Litomyśl Bedřicha Smetany

2026-06-12


     Litomyśl jest niewątpliwie miastem Bedřicha Smetany. Pamiątki po kompozytorze można znaleźć tu niemal na każdym kroku. Główny plac miasta to Smetanovo náměstí, na którym stoi pomnik kompozytora, dzieło rzeźbiarza Jana Štursy z 1924 r.  Miejski dom kultury to Smetanův Dům, piesza kładka nad przelotową szosą z widokiem na rynek to Smetanova lávka, w litomyskim pałacu można zobaczyć fortepian, na którym mały Bedřich grywał dostojnym damom, a w muzeum regionalnym - tablicę upamiętniającą naukę Smetany w działającej tu wówczas szkole pijarów. Imię Smetany noszą podstawowa szkoła artystyczna, najstarszy czeski festiwal muzyki klasycznej, Smetanova Litomyšl i towarzyszący mu festiwal sztuki Smetanova výtvarná Litomyšl, a także młodzieżowy festiwal muzyczny Mladá Smetanova Litomyšl. Przede wszystkim jednak, do odwiedzin zachęca Rodný byt Bedřicha Smetany (Rodzinne mieszkanie Bedřicha Smetany) w dawnym pałacowym browarze. To tutaj, 2 marca 1824 r. urodził się przyszły muzyczny geniusz.

 

sypialnia_smetanow.jpg
Sypialnia rodziców – miejsce urodzenia Bedřicha Smetany

     Muzyka Bedřicha Smetany może nie jest powszechnie znana w polskim społeczeństwie, ale każdy, kto do 2021 r. wysiadał z pociągu na głównym dworcu kolejowym w Pradze, albo kto widział najnowszą (2026) reklamę Škody, słyszał urywki dwóch spośród najsłynniejszych utworów kompozytora.

     A kim jest Bedřich Smetana dla Czechów? Tak jak Mikołaj Rej udowadniał „postronnym narodom”, że Polacy nie gęsi i swój język mają, tak Smetana obrał sobie za życiowy cel udowodnienie, że „my, Czesi, nie jesteśmy jedynie wykonawcami muzyki, jak nas inne narody przezywają, mówiąc, że talent mamy tylko w palcach, a nie w mózgu, ale że jesteśmy obdarzeni twórczą siłą i że mamy własną, wyjątkową muzykę”. Nie jest więc przesadą nazywanie go ojcem narodowej czeskiej muzyki. Stworzył własny, indywidualny styl, który jeszcze za jego życia został uznany za narodowy. W swych operach i poematach symfonicznych odwoływał się do czeskiej historii, legend i tradycji, a także do ojczystych krajobrazów i przyrody, na którą był bardzo wrażliwy. Jego twórczość uznawana jest za jeden z filarów czeskiego dziedzictwa kulturowego.

pomnik_smetany-1.jpegPomnik Bedřicha Smetany w Litomyślu (źródło: mapy.com, autor: Jiří Pulda)

     Śledząc jego życie, można odnieść wrażenie, że los chciał, żeby obrany cel osiągnął, ale żeby nie mógł się nim w pełni nacieszyć.

     Urodził się w rodzinie pochodzącego z okolic Hradca Králové piwowara Františka Smetany. Litomyski browar Valdštejnów był czwartym z kolei, który pan František dzierżawił, po browarach w Nysie, Chvalkovicach koło Českiej Skalicy i Novym Měscie nad Metují. Do Litomyśla przyjechał jesienią 1823 r. z trzecią już żoną Barbarą i pięcioma córkami (szósta, Anna, była już mężatką i mieszkała w Novym Měscie). Rodzina zamieszkała w służbowym mieszkaniu na parterze browaru i tu 2 marca 1824 r. urodził się chłopiec, którego ochrzczono imieniem Friedrich (księgi metrykalne prowadzono po niemiecku). 47-letni ojciec nie posiadał się z radości i w wyobraźni już widział Fricka (tak nazywano go w dzieciństwie) jako przyszłego zarządcę rodzinnego biznesu. Dość szybko okazało się jednak, że Fricek ma zupełnie inne plany.

     Smetanowie mieszkali w Litomyślu 8 lat. W tym czasie rodzina powiększyła się jeszcze o trójkę dzieci, w tym o kolejnych dwóch synów. Wiodło im się dobrze i w 1825 r. František kupił od Antoniego Valdštejna dawny „pański dom” w rynku (nr 61), wchodząc tym samym do stanu mieszczańskiego. W domu zamieszkali jego teściowie, a resztę pomieszczeń wynajmowano.

dawny_pansky_dum-2.jpgDawny Panský dům w litomyskim rynku

     Jak mówi przysłowie, co Czech, to muzykant, więc i František Smetana był amatorskim skrzypkiem. Razem z trójką innych mieszczan stworzyli kwartet, którego próbom przysłuchiwał się mały Fricek. Widząc jego zainteresowanie, ojciec zaczął w wieku 4 lat uczyć go gry na skrzypcach, a po roku zamówił mu lekcje gry na fortepianie u miejscowego nauczyciela. Monotonne ćwiczenia nudziły chłopca, ale wykazywał słuch absolutny i fenomenalną pamięć muzyczną. Szybko też zaczął improwizować.

     Już rok później, 4 października 1830 r. 6-letni Bedřich pierwszy raz zaprezentował publicznie swój talent. Na akademii urządzonej w zajeździe Karlov przez litomyskich studentów filozofii z okazji imienin cesarza, brawurowo zagrał fortepianową wersję uwertury do opery Niema z Portici Daniela Aubera. Ledwie było go widać zza fortepianu, więc po występie hrabiowski sekretarz uniósł go wysoko, żeby zachwycona publiczność mogła go zobaczyć.

