod koniec XVIII w. przez nadwornego valdštejnskiego  malarza Dominika Dvořáka i sufity zdobione sztukateriami Františka Maxmiliána Kaňki. W sali audiencyjnej, w której za Valdštejnów odbywały się duże uroczystości, bale i koncerty, można zobaczyć portrety cesarzowej Marii Teresy i jej bliskich, miśnieńską porcelanę, żyrandol wykonany w północnych Czechach dla potrzeb filmu Amadeusz Miloša Formana oraz fortepian, na którym podobno grał Bedřich Smetana podczas swej ostatniej wizyty w Litomyślu. Na tym samym piętrze można też zobaczyć damski salonik, w którym sześcioletni Smetana grywał dla hrabiny Franciszki Valdštejnovej.

     W wielkiej jadalni wisi 16 obrazów przedstawiających konie i sceny z kladrubskiej stadniny, namalowanych dla Franza Wenzela z Trauttmansdorffu. W kwietniu 1994 r. , na zaproszenie Václava Havla, gościło tu siedmiu  europejskich prezydentów.

Konie kladrubskie

     W skrzydle oddzielającym dwa wewnętrzne dziedzińce pałacu można zobaczyć sale cesarskie, przygotowane specjalnie na wizytę cesarza Franciszka Józefa w 1889 r. Jest tu cesarska sypialnia, salonik czy gabinet, w którym uwagę zwraca wyciąg z prasy dostarczany codziennie na biurko cesarza.

     Prawdziwą perełką jest zlokalizowany na parterze zachodniego skrzydła teatr pałacowy zbudowany w latach 1796-97 dla Jerzego Józefa Valdštejna-Vartemberka. Jest to drugi najstarszy teatr w Czechach, po czeskokrumlovskim. Zachowały się w nim oryginalne  dekoracje namalowane przez Josefa Platzera, cesarskiego malarza teatralnego, twórcę dekoracji dla teatru Stanowego w Pradze i wiedeńskiego teatru dworskiego oraz prawie kompletna maszyneria do szybkiej wymiany dekoracji, oświetlania sceny i wytwarzania efektów dźwiękowych – dzieło miejscowego mistrza stolarskiego.

     Ciekawym pomieszczeniem jest też pałacowa kuchnia na parterze północno-wschodniej części pałacu. Można tu zobaczyć wykonane z piaskowca renesansowe zbiorniki na wodę, doprowadzaną drewnianym rurociągiem z jeziorka w parku pałacowym, łóżko pracownika, który dniem i nocą pilnował przechowywanych tu drogich przypraw czy XIX-wieczne miedziane i cynowe naczynia. Ciekawe są też ślady ostrzenia noży na ościeżu drzwi. W przyległej wieży zachowała się klatka schodowa, którą wnoszono jedzenie do podgrzewalni potraw i jadalni na I piętrze.

kuchnia

     Zwiedzanie pałacu odbywa się z przewodnikiem i trwa ok. 50 minut. Obecnie dostępne są (lub wkrótce będą) następujące trasy zwiedzania:

  • Do końca maja - trasa „To, co najlepsze w pałacu”, pokazująca całe I piętro i teatr pałacowy. Od czerwca „valdštejskie” skrzydło pałacu będzie niedostępnie ze względu na remont.
  • Od 30 maja – trasa „Pałac za Thurn-Taxisów”. W jej ramach można będzie obejrzeć prywatne i gościnne pokoje ostatnich właścicieli pałacu: księcia Alberta Marii i księżnej Małgorzaty austriackiej, w tym apartamenty przygotowane na pobyt cesarza Franciszka Józefa I. Wnętrza wyposażone są w meble, obrazy, szkło i porcelanę z rodzinnych zbiorów. Na koniec odwiedzimy pałacową kaplicę św. Moniki i św. Michała z XVIII w.
  • Trasa „Nowości po renowacji” – pokazuje wybrane pomieszczenia II piętra z czasów Valdštejnów, w tym najstarszą salę teatralną z lat 60. XVIII w., apartament dla gości Valdštejnów i ich prywatną kaplicę.
  • Stała interaktywna wystawa „Dlaczego pałac jest UNESCO” na II  piętrze skrzydła wschodniego w ciekawy sposób ukazuje historię pałacu i jego właścicieli oraz jego największe walory, dla których został wpisany na listę UNESCO.
  • W okresie letnim (od 1 lipca) dostępna będzie zamkowa kuchnia i wieża.

     W dalszej przyszłości planuje się rekonstrukcję mieszkania jednej z wdów na III piętrze pałacu wraz z pokojem guwernantki i pokojem dziecięcym.

     Niezależnie od zwiedzania pałacu, na jego II piętrze można odwiedzić miejską galerię sztuki, a w podziemiach skrzydła zachodniego – wystawę prac rzeźbiarskich Olbrama Zoubka oraz wystawę Woskowe serce dla Václava Havla.  Olbram Zoubek (1926-2017) kierował grupą konserwatorów odtwarzających sgraffita litomyskiego pałacu w latach 1973-1989, ale był przede wszystkim rzeźbiarzem. W 1969 r. zdjął pośmiertną maskę Jana Palacha, studenta który dokonał w Pradze samospalenia w proteście przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji i późniejszej bierności społeczeństwa. Zoubek wykonał nagrobek Palacha, a rok później również nagrobek drugiej „żywej pochodni”, Jana Zajíca. Nie mogąc swobodnie tworzyć w epoce husákowskiej „normalizacji”, zajął się konserwacją zabytków. W 2009 r. otrzymał honorowe obywatelstwo Litomyśla. Jego rzeźby zdobią również fontannę w ogrodach poklasztornych.

Rzeźby Zoubka w ogrodzie

     Wystawa Woskowe serce dla Václava Havla przywołuje pamięć o morzu świateł, jakie zapłonęły przed pomnikiem św. Wacława w Pradze w dniu śmierci Havla, 18 grudnia 2011 r. Zebrane resztki ustawianych tam wtedy świeczek i zniczy stały się tworzywem dla Lukáša Gavlovskiego i Romana Švejdy, którzy stworzyli  rzeźbę w kształcie otwartego serca. Można do niego wejść, a zebrany wosk symbolizuje idee, nadzieje i wartości ludzi, którzy spontanicznie upamiętniali zmarłego prezydenta. Rzeźba była najpierw wystawiona na dziedzińcu Teatru Narodowego w Pradze, a potem podróżowała po kraju. Na koniec autorzy zdecydowali o jej stałym umieszczeniu w Litomyślu – mieście o charakterze bliskim wartościom Václava Havla: ofiarności, odważnych wizjach i żywym społeczeństwie obywatelskim.

Katarzyna Potocka-Brygier - NaszeSudety 

CMS by Quick.Cms| Projekt: StudioStrona.pl