Javorník: dzieje i zabytki miasta
Położone u podnóża Rychlebskich Hor / Gór Złotych miasteczko Javorník (niem. Jauernig) to dla wielu Czechów jeden z najbardziej zapadłych kątów ich kraju. Leży w „worku” wciśniętym w terytorium Polski, między Lądkiem, Paczkowem i Otmuchowem. Geograficznie i historycznie zawsze był bardziej związany z Nysą, a nawet z Wrocławiem niż z Ołomuńcem, od którego oddziela go trudno dostępne pasmo Jesioników. Podróż transportem publicznym do tego wojewódzkiego miasta trwa 3-4 godziny.

Pierwsza pisemna wzmianka o wsi Jawornik (północno-wschodniej części dzisiejszego miasta) pochodzi ze spisu majątków biskupstwa wrocławskiego z 1290 r. Rejon ten związany był z kasztelanią otmuchowską, którą już w 1155 papieska bulla wymieniała wśród dóbr biskupich. Biskup Jarosław, książę opolski (zm. 1201), dołączył do niej ziemię nyską, a książę wrocławski Henryk Probus w 1290 r. przekazał biskupom suwerenną władzę książęcą w ziemi nysko-otmuchowskiej.
Badania archeologiczne wykazały, że w II połowie XIII w. niedaleko dzisiejszego kościoła cmentarnego św. Krzyża (którego powstanie ocenia się na lata 60. XIII w.), istniała umocniona siedziba rycerska. Javornicki zamek (dzisiejszy Jánský vrch) powstał nieco później, na przełomie XIII i XIV w. i po raz pierwszy był wymieniany w 1307 r. Jego powstanie należy wiązać z działalnością budowlaną ks. Bolka I świdnickiego, który po 1290 r. przejściowo opanował południowo-zachodnią część księstwa nysko-otmuchowskiego. Jeszcze w XIV w. zamek znajdował się w rękach książąt śląskich (Bolka II świdnickiego i Henryka niemodlińskiego), ale ugoda z 1376 roku ostatecznie potwierdziła jego przynależność do biskupów wrocławskich. U stóp zamku powstała osada służebna, która stopniowo przekształciła się w miasto. Aż do 1869 r. Javornik-miasto i Jawornik-wieś funkcjonowały jako odrębne miejscowości.
W roku 1428 zamek zdobyli husyci, którzy utrzymali się tutaj do roku 1432, gdy za pokaźną sumę warownię wykupił biskup wrocławski Konrad oleśnicki. Kazał jednak zburzyć fortyfikacje, aby uniemożliwić ponowne wykorzystywanie warowni przez sprawiających problemy ewentualnych lokatorów. Niezamieszkana budowla niszczała i dopiero pod koniec XV wieku biskup Jan Roth (1482-1506) przystąpił do jej odbudowy i późnogotyckiej przebudowy.
Choć Javorník był określany jako miasto już w 1373 r., podupadł mocno po wojnach husyckich. Jego prawdziwy rozkwit przypada na czasy biskupa Jana Thurzo (1506-1520). Biskup dokończył przebudowę zamku, nadając mu cechy renesansowe i zmienił jego nazwę na Johannisberg na cześć patrona diecezji wrocławskiej, św. Jana Chrzciciela. Wspierał też okoliczne górnictwo rud żelaza i srebra, zakładając osady górnicze, huty i kuźnice. W 1548 r. Javorník otrzymał od bpa Baltazara z Promnitz prawa miasta górniczego oraz herb nawiązujący do herbu biskupa (srebrna strzała i srebrna gwiazda w czerwonym polu). Miasto otoczone było murem z trzema bramami: od strony Vidnavy (Brama Słodowa), Bílego Potoku i Travnej. Dwie ostatnie w 1702 roku zostały mocno uszkodzone przez powódź i rozebrane.
Jak większość śląskich miast, Javorník ucierpiał mocno podczas wojny 30-letniej, gdy był nękany przemarszami wojsk, rekwizycjami, rabunkami i epidemiami. Już w 1618 r. przeszły tędy wojska stanów śląskich, zmierzające na pomoc uczestnikom czeskiego powstania stanowego. W 1627 na całą zimę rozbiła swój obóz cesarska armia Albrechta z Valdštejnu. Żołnierze przywlekli epidemię dżumy, która zabrała życie 532 mieszkańcom miasta. Między rokiem 1639 a 1648 Javorník kilkakrotnie plądrowali na zmianę Szwedzi i „własna“ armia austriacka. Austriaccy żołnierze dali się też we znaki powracając tędy do domu po podpisaniu pokoju westfalskiego w 1648 r. Skutek był taki, że do końca XVII wieku miasteczko nie podniosło się z upadku, o czym dobitnie świadczył wierszyk: „Kościół we wsi, kupa gnoju przy ratuszu, rynek przy kurnikach – to trzy cuda Javornika“.
Miasto nabrało nowego blasku dopiero w latach 20. XVIII wieku, za czasów biskupa Franza Ludwiga Neuburga (1683–1732), co można zobaczyć na rycinie Friedricha Bernharda Wernera z 1737 roku. Javorník zyskał wówczas barokowe budowle (m.in. kościół Św. Trójcy, plebanię, ratusz, szkołę i szpital), ożywił się też handel i rzemiosło.