     Nie trzeba było długo czekać na zaproszenia do salonów: najpierw z pałacu, a potem od litomyskich mieszczan, którzy chcieli, żeby mały pianista umilał im czas swą grą. W pałacu do dziś stoi fortepian, na którym Bedřich grał hrabinie, a w miejscu dawnego Karlova w 1905 r. powstał secesyjny dom kultury z wielką salą koncertową i teatralną – dzisiejszy Smetanův dům.

smetanuv_dum_-_sala_teatralna.jpgSala teatralna w Smetanovym domu (źródło: mapy.com, autor: Vladimír Kokoška)

     W wieku 5 lat Bedřich rozpoczął też trudną przygodę z nauką szkolną u litomyskich pijarów. Nigdy nie był wybitnym uczniem. Miał trudności z koncentracją, a austriacki styl nauczania, oparty na drylu, zapamiętywaniu i dokładności, zniechęcał go, choć inteligencji mu nie brakowało. Mimo to, ojciec postanowił, że syn musi ukończyć gimnazjum.

     Latem 1831 r. rodzina opuściła Litomyśl i przeniosła się do Jindřichovego Hradca, gdzie František Smetana podpisał umowę na dzierżawę browaru hrabiów Czerninów, a po czterech latach kupił tanio na licytacji majątek Růžkovy Lhotice z barokowym dworem, browarem i zajazdem położony niedaleko owianej legendami góry Blaník. 

portrety_rodzicow-2.jpgPortrety rodziców Bedřicha Smetany w rodzinnym mieszkaniu w Litomyślu 

     Dobra sytuacja finansowa pozwoliła Františkowi wytrwale inwestować w edukację Bedřicha, pomimo braku widocznych sukcesów na tym polu. Chłopak trzy razy rozpoczynał gimnazjum: najpierw w Jindřichovym Hradcu, potem w Jihlavie, a w końcu w Německim Brodzie. O ile w Hradcu miał jeszcze nauczyciela gry na fortepianie, skrzypcach i śpiewu, to później ojciec zakazał mu zajmować się muzyką, żeby skupił się na nauce. Chłopak jednak potajemnie grał na skrzypcach w stworzonym z kolegami kwartecie.

     W Německim Brodzie udało mu się ukończyć trzy klasy gimnazjum, m.in. dzięki pomocy poznanego tam przyszłego dziennikarza i polityka Karla Havlička Borovskiego (na jego cześć w 1945 r. przemianowano miasto na Havličkův Brod), z którym się zaprzyjaźnił. Gdy Havliček i paru innych kolegów w 1839 r. pojechali kontynuować naukę w Pradze, również Bedřich wyprosił zgodę ojca na wyjazd do stolicy. Ten zgodził się, mając nadzieję, że syn przygotuje się tam do studiów prawniczych. Dzięki protekcji ze strony dużo starszego kuzyna, premonstratensa dra Františka Josefa Smetany, chłopak został przyjęty do jezuickiego  gimnazjum akademickiego Klementinum.

     Praga kompletnie „wessała” 16-latka, a szczególnie oczywiście życie muzyczne. Chodził na  wszelkie możliwe akademie i koncerty. Różnych atrakcji było tyle, że nauka zeszła na dalszy plan. Jednocześnie grał z kolegami w kwartecie smyczkowym. Ponieważ nie było ich stać na zakup nut, zrzucali się na bilety na koncerty i wysyłali na nie Smetanę, który po powrocie dokładnie zapisywał usłyszane utwory, od razu aranżując je na kwartet. Z najtańszego, najwyższego balkonu oglądał też przedstawienia w Teatrze Stanowym. Gdy pewnego dnia zobaczył tam występ Ferenca Liszta, wyszedł tak oczarowany, że nazajutrz poszedł do dyrektora gimnazjum i oświadczył, że odchodzi ze szkoły, żeby poświęcić się muzyce. Gdy wiadomość ta dotarła do ojca, kazał synowi natychmiast wracać do domu i podjąć pracę jako pomocnik w majątku.

     Przekonanie, że Bedřich musi skończyć szkołę wzięło jednak górę i po wakacjach został wysłany do gimnazjum w Pilźnie, pod opiekę pracującego tam dra Smetany, który obiecał stryjowi dopilnować niesfornego kuzyna. Dzięki temu, a również pewnej pobłażliwości ze strony profesorów, w 1843 r. Bedřich wreszcie zdał maturę.

     Oczywiście również w Pilznie brylował muzycznie, zabawiając gości na balach i wieczorkach w prywatnych domach komponowanymi przez siebie polkami. Przeżył tam też kilka fascynacji dziewczętami, z których najważniejsza okazała się Kateřina, córka państwa Kolářów, znajomych Smetanów z Jindřichovego Hradca, którzy w międzyczasie przeprowadzili się do Pilzna. Również była uzdolniona muzycznie, świetnie tańczyła i grała na fortepianie. Bedřich zaprzyjaźnił się z Kolářami, choć pewnie jeszcze nie przypuszczał, że za parę lat zostaną rodziną.   

katerina-1.jpgKatýnka Kolařová – pierwsza żona Smetany (źródło: www.rbbs.cz)

     Również w Pilźnie ostatecznie ukształtował się przyszły plan na życie Smetany. Sformułował go w swoim dzienniku zdaniem: „Obym z łaski Bożej kiedyś stał się Lisztem w technice i Mozartem w komponowaniu!“ Postanowił, że nie zostanie nikim innym, tylko muzykiem. Trzeba było jeszcze przekonać do tego ojca. Bedřich zwrócił się więc po pomoc do doktora Smetany, który przedstawił stryjowi następującą alternatywę: „Z Bedřicha będzie albo wielki muzyk, albo wielki łotr”.

