Szukając utraconych miejsc w Jesionikach
Červenohorské sedlo – Bílý sloup – Vřesová studánka – Kamenné okno – Sedlo pod Vřesovkou – Vozka – Nad Hašovou – Hašova chata – Josefová – Alojzovské louky – Branná [16,8 km]
Inspiracją do zaplanowania poniższej wycieczki była aplikacja „Było? Nebylo?”, którą przygotował kraj ołomuniecki, by zachęcić turystów do odwiedzenia miejsc, które kiedyś tętniły życiem, a dzisiaj są najczęściej ruinami… Postanowiliśmy, w ramach powyższej aplikacji, odwiedzić dwa miejsca: Vřesovą studánkę oraz zanikłą wieś – Josefovą. Na miejsce startu można dotrzeć komunikacją publiczną – autobusem z Jeseníka lub Šumperka.
Przez Červenohorskie sedlo już przed wiekami wiódł popularny trakt handlowy łączący Morawy ze Śląskiem. Przez przełęcz przebiega granica między tymi krainami, a w przeszłości schodziły się tu granice kilku posiadłości. Dzisiaj jest to jedno z najpopularniejszych miejsc w Wysokim Jesioniku, zwłaszcza zimą, gdy rojno tutaj od narciarzy, a w kilku istniejących tu hotelach na próżno można szukać wolnych miejsc. Zupełnie inaczej jest tu latem, gdy część obiektów noclegowych jest zamknięta. To spokojne wówczas miejsce jest doskonałym punktem startu wycieczek na Pradziada, czy też w przeciwną stronę w kierunku Šeráka. Można tutaj dotrzeć autobusami kursującymi z Jeseníka do Šumperku, bowiem Červenohorskie sedlo to najwyżej położony (1011 m) punkt tej drogi.
Pierwsza chata na przełęczy stanęła w 1853 roku i służyła za schronienie woźnicom wożącym tędy węgiel do hut w Sobotínie. Kiedy w 1888 roku zbudowano linię kolejową przez przełęcz Ramzovską, znaczenie Červenohorskiego sedla znacznie spadło, a chata stała się ostoją dla coraz liczniejszej rzeszy turystów. W kolejnych dziesięcioleciach powstawały kolejne budynki, a w okresie międzywojennym miejsce to stało się silnym ośrodkiem sportów zimowych. Istniejący obecnie ośrodek narciarski dysponuje ośmioma wyciągami i trasami zjazdowymi o łącznej długości prawie 5 kilometrów. Warto również wspomnieć, że z przełęczy wybiegają piesze szlaki turystyczne, a zimą biegowe trasy narciarskie w kierunku Pradziada i Šeráka.
Z przystanku autobusowego ruszamy najpierw za znakami szlaku żółtego i zaraz potem czerwonego, mijając po drodze chatę Červenohorské Sedlo, która już od wczesnych godzin ma czynny bufet, więc to dobre miejsce na śniadanie. Czeka nas dość długie, bo czterokilometrowe, na szczęście dość łagodne podejście do Vřesovej studánki. Po drodze w kilku miejscach rozpościerają się ładne widoki, warto też zatrzymać się na chwilę przy kapliczce, upamiętniającej ofiary gór.

przeczytaj opis Vřesovej studánki na naszej stronie…
Od Vřesovej studánki idziemy nieco pod górę szlakiem zielonym do ładnej formacji skalnej, jaką jest Kamenne okno. Nieco dalej opuszczamy szlak zielony i w lewo za znakami żółtymi schodzimy na Sedlo pod Vřesovkou, gdzie obieramy szlak zielony, który będzie nam towarzyszył już do końca naszej wycieczki. Łagodnie schodzimy do doliny Hučívej Desnej, którą przekraczamy i dalej pod górę, miejscami stromo, wspinamy się na wierzchołek Vozki (1377 m).
Nazwa szczytu Vozki nawiązuje do wydarzenia, jakie miało tu miejsce podczas jednego z okresów biedy i głodu nawiedzających Jesioniki. Pan Velkich Losin nakazał jednemu ze swoich sług, by przewiózł przez grzbiet gór wóz pełen chleba dla głodujących ludzi po wschodniej stronie masywu. Woźnica ruszył z chlebem raźno, a chcąc sobie nieco skrócić drogę pojechał przez mało uczęszczane rejony.
Wkrótce okazało się, że dokonał złego wyboru, bowiem wjechał na podmokły teren i koła wozu zaczęły coraz mocniej grząźć w torfie i błocie. Zrozpaczony wozak zobaczył nagle przed sobą nieznajomego, który poradził mu, by pod koła rzucał bochenki chleba, to wtedy wóz ruszy. Długo się nie zastanawiając, woźnica zaczął podkładać chleb pod koła i wóz rzeczywiście pomału ruszył. Nie ujechał jednak daleko, bowiem rozpętała się potężna burza, pioruny biły dookoła jak nigdy dotąd, a na dodatek zaczął padać deszcz ze śniegiem, zakrywając wszystko białym puchem. Gdy żywioły się uspokoiły, a mgła zrzedła, okazało się, że w krajobrazie Jesioników przybyły nowe skały, jako żywo przypominające wóz z końmi i siedzącego na nim woźnicę. Po czesku vozka to właśnie woźnica.
Gdy już ponapawamy nasze oczy widokami ze szczytu Vozki, ruszamy dalej za znakami szlaku zielonego. Vozka to najwyższy punkt na naszej trasie, więc w zasadzie teraz będzie przede wszystkim w dół. Po drodze mijamy samotną, wykorzystywaną przez leśników i myśliwych, Hašovą chatę, nazwaną tak na cześć Rudolfa Haša, leśnika, profesora brneńskiego uniwersytetu. Po nieco ponad godzinie marszu dochodzimy do dawnej osady Josofova.

Przeczytaj opis osady Josefova na naszej stronie…
Stąd, znów w dół, schodzimy najpierw przez lasy, potem łąki i pastwiska (szlak zielony prowadzi w pewnym momencie przez ogrodzone pastwisko, na który pasie się bydło), do Brannej. Ostatni odcinek to dość strome, czasem uciążliwe zejście w okolice stacji kolejowej, skąd pociągiem można dojechać w jedną stronę do Jeseníka, w drugą do Hanušovic.