Javorník i Jánský Vrch na rycinie F.B. Wernera (1737)
Przełomowym momentem dla znaczenia miasta było przyłączenie większości Śląska do Prus w wyniku wszczętych przez króla Fryderyka II wojen śląskich (1740-1763). W ich rezultacie księstwo nysko-otmuchowskie zostało podzielone granicą prusko-austriacką i w 1748 r. Javorník stał się siedzibą zarządu pozostałych przy Austrii majątków biskupich. Od tej pory Jánský Vrch kilkakrotnie był miejscem schronienia biskupów, którzy z powodów politycznych musieli opuścić Wrocław.
Pierwszym z nich był Philipp Gotthard Schaffgotsch, biskup wrocławski w latach 1747–1795, który w konsekwencji poparcia, jakiego udzielił cesarzowej Marii Teresie podczas wojny siedmioletniej, został pozbawiony urzędu i majątków w Prusach. Przebudował Jánský Vrch na barokową rezydencję, w której spędził resztę życia. Następca Schaffgotscha, Joseph Christian zu Hohenlohe-Bartenstein (1795-1817) opuścił Wrocław w 1810 r. w proteście przeciwko sekularyzacji majątku kościelnego w Prusach. Również on dokonał przebudów zamku i adaptacji wnętrz zgodnie z duchem epoki. Zgodnie ze swoim życzeniem, został pochowany na javorníckim cmentarzu, gdzie spoczywa do dzisiaj. Trzecim „uchodźcą” w Javorníku był bp Heinrich Förster (1853-1881), w 1875 r. pozbawiony urzędu przez władze pruskie za obronę praw Kościoła w okresie Kulturkampfu. W końcu Adolf Bertram, ostatni książę-biskup wrocławski, ewakuowany do Javorníka w marcu 1945 r. z walczącego Wrocławia, zmarł tu 6 lipca tego samego roku. Jego ciało złożono w grobowcu bpa Hohenlohe, a w 1991 przeniesiono do katedry wrocławskiej.
Wróćmy jednak do biskupa Schaffgotscha. Uczynił on z Javorníka administracyjne i kulturalne centrum regionu, zapraszając artystów, z których najbardziej znany jest wiedeński kompozytor, skrzypek i dyrygent, Karl Ditters (1739 – 1799). Muzyk spędził tu 29 lat, komponując (stworzył 40 oper, które wystawiał w założonym w zamku teatrze), prowadząc zamkową orkiestrę, a także pełniąc różne biskupie urzędy. W uznaniu zasług w 1773 r. otrzymał szlachectwo z tytułem von Dittersdorf.
Czasy biskupa Schaffgotscha to również początek javornickiego przemysłu. Powstały tu w tym czasie manufaktury produkujące haras, grubą tkaninę wełnianą. W 1770 r. Javorník był największym na Śląsku ośrodkiem jego produkcji, która wzrosła jeszcze w czasie wojen napoleońskich. W 1798 r. w dwóch manufakturach pracowało 149 krosien. Oprócz tego, działały w mieście warsztaty płóciennicze, kapelusznicze i pończosznicze.

Javorník na litografii Jana Gregera (1830), źródło: hrady-zriceniny.cz
Sądnym dniem dla Javorníka okazał się 4 grudnia 1825 roku. Około godziny 21:00 wybuchł w mieście pożar. Szalał do trzeciej nad ranem i zniszczył 104 domy, ratusz, kościół i większość manufaktur. Podobno łuna widoczna była aż we Wrocławiu i Ołomuńcu. Jeszcze po dwudziestu latach wiele parcel w mieście pozostało niezabudowanych. Pożar położył też kres javorníckiej produkcji tekstylnej. Wprawdzie w 1845 r. biskup Melchior von Diepenbrock założył w mieście i okolicy kilka szkół przędzalniczych, które miały nauczać nowej metody ręcznego przędzenia, pozwalającej na wytwarzanie przędzy wysokiej jakości mogącej konkurować z produkcją maszynową, ale już po trzech latach wszystkie zostały zamknięte.
Pewne ożywienie przyniosła miastu budowa dróg łączących Javorník z okolicznymi miastami. Po 1839 r. wybrukowano miejskie ulice i oświetlono je latarniami gazowymi. W 1841 r. miasto zyskało pocztę, a w 1897 r. połączenie kolejowe z Bernarticami, leżącymi na trasie zbudowanej rok wcześniej linii z Dolnej Lipovej do Otmuchowa. W mieście powstała fabryczka tektury, wapiennik i bielarnia płótna. W 1859 r. biskup Heinrich Förster założył w Javorníku klasztor Ubogich Sióstr Szkolnych de Notre Dame, którym powierzył prowadzenia przedszkola i szkoły dla dziewcząt. Również z fundacji biskupa powstały sierociniec i przytułek dla ubogich prowadzony przez siostry boromeuszki.
I wojna światowa odebrała życie 72 mieszkańcom Javorníka. Zaraz po niej proklamowano powstanie Czechosłowacji, z czym nie pogodzili się prawie wyłącznie niemieckojęzyczni mieszkańcy, demonstrując na rzecz przyłączenia regionu do Rzeszy. Dochodziło do konfliktów ze stacjonującym w mieście czechosłowackim pułkiem strzelców, na których zachowanie mieszkańcy wysłali skargę do prezydenta Masaryka, po tym, gdy w 1919 r. zginęło dwóch mężczyzn postrzelonych przez żołnierzy.