     Taka perspektywa nie dawała panu Františkowi wielkiego wyboru. Doszło jednak do awantury, w wyniku której Bedřich dostał na dalsze życie od ojca 20 złotych – równowartość miesięcznej pensji nauczyciela – i odmowę dalszego wsparcia. Rozgoryczony ojciec wróżył mu przyszłość wędrownego grajka-żebraka.

     Bedřich wyjechał do Pragi, gdzie za jednego złotego na miesiąc wypożyczył fortepian i całymi dniami ćwiczył, żeby jak najszybciej zostać wirtuozem. Dołączył też do stowarzyszenia artystycznego „Concordia”, w którym nawiązał wiele cennych znajomości i przyjaźni. Pieniądze jednak szybko topniały i brakowało mu nawet na jedzenie.

     Pewnego dnia spotkał na ulicy panią Kolářovą, która tak przejęła się jego nędznym wyglądem, że postanowiła mu pomóc. Zaprowadziła go do profesora Josefa Prokscha, w którego renomowanej szkole muzycznej Kateřina doskonaliła grę na fortepianie. Po jej długich prośbach, profesor zgodził się przyjąć Bedřicha na naukę teorii muzyki za jednego złotego za godzinę lekcji. Była to jedyna formalna edukacja muzyczna, jaką Smetana w życiu otrzymał.

bedrich_maturzysta-2.pngBedřich Smetana jako maturzysta (dagerotyp; źródło: www.rbbs.cz)

     Kiedy ostatnie swoje pieniądze oddał Prokschowi, był styczeń. W pokoju miał szron i nie zostało mu nic do jedzenia. Położył się więc na łóżku i postanowił czekać na śmierć. Wtedy, jak deus ex machina, do drzwi zastukał… lokaj z zaproszeniem na obiad do pałacu Thunów. Okazało się, że jeden z członków „Concordii” polecił Smetanę jako nauczyciela fortepianu dla córek hrabiego. W pałacu, pan Thun obrzucił wychudzonego młodzieńca krytycznym spojrzeniem i dał mu do zagrania bardzo trudny utwór pozostawiony przez poprzedniego nauczyciela, najwyraźniej po to, żeby się go pozbyć. Bedřich rzucił okiem na nuty, usiadł do fortepianu i bezbłędnie zagrał utwór. Tego samego dnia dostał posadę i mieszkanie w pałacu.

     Praca do łatwych nie należała. Codziennie dawał lekcje pięciu dziewczynkom, z których cztery nie miały talentu, a piąta była leniwa. Wykańczało go to, ale pozwalało kontynuować własną naukę, a w Thunach zyskał przyjaciół do końca życia.

     U Prokscha uczył się 3 lata. Początkowo nauka szła dość opornie, bo profesor upierał się przy gruntownym przerabianiu podstaw, które Smetana intuicyjnie znał, choć nie potrafił poprawnie nazywać. Nużyło go to i nieraz klął pod nosem. Jednak gdy przeszli do teorii kompozycji i instrumentacji, stało się jasne, że Smetana to geniusz.  

     Ukończywszy naukę u Prokscha, zrezygnował też z posady u Thunów i postanowił zarabiać jako koncertujący pianista lub kapelmistrz. Na początek zaplanował trasę koncertową po czeskich miastach, ale szybko przekonał się, że talent nie wystarczy, aby zyskać popularność. Po tym, jak w Chebie na jego występ przyszły 4 osoby, resztę koncertów odwołał. Wrócił do Pragi, gdzie próbował założyć orkiestrę – niestety też bez powodzenia.

     Nie miał innego wyjścia, jak przeprosić się z nauczaniem. Tym razem jednak postanowił otworzyć własną szkołę nauki gry na fortepianie. W maju 1848 r. dostał pozwolenie od władz, ale do rozruszania biznesu potrzebne były pieniądze. Na szczęście ojcu przeszła złość na syna i zgodził się pożyczyć mu pieniądze na wynajęcie lokalu i zakup fortepianu. Był to wspaniałomyślny gest, ponieważ parę miesięcy wcześniej rodzinny biznes splajtował i František musiał sprzedać Růžkovy Lhotice i wrócić do dzierżawienia browaru, tym razem w Obříství koło Mělníka.

     Tymczasem, zimą 1848 r. wybuchła rewolucja w Wiedniu i bojowe nastroje zaczęły narastać też w Pradze. Bedřich włączył się czynnie do rewolucyjnego ruchu, wstąpił do samoobrony mieszczańskiej i brał udział w budowaniu barykad podczas wiosennych wystąpień na ulicach Pragi. Skomponował też marsze dla Legii Akademickiej i dla Gwardii Narodowej oraz popularną Pieśń Wolności. Wydarzenia te oraz brutalne stłumienie praskiego powstania przez wojsko miały silny wpływ na ukształtowanie się świadomości narodowej Smetany. Od tego czasu nie podpisywał się już niemiecką, ale czeską wersją imienia. Również jego szkoła, reklamowana najpierw w języku czeskim, zyskała popularność i stała się miejscem spotkań czeskich artystów i patriotów. Wśród jej uczniów była m.in. córka „ojca narodu”, historyka Františka Palackiego.

reklama_szkoly_bs-2.jpg
Reklama szkoły Smetany

     Bedřich był lubiany i ceniony w towarzystwie. Potrafił z zapałem opowiadać o muzyce i zagrać praktycznie wszystko, o co go poproszono. Te cechy sprawiły, że w 1849 r. został polecony jako „muzyczny towarzysz” byłemu cesarzowi i ostatniemu koronowanemu królowi Czech,  Ferdynandowi V, który zmuszony do abdykacji w 1848 r., zamieszkał dożywotnio na Hradczanach. Odtąd Bedřich spędzał regularnie wieczory u ekscesarza, co znacznie pomogło mu uzupełnić wciąż skromne dochody z nauczania.