Mimo to, stopniowo pojawili się w Javorníku Czesi (głównie urzędnicy, żandarmi, funkcjonariusze straży finansowej i ich rodziny), których liczba w 1930 r. sięgnęła 111 spośród 3 067 mieszkańców. Powstała też szkoła dla czeskiej mniejszości. Jednak niezadowolenie spowodowane trudną sytuacją gospodarczą sprawiły, że w wyborach parlamentarnych w 1935 r. zdecydowana większość mieszkańców głosowała na Partię Niemców Sudeckich, dążącą do oderwania niemieckojęzycznego pogranicza od Czechosłowacji. Od tego czasu w okolicy coraz częściej dochodziło do prowokacji ze strony zbrojnych oddziałów Freikorpsu. Po podpisaniu układu monachijskiego, oddziały Wehrmachtu wkroczyły do miasta rano 6 października 1938 r., entuzjastycznie witane przez mieszkańców. Po wybuchu II wojny światowej przekierowano produkcję javorníckich zakładów na cele wojskowe. Zatrudnienie zapewniały działające w okolicy hitlerowskie obozy pracy przymusowej.

Javorník w 1936 roku, źródło: Historické pohlednice - Ikonografie Moravy a českého Slezska
Leżący z dala od linii frontu Javorník przez większość wojny nie doznał żadnych zniszczeń. Dopiero w marcu 1945 r. lotnictwo radzieckie zbombardowało miasto, w którym mieścił się wówczas tymczasowy magazyn żywności i amunicji. W tym czasie przetaczały się przez miasto i okolicę fale Niemców uciekających sprzed linii frontu. Dość licznie pojawiali się też dezerterzy z armii niemieckiej. Sowieci zajęli miasto 8 maja 1945 r. Wkrótce zaczęło się „dzikie” wysiedlanie niemieckiej ludności, podczas których niejednokrotnie dochodziło do aktów przemocy, a w dawnych nazistowskich obozach pracy zorganizowano obozy przejściowe dla wysiedlanych mężczyzn. Kobiety i dzieci internowano w klasztorze sióstr de Notre Dame.
Po wysiedleniu Niemców, przekazano ich domy, warsztaty i gospodarstwa czeskim i słowackim osadnikom, ale wielu wyjechało po przewrocie komunistycznym w 1948 r., gdy zlikwidowano prywatny handel i rolnictwo. Miasto nigdy nie odzyskało przedwojennej liczby mieszkańców (w 2025 r. ma ich ok. 2 570). Państwo skonfiskowało też majątek arcybiskupstwa wrocławskiego, tworząc z niego duże państwowe gospodarstwo rolne. Upaństwowiono też szkołę sióstr de Notre Dame, a budynek dawnego domu dziecka zamieniono w ośrodek internowania dla zakonnic z całego kraju. Co ciekawe jednak, zamek Janský Vrch pozostał własnością Kościoła – utworzonej w 1947 r. Administratury Apostolskiej w Czeskim Cieszynie, podległej bezpośrednio Stolicy Apostolskiej. Wprawdzie Kościół przekazał go w użytkowanie państwu czechosłowackiemu, ale dopiero po włączeniu terenu Administratury do diecezji ołomunieckiej w 1978 r., został całkowicie przejęty przez państwo.
Komunistycznego przewrotu nie przetrwał żaden z dawnych zakładów przemysłowych. W mieście umieszczono za to produkcję metalowych mebli i pluszowych zabawek. W latach 1958-68 wydobywano w okolicy rudę uranu, co przyniosło miastu przejściowe ożywienie. Aby zapewnić mieszkańcom zatrudnienie, pod koniec lat 80. zbudowano w Javorníku filię zakładów elektrotechnicznych w Postřelmovie, ale nie utrzymała się długo na rynku.
Do niedawna „worek javornícki” był jednym z najbardziej zaniedbanych i najszybciej wyludniających się zakątków Republiki Czeskiej. Duże nadzieje pokłada się w rozwoju turystyki, do której zachęcają m.in. przeprowadzone w ostatnich latach remonty javorníckich zabytków.
* * *
Zabytki:
Najbardziej (i dla wielu jedynym) znanym zabytkiem Javorníka jest zamek Jánský Vrch, który opisaliśmy w pierwszej części artykułu (Javorník to nie tylko Jánský Vrch). Zwiedzając zamek, warto przespacerować się również po zamkowym parku, założonym w 1798 r. przez biskupa zu Hohenlohe-Bartensteina i powiększonym przez jego następców. Najpierw powstał park dolny i środkowy, w 1828 r. zbudowano prowadzące do zamku schody, a w latach 1837-40 biskup Leopold von Sedlnitzky założył park górny. Ogrody na zboczach wzgórza powstały za bpa Melchiora Diepenbrocka ok. roku 1850. W parku rośnie 117 gatunków drzew rodzimych i aklimatyzowanych i wiele gatunków krzewów, m.in. liczne żywotniki, tulipanowiec amerykański, glediczja trójcierniowa, pięknie kwitnąca surmia bignoniowa czy perukowiec podolski z efektownie przebarwiającymi się liśćmi. Przy schodach od strony rynku latem i jesienią oko przyciągają różnobarwne hortensje. Park przecinają liczne ścieżki i alejki, prowadząc do źródeł, miejsc odpoczynku i pomników.