     Względna stabilizacja finansowa pozwoliła mu na założenie rodziny. W sierpniu 1849 r. wziął ślub z ukochaną Katýnką Kolářovą. Ich dotychczasowa relacja przechodziła różne wzloty i upadki, ale wspólne zainteresowania i wzajemne zrozumienie sprawiły, że stworzyli udany związek. Kateřina pomagała mężowi w prowadzeniu szkoły i komponowaniu, przegrywając powstającą muzykę na fortepianie. W szkole organizowali wieczorki muzyczne i gościli znajomych artystów, wśród których znalazł się m.in. Ferenc Liszt.

     Wszystko wydawało się dobrze układać. W 1851 r. Smetanom urodziła się córeczka, a w następnych latach kolejne trzy. Szczęśliwy tata zbudował dla dzieci teatrzyk lalkowy i grał im na fortepianie. Szczęście to jednak nie trwało długo. W ciągu dwóch lat (1854 -1856) zmarły trzy córeczki, a żona zaczęła podupadać na zdrowiu, nie wiedząc jeszcze, że choruje na gruźlicę. Ponadto panująca w kraju drożyzna sprawiła odpływ uczniów ze szkoły i Smetanom zaczęło brakować pieniędzy.

     W tym momencie znów z pomocą przyszli przyjaciele. Pianiści Alexander Dreyschock i Ferenz Liszt namówili Bedřicha na wyjazd do szwedzkiego Göteborga, gdzie zakładano właśnie towarzystwo muzyczne i potrzebny był kierownik artystyczny. Smetana przyjął propozycję, licząc na to, że jeśli zyska uznanie za granicą, zostanie doceniony też we własnym kraju.

smetana_w_goteborgu.jpgBedřich Smetana w Göteborgu, mal. J. P. Södermark (źródło: Wikipedia)

     W Göteborgu Smetanę przyjęto bardzo życzliwie. Pracy miał dużo: przygotowywał koncerty Towarzystwa Muzycznego, dyrygował orkiestrą, sam dużo koncertował i miał licznych uczniów, a w wolnych chwilach komponował. Z przerwami na wakacje spędził tam w sumie 5 lat, a jego popularność z czasem urosła niemal do rozmiaru kultu. Również w późniejszych latach, gdy potrzebował pieniędzy, mógł zawsze liczyć na zorganizowanie serii koncertów, a gdy sam już nie mógł występować – na pomoc finansową od dawnych uczniów i przyjaciół.

     Emigrację wybrało w tym czasie wielu czeskich muzyków. W kraju, pod absolutystycznymi rządami ministra Bacha, czeskie życie muzyczne praktycznie nie istniało. Teatry były niemieckie, a środowisko czeskie – wewnętrznie skłócone. Dlatego Czesi zasilali orkiestry w Niemczech i innych krajach Europy, gdzie mogli zarobić na życie. O tym jak byli postrzegani, przekonał się Smetana podczas odwiedzin u Liszta w Weimarze latem 1857 r., gdy jeden z gości nazwał Czechów wędrownymi grajkami i odtwórcami cudzej muzyki. To spotkanie zapadło głęboko w pamięć Smetany i dało mu przekonanie o własnym posłannictwie kompozytorskim. O tym, że powinien komponować, przekonywali go zresztą wszyscy, którzy się na tym znali, z Lisztem na czele. Cóż z tego, jeśli komponowaniem nie dało się zarobić na życie?

     W kolejnym roku zabrał do Szwecji również żonę i jedyną pozostałą przy życiu córkę Žofię. Niestety długa i mglista zima pogorszyła stan zdrowia Kateřiny. Nie pomógł też letni pobyt w nadmorskim uzdrowisku Särö. Kateřina, czując że zbliża się koniec, pragnęła wrócić do domu. Zmarła w drodze powrotnej w Dreźnie, w nocy z 18 na 19 kwietnia 1859 r.

     Strapiony Bedřich spędził lato u swojego brata Karla, leśniczego w majątkach czeskiej linii książąt Thurn-Taxis. Tam, nie bez pomocy bratowej, która uważała, że mała Žofinka powinna mieć matkę, poznał o kilkanaście lat młodszą szwagierkę Barbarę, zwaną przez bliskich Bettiną. Ożenił się z nią rok później. Doczekali się kolejnych dwóch córek, ale małżeństwo nie było tak zgodne, jak z Kateřiną. Nie mieli wspólnych celów, Bettiny nie interesowała muzyka męża i  denerwowało ją to, że Bedřich przedkładał twórczość nad działalność zarobkową.

bedrich_i_bettina-2.pngBedřich i Bettina Smetanowie (źródło: www.rbbs.cz)

     Smetana powrócił do kraju w 1861 r. W tym czasie Habsburgowie złagodzili swą politykę wobec narodów wchodzących w skład monarchii i nastąpiła druga fala „przebudzenia” narodowego. Rozpoczęto zbiórkę pieniędzy na budowę Teatru Narodowego w Pradze i zaczęły powstawać czeskie organizacje społeczne, m.in. liczne chóry i towarzystwa śpiewacze, które przyciągały ludzi, dając im poczucie wspólnoty. Założony w 1861 praski „Hlahol” po kilku tygodniach miał już ponad 170 członków. Smetana skomponował dla niego kilka utworów chóralnych, a w latach 1863-65 był jego dyrygentem.

     Również w 1861 r. mecenas nauki i sztuki hrabia Jan Harrach ogłosił konkurs z ufundowaną przez siebie nagrodą dla twórcy oryginalnej czeskiej opery. Smetana skomponował i zgłosił na konkurs operę Brandenburczycy w Czechach, z librettem Karla Sabiny, osnutą na wątku pokonania wojsk margrabiego brandenburskiego Ottona, które wtargnęły do Czech po śmierci Przemysła Ottokara II w 1278 r. Jego dzieło pod względem poziomu nie miało praktycznie żadnych konkurentów, a mimo to przez lata konkurs pozostawał nierozstrzygnięty. Przyczyną był spór o kształt muzyki narodowej, którego centrum stał się właśnie Smetana.

     Spór był odpryskiem waśni między dwoma czeskimi stronnictwami: konserwatywnymi „Staroczechami” zgromadzonymi wokół zięcia Františka Palackiego, dr Františka Ladislava Riegera, i radykalnymi „Młodoczechami”. Staroczesi uważali, że muzyka narodowa ma naśladować prostą i śpiewną muzykę ludową. Zagęszczoną orkiestrację, niezwykłe harmonie czy bogatsze polifonie uważano za obce. Dlatego regulamin konkursu Harracha zawierał kryterium, że nadesłane opery muszą opierać się na tradycyjnych pieśniach. Smetana, obeznany z powstającą wówczas romantyczną muzyką europejską, uważał, że taki warunek nie ma sensu, bo odbiera kompozytorowi swobodę twórczą i oznacza stagnację. Gdy podczas któregoś ze spotkań towarzyskich powiedział wprost Riegrowi, że ten nie zna się na muzyce, nieświadomie wszedł na wojenną ścieżkę. Rieger i jego poplecznicy zwalczali Smetanę do końca życia.

     Nadzieja Smetany, że sukces w Göteborgu pomoże mu zaistnieć artystycznie w Czechach, okazały się płonne. Wszędzie rządziły układy, zorganizowanie koncertu było znacznie trudniejsze niż w Szwecji, a dyrygentem w niemieckim Teatrze Stanowym był kolega Riegra Jan Nepomuk Maýr, co uniemożliwiało współpracę. Trzeba było wrócić do dawania lekcji…

     W styczniu 1862 r. ogłoszono, że komitet budowy Teatru Narodowego zebrał zbyt mało pieniędzy na budowę dużego gmachu, więc powstanie w Pradze Teatr Tymczasowy, którego prezesem został Rieger. Gdy Smetana poszedł do niego ubiegać się o posadę dyrygenta, dowiedział się, że ta jest już od paru miesięcy obsadzona przez… Maýra.

     Pomimo podjętej przez zarząd decyzji, komitet nie zaprzestał jednak działalności i kontynuował zbiórkę pieniędzy na Teatr Narodowy. Smetana włączył się w tę akcję, dając w czeskich miastach kilka koncertów z dochodem przeznaczonym na ten cel. Został również recenzentem muzycznym w czeskiej gazecie Národní listy, rzeczowo, ale bezlitośnie krytykując niską jakość produkcji Teatru Tymczasowego, sprowadzającą się do wystawiania włoskich, francuskich i niemieckich oper. Oczywiście, zaostrzyło to jego konflikt z Maýrem.

smetana_i_mayr-1.jpgKonflikt Smetany i Maýra – rysunek satyryczny

     Kamieniem milowym w życiu Smetany było założenie w 1863 r. praskiej „Besedy” Artystycznej, stowarzyszenia skupiającego „młodoczeskich” artystów, Smetanę wybrano przewodniczącym jego sekcji muzycznej. W tej roli dał się szybko poznać jako sprawny i pomysłowy organizator, wprowadzając abonament koncertowy i organizując pierwsze koncerty symfoniczne w Pradze.  

     Gdy jesienią 1865 r. zmienił się dyrektor Teatru Tymczasowego, Smetana zaproponował wystawienie na jego deskach Brandenburczyków w Czechach. Dyrektor zgodził się, ale dyrygent Maýr stwierdził, że nie chce mieć z tym dziełem nic wspólnego. W tej sytuacji dyrektor zaproponował Smetanie samodzielne przygotowanie opery i dyrygowanie orkiestrą. Premiera, która odbyła się 5 stycznia 1866 r, była absolutnym triumfem. Smetana 9 razy był wywoływany na scenę. W tej sytuacji również jury konkursu Harracha nie miało innego wyjścia, jak przyznać nagrodę Smetanie. 

     Niecałe pół roku później Smetana wystawił swoją kolejną operę, tym razem komiczną, Sprzedaną narzeczoną. Wystawiona pospiesznie (w powietrzu wisiała wojna z Prusami i dyrektor nie chciał odkładać premiery) nie odniosła od razu wielkiego sukcesu i była później przez autora poprawiana, ale jeszcze za życia Smetany grana była ponad 100 razy i do dziś jest najbardziej znaną operą kompozytora.

sprzedana_narzeczona.jpgSprzedana narzeczona – okładka wydania z 1919 r.