Tuż pod zamkiem, od strony północno-wschodniej, znajduje się punkt widokowy z ławeczką Josepha von Eichendorffa. Ten urodzony w Łubowicach niedaleko Raciborza i wykształcony we wrocławskim gimnazjum św. Macieja poeta (1788-1857) ostatnie dwa lata życia spędził w Nysie i w tym czasie na zaproszenie biskupa Förstera odwiedzał Jánský Vrch, skąd robił wycieczki po okolicy. Swoją drogą, w zamku urodził się przyjaciel Eichendorffa z czasów gimnazjalnych, również poeta, Josef Christian von Zedlitz (1790–1862), którego ojciec był zarządcą biskupiego majątku. Ławeczkę Eichendorffa ustawiono w 80 rocznicę śmierci poety. Jej twórcą był pochodzący spod Mikulovic rzeźbiarz Josef Obeth (1874-1961), absolwent krajowej szkoły kamieniarskiej w Supíkovicach i Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu, autor m.in. pomnika Vinzenza Priessnitza w Smetanovych sadach w Jeseniku.
Kierując się od ławeczki na północny zachód, możemy ścieżką obejść zamkowe wzgórze. Po ok. 150 m dojdziemy do źródła Walthera von der Vogelweide. W 1931 r. obchodzono 700-lecie śmierci tego słynnego średniowiecznego poety i minnesingera i upamiętniono go źródełkiem z pamiątkową tablicą.
Podążając dalej ścieżką, po chwili dojdziemy do rozdroża w górnym parku, skąd możemy wejść na szczyt wzniesienia zwanego kiedyś „Wielkim Grzybem”, na którym ujrzymy pozostałość fontanny św. Franciszka. Zachował się granitowy basen z płaskorzeźbionymi wizerunkami zwierząt i datami oraz kolumna, na której szczycie stał niegdyś posąg świętego. Twórcą fontanny, ustawionej w latach 1939-40, był prawdopodobnie również Josef Obeth. Wcześniej w tym miejscu stała ogrodowa altana, a przy niej – żeliwna kolumienka z poidełkiem dla ptaków z 1902 r., zwana „Ptasim Źródłem”. Było to popularne miejsce spotkań i spacerów mieszkańców i gości zamku oraz mieszczan. Poidło zostało najprawdopodobniej zarekwirowane przez armię na początku II wojny światowej.
Wróciwszy do ławeczki Eichendorffa, schodami i następnie ulicą Pod Zámkem dojdziemy na javornicki rynek. Duży plac z fontanną powstał na terenie dawnego biskupiego folwarku, po wyburzeniu kilku budynków po jego zachodniej stronie. Przed budynkiem dawnego spichlerza (zielonkawy, z herbem biskupim nad wejściem) w czasie remontu w 2019 r. odkryto zabytkową studnię, którą obudowano i osłonięto kutą kratą z herbami Javorníka i kilku z jego dawnych właścicieli – księstwa świdnickiego oraz biskupów: Przecława z Pogorzeli, Jana Thurzo, Baltazara von Promnitz i, być może, Philippa Gottharda Schaffgotscha (jeśli tak, herb jest zniekształcony).

Duży pomarańczowy budynek w południowej pierzei rynku to dawna siedziba administracji majątków biskupich, później sąd, a dziś centrum informacji turystycznej i opisane przez nas Muzeum Miejskie. Powstał krótko po pożarze miasta w 1825 r. w miejscu starszej barokowej budowli. Podzielony był na część mieszkalną (od ul. Puškinovej), urzędy i zaplecze gospodarcze. Po 1848 r. umieszczono tu filię sądu krajowego. W części od strony kościoła urządzono wtedy posterunek żandarmerii, o czym przypomina dwujęzyczna czesko-niemiecka tablica i budka strażnicza, a w tylnym trakcie parteru - cele dla aresztantów. Sąd zlikwidowano w latach 50. XX w., po czym na piętrze umieszczono pracownię internowanych sióstr ze zgromadzenia de Notre Dame, zajmujących się szyciem i zdobieniem tkanin liturgicznych, a na parterze - magazyny archiwum powiatowego. W latach 90. XX w. opróżniony budynek przejęła prywatna firma, ale właściciele nie podjęli obiecanego remontu i obiekt coraz bardziej niszczał. Dopiero w 2007 r. miastu udało się go odzyskać i w latach 2018-20 przeprowadzić gruntowny remont.
Plac rynkowy dzieli na pół południowa część ratusza, dobudowana w II połowie XX w. Pośrodku wschodniej części placu stoi kolumna maryjna ufundowana w r. 1723 przez proboszcza Gottfrieda Josefa Lorenza oraz rajcę miejskiego i piernikarza Augusta Benedicta Hauckego, w 10 rocznicę epidemii dżumy, która nawiedziła miasto. Kolumna z granitu śląskiego z posągiem Madonny wyrzeźbionym w kłodzkim piaskowcu, prawdopodobnie wykonana w Nysie, pierwotnie stała przy głównej ulicy miasta po północnej stronie rynku, a w obecne miejsce została przeniesiona w 1887 r.