     Przegrana przez Austrię wojna w 1866 r. przyniosła ogromne zmiany w monarchii, również na polu kultury. Tuż po niej dominującą pozycję w Pradze zdobyli Młodoczesi i przeforsowali zwolnienie Maýra z Teatru Tymczasowego i zastąpienie go Smetaną.

     Nowy dyrygent od razu zabrał się do roboty. Przeorganizował teatr, zastępując słabych muzyków zdolniejszymi. Wprowadził do repertuaru wiele nie granych wcześniej dzieł i otworzył przy teatrze czeską szkołę operową, przygotowującą śpiewaków do wykonywania repertuaru w języku czeskim. Praca z muzykami sprawiała mu ogromną radość. Choć wysiłek był większy niż przy prowadzeniu lekcji, czuł się mniej zmęczony, a praca zamiast odbierać mu energię, jakby jej dodawała. Po raz pierwszy od dawna czuł się szczęśliwy.   

     Kolejnym radosnym wydarzeniem było położenie kamienia węgielnego pod budynek Teatru Narodowego 18 maja 1868 r. Do Pragi zjechały wówczas tysiące Czechów z całego kraju. Symbolicznego wbicia kamienia, poprzez uderzenie weń młotkiem, dokonali przedstawiciele różnych stowarzyszeń i organizacji narodowych. W imieniu muzyków uczynił to Bedřich Smetana.

smetana_uderza_w_kamien.jpgSmetana wbija kamień węgielny Teatru Narodowego – rysunek Bettiny Smetanovej (źródło: Wikipedia)

     Na zakończenie uroczystości odbył się koncert w Teatrze Nowomiejskim, w którym zagrano trzy utwory Smetany, w tym jego najnowszą operę Dalibor osnutą wokół postaci XV-wiecznego rycerza i obrońcy uciśnionych, uwięzionego przez króla Władysława II na zamku praskim. Był to utwór nowatorski, oparty na formie dramatu muzycznego Richarda Wagnera. Skutek był taki, że przeciwnicy Smetany rozpętali w prasie kampanię zarzucającą operze niemieckość i dzieło szybko znikło z repertuaru. Tymczasem współczesny Smetanie muzykolog, profesor August Wilhelm Ambros pisał, że „każda nuta w Daliborze to perła“ a Smetana w praskim środowisku przypomina „wieloryba w stawie“.

    W ogóle, odkąd Maýr pożegnał się z posadą, usłużni dziennikarze robili wszystko, żeby obrzydzić wszystkim Smetanę, a ich pisaniny nie powstydziłby się niejeden wyrobiony w mediach społecznościowych dzisiejszy hejter. Zarzucali kompozytorowi, że chce zniemczyć czeską muzykę, szkalowali go i wyśmiewali, podważając jego umiejętności i zasługi. Jego dobre relacje z zespołem teatru nazywali demoralizowaniem artystów, a nawyk codziennego czytania prasy przedstawiali jako nieróbstwo i próbę wypełnienia nudy. Widzów, którzy z zachwytem przyjęli operę Dwie wdowy w marcu 1874 r., jeden z redaktorów opisał jako „głupią publiczność”, która z „pagórka”, jakim jest Smetana „robi Himalaje”. Wcześniej jedna z gazet opublikowała apel grupy prenumeratorów, żądający wprost zwolnienia Smetany i powrotu Maýra. Jednak muzycy stali murem za Smetaną.

     Tymczasem kompozytor skończył 50 lat i zaczął zapadać na zdrowiu. Pojawiły się zawroty głowy, różne bóle i skurcze, a latem 1874 r. zaczął gorzej słyszeć – najpierw na jedno ucho, a potem na drugie. Jesienią kompletnie ogłuchł.

     Całe jego dotychczasowe życie runęło. Cóż wart jest głuchy muzyk? Jakiś czas jeździł po lekarzach, licząc jeszcze na odzyskanie słuchu. Bezskutecznie. Pozostał bez środków do życia, więc dyrekcja teatru zaproponowała mu stałe wynagrodzenie z tytułu prawa do wystawiania jego oper. Krytyczna prasa od razu przypuściła atak, pisząc o „olbrzymiej gaży”, jaką otrzymywał za nic. "Pierwszy dyrygent to absolutne zero", pisała niemiecka Politik. "Jest to pierwszy osobnik, który traktuje teatr jako dom pomocy społecznej, przytułek dla inwalidów i instytut patologii". W listopadzie jego posadę otrzymał Maýr.

     Ponieważ życie w Pradze było bardzo kosztowne, cała rodzina przeprowadziła się do córki Smetany, Žofii, której mąż, Josef Schwartz, został leśniczym w Jabkenicach w majątku ks. Hugona Thurn-Taxisa, niedaleko Mladej Boleslavi.