Kościół Trójcy Świetej, źródło: mapy.cz (Frantisekficek ficek)
W południowo-wschodnim narożu rynku stoi kościół Trójcy Świętej, zbudowany w latach 1716-23. Do tego czasu Javorník należał do parafii św. Krzyża w Javorníku-wsi, a w mieście był tylko niewielki drewniany kościółek św. Walentego (w miejscu, gdzie dziś stoi kolumna maryjna). W związku ze wzrostem liczby mieszkańców, świątynie te przestały wystarczać i w 1715 r. rada miejska podjęła decyzję o budowie nowego kościoła. Pomysł poparł biskup Franz Ludwig von Neuburg, który przekazał na ten cel materiały budowlane oraz plac – część ogrodu należącego do biskupiego folwarku. 6 czerwca 1716 r. sam uroczyście położył kamień węgielny. Plany kościoła sporządził mistrz budowlany Michael Klein z Nysy. Bryła kościoła była gotowa w 1718 r, a w 1723 r. ukończono budowę wieży. W 1733 r. w kościelnej krypcie pochowano wielce zasłużonego dla miasta proboszcza Gottfrieda Josefa Lorenza.
Katastrofalny pożar z 1825 r. zniszczył kościelną wieżę, część dachu, kruchtę i organy. Prowizoryczne zabezpieczenie służyło do lat 60. XIX w., gdy kościół został odbudowany do dzisiejszej postaci przez jawornickiego mistrza budowlanego Aloisa Utnera. Zaniedbany po II wojnie światowej, przeszedł kompleksowy remont w latach 1994-2001.
Portal kościoła zdobi herb biskupa Franza Ludwiga zwieńczony kapeluszem elektorskim, wskazującym na godność elektora Palatynatu. W niszach z dwóch stron fasady w 1922 r. umieszczono tablice upamiętniające ofiary I wojny światowej. Zostały usunięte po 1945 r.
Wystrój kościoła związany jest z mecenatem biskupa Philippa Gottharda Schaffgotscha. Ołtarz główny (1772-73) z figurami czterech ewangelistów wykonał ogromnie ceniony brneński rzeźbiarz Andreas Schweigl, a obraz przedstawiający Trójcę Świętą - wykształcony w Dreźnie i Wiedniu malarz Bernhard Krause z Ząbkowic Śląskich, z racji naśladowania stylu Michaela Willmanna nazywany „małym Willmannem”. Złocenia wykonał malarz Ignaz Lex z Brna.
Dziełem Schweigla i Lexa jest też dekoracja ambony (1774): figura błogosławiącego Chrystusa i putta z symbolami nadziei i wiary na baldachimie i płaskorzeźby na koszu ukazujące przekazanie kluczy św. Piotrowi, bazylikę św. Piotra i nawrócenie św. Pawła.
Boczne ołtarze wykonali w 1770 r. dwaj rzeźbiarze z Barda. Ołtarz św. Józefa, z figurami św. Sebastiana i św. Antoniego i płaskorzeźbioną sceną Nawiedzenia św. Elżbiety w antepedium wyrzeźbił Johann Heinrich Hartmann. Ołtarz św. Jana Nepomucena, z figurami św. Floriana i św. Błażeja jest dziełem Ludwiga Wilhelma Jäschkego, w którego warsztacie kształcił się m.in. lądecki rzeźbiarz Michał Klahr młodszy. Oba ołtarze w latach 1772-73 udoskonalili Andreas Schweigl i Ignaz Lex.
Na prawo od ołtarza głównego znajduje się kaplica Panny Marii Bolesnej dobudowana w r. 1764 r. Rokokowy ołtarz z płaskorzeźbionymi przedstawieniami Siedmiu Boleści Matki Bożej jest dziełem Johanna Heinricha Hartmanna.
Kościelne organy z 1910 r. pochodzą z firmy Rieger z Karniowa.

Przy murze ogrodu na południe od kościoła stoi figura św. Jana Nepomucena z 1812 r. Została przeniesiona tu z rozsypującego się muru jednego z ogrodów nad Javorníckim potokiem. Płaskorzeźba na postumencie przedstawia język w obłokach otoczony wieńcem laurowym, jeden z towarzyszących świętemu aniołków trzyma palec na ustach, drugi zamkniętą księgę. Wszystkie symbole oznaczają milczenie świętego, który, zgodnie z tradycją, odmówił wyjawienia tajemnicy spowiedzi.
Stojącą naprzeciwko ogrodu plebanię i przylegającą do niej szkołę zbudowano w latach 1721-1728 z fundacji biskupa Neuberga. Ponieważ był to mało trwały budynek szachulcowy, już w 1749 r. konieczne było wzniesienie nowego, murowanego. Zniszczoną przez pożar w 1825 r. plebanię odbudowano za sprawą biskupa Emanuela von Schimonsky’ego, o czym przypomina tablica fundacyjna nad wejściem i herb biskupa. Z barokowej budowli zachowała się środkowa część z wielką sienią na parterze. W okresie działania sądu w Javorníku, część budynku przeznaczono na więzienie.
Minąwszy plebanię, zobaczymy po lewej stronie mocno przebudowany żółty budynek dawnego szpitala założonego w 1732 r. przez proboszcza Gottfrieda Josefa Lorenza i kawałek dalej – duży biały budynek dawnego browaru biskupiego. Działał od końca XVIII w. W roku 1894 został przekształcony w słodownię, a po 1900 – całkowicie zlikwidowany.
Skręcając tuż za budynkiem browaru w prawo, po chwili zobaczymy niski pomnik zwieńczony książęcą mitrą. Został wzniesiony w 1793 r. z inicjatywy biskupiego kapelmistrza i kompozytora Karla Dittersa z Dittersdorfu (1739-1799). Jak informuje napis na marmurowej tablicy, pomnik upamiętnia podniesienie założonej przez księcia-biskupa Philippa Gottharda Schaffgotscha osady Johannesberg do rangi samodzielnej wsi. Osada powstała w miejscu ogrodu biskupiego, który borykający się z problemami finansowymi Schaffgotsch postanowił rozparcelować i rozprzedać. Jedną z parcel kupił biskupi urzędnik Josef Rivola, który w 1781 r. odsprzedał ją Dittersowi. Ten zbudował na niej dom dla siebie i swojej licznej rodziny (miał dziesięcioro dzieci), w którym mieszkał do 1794 roku. Jednak odkąd w 1785 r. majątki biskupie objęto sekwestrem, nieustannie tonął w długach i ostatecznie przyjął propozycję pracy u hrabiego Ignaza Stillfrieda z Červenej Lhoty w południowych Czechach, któremu w 1797 r. sprzedał dom. W okresie międzywojennym dom Dittersa (zobaczymy go ok. 50 m za pomnikiem, po prawej stronie drogi) objęto ochroną prawną. Po remoncie w latach 1990–1994 umieszczono tu muzeum miejskie, a od roku 2008 mieści się w nim podstawowa szkoła artystyczna.

Dom Karla Dittersa, źródło: mapy.com
Idąc dalej ul. Puškinovą, po 60 metrach dojdziemy do placyku z pomnikiem ofiar II wojny światowej. Z prawej strony za skrzyżowaniem widoczny jest kolorowo pomalowany dom modlitw czeskobraterskiego kościoła ewangelickiego. My skręćmy jednak w lewo. Po ok. 100 metrach zobaczymy z prawej strony neobarokowy gmach z 1881 r. Pierwotnie mieścił zarząd majątków biskupich, potem zarząd Lasów Państwowych, a obecnie – Urząd Pracy.
Po drugiej stronie ulicy stoi prowadzony przez czeski Caritas Dom spokojnej starości im. św. Franciszka. Do 1945 roku znajdował się tu prowadzony przez boromeuszki z Cieszyna sierociniec im. św. Henryka, założony w 1884 r. zgodnie z testamentem biskupa Heinricha Förstera. Po wysiedleniu boromeuszek, sierociniec przejęły miejscowe siostry de Notre Dame i prowadziły do 1950 r., gdy zapadła decyzja o przekształceniu klasztorów w Bílej Vodzie, Javorníku i Vidnavie w ośrodki internowania dla zakonnic. W budynku sierocińca umieszczono najpierw siostry Zgromadzenia de Notre Dame z Horažďovic, a później zdecydowano o przeniesieniu do Javorníka młodszych, zdolnych do pracy zakonnic, które zatrudniono w produkcji chałupniczej Zakładów Odzieżowych w Prostějově. Siostry mieszkały tu do 1990 r. i chodziły do pracy do budynku dawnego sądu, w którego salach urządzono dla nich pracownie. Zakonnice specjalizowały się szczególnie w hafcie. W javornickich pracowniach powstawały głównie ornaty, ale również sukienki dla praskiego Jezulátka czy sztandary. Przez jakiś czas pod kierunkiem zakonnic praktyki odbywały studentki szkoły artystycznej z Pragi.

Dawny klasztor Ubogich Sióstr Szkolnych de Notre Dame
Idąc dalej ul. Lidicką, miniemy halę sportową, a za nią, duży szary budynek szkoły podstawowej. Główna fasada znajduje się od strony ul. Školnej. Jest to część dawnego kompleksu klasztoru Ubogich Sióstr Szkolnych de Notre Dame. Javornícki klasztor (duży żółty budynek dalej przy ul. Školnej) powstał w 1859 r. na podstawie dekretu biskupa Heinricha Förstera, a siostry przybyły z domu macierzystego Prowincji Śląskiej we Wrocławiu. Biskup powierzył im nauczanie w zbudowanej w latach 1857-1859 szkole ludowej i przedszkolu, a następnie 3- (potem 4-) klasowej szkole „mieszczańskiej” dla dziewcząt, co zostało potwierdzone przez stosowne władze świeckie. W 1900 r. kompleks rozbudowano o nowy budynek z salą gimnastyczną, zamykający od południa dziedziniec między kościołem a klasztorem, a w 1906 r. powiększono klasztor o skrzydło wzdłuż ul Školnej (dziś z przeszkloną dobudówką). Oprócz przedmiotów ogólnokształcących, siostry nauczały szycia, gotowania, rachunkowości, stenografii, maszynopisania, muzyki i języków obcych. W 1939 r. zostały pozbawione praw do nauczania, ale pozostały w klasztorze. W roku 1945 abp Bertram przekazał im zarząd nad sierocińcem św. Henryka. W roku 1946 klasztor został przeznaczony na obóz przejściowy dla wysiedlanych niemieckich kobiet i dzieci, a w 1947 r. siostry dostały pozwolenie na prowadzenie dwóch domów dziecka: dla dziewcząt w budynku klasztoru i dla chłopców przy ul. Lidickiej. Krótko prowadziły też świetlicę dla dzieci pracujących matek i dom kolonijny dla dzieci górników z rejonu Ostrawy. W 1950 r. odebrano im prawa do działalności opiekuńczej, a w 1956 r., na wniosek miasta, w budynku klasztoru przy ul. Szkolnej umieszczono istniejący do dziś Dom Seniora. Budynki szkolne w 1948 r. przejęło państwo.