     Smetana nie mógł kierować orkiestrą, koncertować, ani uczyć. Co mu pozostało? Komponowanie. Nie potrzebował do tego słuchu, bo muzykę miał w głowie i paradoksalnie, odcięcie od wszystkiego, co go to tej pory rozpraszało, było jak otwarcie tamy. Nie musiał już iść na żadne kompromisy – ani z dyrekcją teatru, ani z publicznością. Zaczął tworzyć swoje opus magnum – cykl poematów symfonicznych Moja Ojczyzna. Dwa miesiące po ogłuchnięciu miał gotowy Vyšehrad, a po kolejnych 18 dniach – Wełtawę. W lutym 1875 r. gotowa była Šarka, a jesienią  – Z czeskich łąk i gajów. Już dwa pierwsze poematy, zaprezentowane w kwietniu w sali koncertowej na Praskim Žofinie, spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem. Niestety, Smetana nie mógł usłyszeć owacji.

z_czeskich_lak_i_gajow_-_okladka.jpgOkładka wydania fortepianowego poematu Z czeskich łąk i gajów (źródło: Muzeum Bedřicha Smetany w Pradze)

     Dalej przyszła kolej na operę komiczną Całus (Hubička) osadzoną w środowisku podještědzkiej wsi i czeskiego ludu. Przed premierą w listopadzie 1876 r. na plakacie nie było nazwiska Smetany, bo kto przyjdzie na operę głuchego? Sukces przerósł jednak wszelkie oczekiwania. Muzycy zostali zasypani kwiatami, a kompozytor – uhonorowany 13 srebrnymi i wawrzynowymi wieńcami z trójkolorowymi wstęgami i hojnymi darami pieniężnymi. Wiedząc, że Smetana nie słyszy owacji, publiczność machała do niego chusteczkami.

     Jak zareagowali na to przeciwnicy Smetany? Do autorki libretta, poetki Eliški Krasnohorskiej, przyszła córka dra Riegra, aby odradzić jej dalszą współpracę ze Smetaną, twierdząc, że ten tylko udaje głuchego dla reklamy i zwiększenia zainteresowania...

     Tymczasem Smetana tworzył dalej: utwory na fortepian, orkiestrę, kwartet smyczkowy (w tym przejmujący kwartet Z mého života) i chór, dwie kolejne opery – Tajemnicę i Diabelską ścianę i dwa ostatnie poematy symfoniczne z cyklu Moja Ojczyzna: nawiązujący do czasów husyckich Tábor i Blaník inspirowany legendą o śpiących rycerzach, którzy w momencie największego zagrożenia przyjdą ojczyźnie na ratunek. W sumie, w ostatnich dziesięciu latach życia stworzył prawie 1/3 wszystkich swych kompozycji.

     Jeszcze w 1872 r. Smetana skomponował monumentalną operę Libusza, inspirowaną opowieścią o legendarnej matce rodu Przemyślidów i założycielce Pragi. Pozostawił jednak jej premierę na otwarcie Teatru Narodowego. Nastąpiło to 11 lipca 1881 r., ale tylko dla następcy tronu arcyksięcia Rudolfa, jego nowo poślubionej żony i wybranych gości. Oficjalne otwarcie miało nastąpić w październiku. Opera została okrojona, a Smetany na premierę nie zaproszono, ale wszedł bocznym wejściem, więc, żeby nie robić skandalu, zaproszono go do loży dyrektorskiej. W przerwie przedstawienia książę chciał poznać kompozytora, ale okazało się, że Smetana nie ma wymaganego etykietą stroju, więc powstało zamieszanie. Ktoś w pośpiechu pożyczył mu cylinder. Książę próbował nawiązać konwersację ze Smetaną, choć ten tłumaczył, że niczego nie słyszy. W końcu ktoś odciągnął go na bok, żeby nie przeszkadzał w zaplanowanej ceremonii.

     Do drugiego otwarcia teatru nie doszło, bo ten 12 sierpnia spłonął. Tragedia ta wyzwoliła jednak w społeczeństwie ogromne pokłady hojności i już po dwóch latach gmach odbudowano. Podczas ponownego otwarcia, 18 listopada 1883,  znów grano Libuszę. Tym razem wyznaczono Smetanie specjalną lożę, ale jego stan zdrowia był już tak zły, że tracił świadomość tego, co się wokół dzieje. Ostatnim sukcesem, którego był jeszcze w pełni świadom, była feta, którą urządzono mu z okazji setnego przedstawienia „Sprzedanej narzeczonej” 5 maja 1882 r.

wieniec_na_100_przedstawienie_sprzedanej.jpg

Wieniec podarowany Smetanie przez studentów na setne przedstawienie Sprzedanej narzeczonej
(źródło: Muzeum Bedřicha Smetany w Pradze)

     Bedřich Smetana zmarł 12 maja 1884 r. w szpitalu dla umysłowo chorych na Nowym Mieście w Pradze, gdzie spędził ostatnie 3 tygodnie życia. Nie poznawał już bliskich, nie panował nad sobą i zagrażał sobie i innym. Choroba, która najpierw odebrała mu słuch, ostatecznie zniszczyła umysł i osobowość. Jeszcze w lutym próbował komponować niedokończoną operę Viola, a w marcu cały naród świętował jego 60 urodziny, których on sam nie był już świadom…  Został pochowany na cmentarzu na praskim Vyšehradzie. W pogrzebie uczestniczyły tysiące ludzi.