Wróćmy teraz ul. Školną do skweru za skrzyżowaniem ulic. Zobaczymy tam marmurową rzeźbę „Podziękowanie” morawskiego rzeźbiarza Vojtěcha Hořínki, ustawioną w 1975 r. w 30 rocznicę zwycięstwa nad faszyzmem, „lipę wolności” posadzoną w 2018 r. dla uczczenia 100 rocznicy powstania Czechosłowacji oraz mały geopark głazów narzutowych, reprezentujących 9 rodzajów skał przywleczonych w te okolice przez lodowiec skandynawski. Są to: drobnoziarnisty granit z Fennoskandii, granit bornholmski, kwarcyt z okolic miasta Västervik w Szwecji, granit i porfir z regionu Dalarna w Szwecji, granit rapakiwi i porfir z Wysp Alandzkich oraz bazalt i pegmatyt, prawdopodobnie z terenu dzisiejszej Polski.

Javornícki Dom Kultury
Za skwerem oko przyciąga duża elegancka willa mieszcząca dziś Dom Kultury. W 1880 r. zbudował ją Alois Utner (1823–1891), założyciel rodu javorníckich mistrzów budowlanych, których działalność w dużym stopniu ukształtowała dzisiejszy wygląd miasta. Rok później Utner sprzedał willę przedsiębiorcy Josefowi Latzelowi (1813-1896), właścicielowi majątku ziemskiego w Bernarticach, założycielowi tamtejszej cukrowni i szkoły przędzalniczej, posłowi na Sejm Ustawodawczy i inicjatorowi budowy linii kolejowej z Dolnej Lipovej do Bernartic i Javorníka. Po śmierci Josefa dom odziedziczyła wdowa Augusta i zapisała w testamencie dzieciom i wnukom z pierwszego małżeństwa męża (sama nie miała dzieci). Po jej śmierci w 1917 r. rodzina willę sprzedała. W 1945 roku dom przejęło miasto, którego rada w 1958 r. podjęła decyzję o przebudowie willi na dom kultury i dobudowaniu skrzydła z salą teatralną i kinową. Do prac budowlanych wezwano mieszkańców miasta, którzy społecznie przepracowali tu łącznie 15 tysięcy godzin. Placówkę otwarto w 1960 r. W 2004 r. przeprowadziła się do niej biblioteka miejska. W latach 2012-2013 budynek powiększono o nowe pomieszczenia biblioteczne i salę spotkań.
Willa Latzelów powstała na skraju dzielnicy willowej, która powstała na przyłączonych do miasta terenach wsi Javorník. Autorem wielu powstałych tu domów byli syn Aloisa Utnera, Alois junior (1857 – 1908) i jego syn Herbert (1887 – 1968). Najbardziej znaną z willi Aloisa juniora jest secesyjna tzw. villa Schumacher, dzisiejsza poczta przy ul. Nádražní, ok. 180 m od Domu Kultury w kierunku stacji kolejowej. Ciekawy jest krótki powojenny epizod tego domu: w lalatch 1949-1952 mieściła przeniesioną z Bílej Vody wytwórnię piór wiecznych HARO, filię fabryki w Ząbkowicach Śląskich. Później była tu wytwórnia zabawek, a następnie dyrekcja państwowego gospodarstwa rolnego. Innym znanym dziełem Aloisa juniora jest secesyjny pawilon zw. Tančírną w Račím údolí na południe od Javorníka.
Od Domu Kultury przejdźmy wzdłuż bloków mieszkalnych na północ do ul. Janošíkovej, którą skręcimy w prawo. Po ok. 250 m, po drugiej stronie Javorníckiego potoku, który przekroczymy kładką, zobaczymy opisany w poprzednim artykule kościół Podwyższenia Krzyża Św., dawną świątynię parafialną Javorníka, z odkrytymi niedawno wspaniałymi średniowiecznymi freskami. Przed kościołem, na rozwidleniu ul. Havlíčkovej uwagę zwraca dawna kaplica pogrzebowa z przejmującą płaskorzeźbą Zdjęcie z Krzyża autorstwa urodzonego w Javorníku i wykształconego w szkole kamieniarskiej w Supíkovicach i na akademiach w Berlinie i w Wiedniu rzeźbiarza Emila Weisera (1909-1959).

Płaskorzeźba "Zdjęcie z krzyża"
Przykościelny cmentarz jest miejscem spoczynku wielu osób zasłużonych dla Javorníka. Zobaczymy tu m.in. grób biskupa Josepha Christiana Hohenlohe-Bartensteina, w którym początkowo pochowano też bpa Adolfa Bertrama, o czym przypomina nagrobna tablica, grobowiec zmarłych w Javorníku sióstr szkolnych de Notre Dame czy grobowce przedsiębiorcy Josefa Latzela i rodziny budowniczych Utnerów.
Wróćmy do miasta ulicą Havlíčkovą, która dalej przechodzi w ul. 17 listopada, a potem ul. Miru. Są to najstarsze ulice miasta, wzdłuż których powstała jego pierwotna, średniowieczna zabudowa. Domy były kilkakrotnie odbudowywane i przebudowywane: po najeździe husytów w 1428 r., po powodziach, po pożarach miasta w latach 1576 r. (biskup zalecił wtedy budowanie domów z kamiennymi szczytami), 1603 i po tragicznej pożodze z 1825 r. Obecny wygląd ulicy pochodzi w większości z tej ostatniej odbudowy (oczywiście nie licząc późniejszych remontów i przeróbek). Część budynków zachowała jednak starsze mury czy elementy fasad.
Na początku ul. 17 listopada po lewej stronie zobaczymy dom z narożną basztą, pierwotnie mieszczący siedzibę zarządcy majątków biskupich, a po 1945 r. - mieszkania pracowników Lasów Państwowych. Kawałek dalej po prawej stronie rozmiarem wyróżnia się budynek straży pożarnej z datą 1873 i dużą przejazdową bramą. Powstał jako miejski przytułek dla ubogich i jest dziełem Aloisa Utnera. Kolejny, raczej niepozorny budynek, to dawny browar miejski z roku 1850. Działał do 1917 r.
Po drugiej stronie ulicy, za restauracją „Taverna” stoi jeden z najcenniejszych domów w mieście (nr 475). Ma zachowane renesansowe mury i barokowy szczyt typu vidnavskiego. Od 1843 r. do końca II wojny światowej należał do rodziny młynarza Miltschützky’ego.
Kilkadziesiąt metrów dalej ponownie dochodzimy do rynku. Na rogu, po lewej stronie, stoi świeżo wyremontowany barokowy budynek z charakterystyczną bramą prowadzącą na podwórze, być może należący niegdyś do folwarku biskupiego. W latach 20. XX w. w części parteru działał gospodarczy bank kredytowy, udzielający pożyczek przedsiębiorcom. Przypomina o tym ozdobny kartusz z symbolami rzemiosł i handlu nad wejściem.
Po przeciwnej stronie skrzyżowania (nr 419) stoi dawna gospoda. Przed zakończeniem II wojny światowej mieścił się tu bank rolniczy Raiffeisen. Kolejny budynek (nr 418) to niegdyś duży dom kupiecki z przechodnią sienią.

Ratusz na tle zamku, źródło: mapy.com, Miroslav
Naprzeciwko, po lewej stronie ulicy, widzimy budynek ratusza. Powstał w 1724 r., gdy stary ratusz przestał wystarczać. Biskup Franz Ludwig von Neuburg przekazał na ten cel 20000 cegieł pozostałych po budowie kościoła w Otmuchowie. Plany sporządził biskupi mistrz budowlany Michael Klein z Nysy. Był to parterowy budynek z wieżyczką, mieszczący ławy mięsne i chlebowe oraz salę rajców. Jeden z narożników przekształcono w pręgierz. Wielki pożar miasta w 1825 r. zniszczył ratusz i sąsiednie biskupie budynki gospodarcze. Odbudowy dokonano w 1832 r. w stylu klasycystycznym. W 1935 r. przeprowadzono remont, podczas którego m.in. dobudowano wieżyczkę, dzieło Herberta Utnera. W tym samym roku na wschodniej fasadzie ratusza umieszczono tablicę upamiętniającą 85 urodziny prezydenta T.G. Masaryka. Wisiała tylko 3 lata, bo w 1938 r. zdjęły ją niemieckie władze po aneksji Sudetów. Po wojnie sytuacja powtórzyła się: tablicę w 1946 r. przywrócono, po czym zdjęto dwa lata później po przewrocie komunistycznym. Wróciła na swoje miejsce dopiero podczas Praskiej Wiosny w 1968 r. i tym razem już pozostała.
Naprzeciwko ratusza przy ul. Miru 416 uwagę zwraca ładny duży dom z parterem obłożonym ceramiczną okładziną. Od 1869 r. mieścił miejską kasę oszczędności. Obecny wygląd domu to efekt renowacji przeprowadzonej w 1932 r. przez brneńskie biuro konserwacji zabytków.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu zabudowane były obie strony ulicy. W niemal każdej kamieniczce mieścił się jakiś zakład rzemieślniczy lub sklep, o czym świadczą duże witryny parterów. Pod nr 411 był sklep obuwniczy, obok rzeźnik, pod nr 408 sklep żelazny, nr 407 należał do kuśnierza, 406 do piekarza, a 403 – do mistrza krawieckiego. Zmieniła to likwidacja prywatnego handlu i rzemiosła po 1948 r. Brak właścicieli i remontów doprowadziły wiele domów do ruiny i w konsekwencji – do wyburzenia.
Swą dawną funkcję zachowała natomiast dawna Apteka „U św. Antoniego” pod numerem 397. Ma długą tradycję, bo powstała już w 1787 r., gdy urodzony na Jánskim Vrchu magister Bernard Güttler otrzymał od biskupa Schaffgotcha koncesję na prowadzenie apteki i tytuł dworskiego aptekarza. Obecny dom powstał w 1880 r. dla jednego z kolejnych właścicieli, Emanuela Hettmera. Nazwa „U św. Antoniego” przetrwała do 1948 r. Po modernizacji apteki usunięto też jej zabytkowe wyposażenie, ale na szczęście trafiło do muzeum miejskiego, gdzie dziś można zobaczyć rekonstrukcję jej dawnego wnętrza.
Jadąc ul. Miru w stronę Travnej, warto jeszcze zwrócić uwagę na dom własny Aloisa Utnera mł. (obecnie przedszkole) przy ul. Miru 356. Nad górnym oknem w ryzalicie widoczne są ozdobnie zakomponowane inicjały „AU”. Jeszcze dalej, pod numerem 489, stoi okazała neobarokowa willa Heinricha Lindnera - właściciela gospody, rzeźnika, młynarza i burmistrza Javorníka, zasłużonego dla doprowadzenia do miasta linii kolejowej.