***

     Litomyskie muzeum, Rodný byt Bedřicha Smetany, zabiera nas do szczęśliwych pierwszych lat życia kompozytora, choć nie brak w nim pamiątek z innych okresów jego życia. Mieści się w budynku dawnego browaru naprzeciwko pałacu.

browar_-_widok-2.jpgDawny browar pałacowy w Litomyślu

     Na jego ścianie wisi tablica pamiątkowa ufundowana przez miasto z okazji 50 rocznicy pierwszego publicznego występu Smetany, jaką świętowano w dniach 18-19 września 1880 r. z inicjatywy litomyskich studentów. Najpierw odbyła się uroczysta akademia z udziałem kompozytora w teatrze pałacowym, a na drugi dzień odsłonięto tablicę na cześć Smetany, ale nie na browarze, lecz na należącym niegdyś do Smetanów domu w Rynku, bo hrabia Thurn-Taxis, który nie mieszkał na stałe w pałacu, obawiał się, że na browarze nie będzie miał kto o nią dbać. Dopiero w 1949 r. przeniesiono ją w obecne miejsce.

tablica_-_browar.jpgTablica pamiątkowa na budynku dawnego browaru w Litomyślu (źródło: mapy.com, autor: Josef Holub)

     Już w 1924 r., przy okazji obchodów setnej rocznicy urodzin kompozytora wynegocjowano z właścicielami pałacu i browaru udostępnienie odwiedzającym dwóch izb dawnego mieszkania Smetanów. Obie były puste; umieszczono w nich jedynie popiersie Smetany i tablicę pamiątkową. Całe mieszkanie,  wyposażone w zabytkowe sprzęty, udostępniono w 1949 r., a dzisiejszą ekspozycję urządzono w 2024 r. z okazji dwusetnych urodzin Bedřicha Smetany.  

     Przez dawne biuro dzierżawcy browaru (mieści się tu kasa muzeum) wchodzimy do sali projekcyjnej, dawniej głównego pokoju mieszkalnego Smetanów, w której prezentowany jest kilkunastominutowy pokaz - utwór muzyczny złożony z fragmentów siedmiu dzieł Smetany: jednej z polek, Sprzedanej narzeczonej, Wełtawy, tria g-moll skomponowanego po śmierci najstarszej córki, Libuszy, Z czeskich łąk i gajów i Blaníka, połączonych intermezzami skomponowanymi przez Jiřego Hradíla. Muzykę ilustruje animowana czarno-biała grafika ukazującą czeskie krajobrazy, przyrodę, miasta, ludowe zabawy i pracę, sceny historyczne i postacie z legend, czyli to, co inspirowało twórczość Smetany.

animacja_-_lipa-3.jpgFragment animacji z pokazu w muzeum

     Dalej, przez korytarz przechodzimy do sypialni państwa Smetanów, w której urodził się Bedřich i razem z rodzicami spały najmłodsze dzieci.

     Kolejna izba podzielona była na dwie części. Jednią z nich była komórka, w której zamykał się mały Fricek, żeby nikomu nie przeszkadzać, ćwicząc na skrzypcach. Smetana sam wskazał ją podczas swoich odwiedzin w Litomyślu w 1880 r. Na końcu mieszkania znajdowała się kuchnia, ale dziś nie należy do ekspozycji.

     Nie zachowały się żadne oryginalne meble ani sprzęty z okresu zamieszkiwania tu Smetanów, bo przenosząc się na nowe miejsce, rodzina zabierała wszystko ze sobą. Niemniej jednak mieszkanie wyposażone jest w mieszczańskie meble, przedmioty codziennego użytku i porcelanę z I połowy XIX wieku, czyli takie, jakie mogły się tu rzeczywiście znajdować. Można tu sobie wygodnie usiąść i posłuchać historii życia Smetany opowiedzianej głosem 7-letniego chłopca (w języku czeskim lub angielskim).

     Najciekawsze są oczywiście osobiste przedmioty i pamiątki z różnych okresów życia kompozytora. Są tu faksymile osobistych dzienników rodziców Smetany i pamiętników samego Bedřicha z lat gimnazjalnych. Jest też zapis nutowy galopu D-dur, najstarszej zachowanej kompozycji Bedřicha, którą stworzył mając ok. 8 lat i notatnik nutowy, prezent od pierwszej żony, Kateřiny, na 34 urodziny, w którym przez kolejne 22 lata zapisywał motywy muzyczne, wykorzystywane później w komponowanych utworach.

witrynka.jpgWitrynka z młodzieńczymi zapiskami Smetany

     Ciekawe są zapisane ręką Smetany ćwiczenia z czeskiej gramatyki z 1861 r. Choć pochodził z rodziny czeskojęzycznej, całą formalną edukację otrzymał w języku niemieckim. Był to jedyny język urzędowy i główny język życia społecznego w ówczesnych Czechach. Dopiero po 1861 r. powstała w Pradze silna społeczność czeskojęzyczna i po powrocie ze Szwecji Smetana uświadomił sobie swoje braki w znajomości czeszczyzny, które starał się w ten sposób nadrobić. Dopiero od połowy 1862 r. swoją korespondencję i dzienniki prowadził w języku czeskim, np. prezentowany fragment zapisków z 1880 r.

     W pokoju przyległym do sypialni stoi oryginalne biurko Smetany, przy którym pracował przez ostatnich 20 lat życia, czyli to, na którym powstały jego najpiękniejsze utwory.

biurko_bedricha_smetany.jpg
Biurko Bedřicha Smetany (źródło: www.rbbs.cz)

     Na ścianach obu izb wiszą kopie olejnych portretów rodziców Bedřicha, tarcza strzelecka Františka Smetany wykonana z okazji zdobycia przez niego tytułu króla strzelców w 1824 r., afisze zapowiadające premiery dzieł Smetany i widoki kolejnych domów i miejscowości, w których mieszkał: Litomyśla, Jindřichowego Hradca, Růžkovych Lhotic, Pilzna, Pragi, Göteborga i Jabkenic.

     Ze względu na mały rozmiar pomieszczeń i liczbę miejsc w sali projekcyjnej, muzeum można zwiedzać w grupach liczących nie więcej niż 16 osób. Szczegółowe informacje są dostępne na stronie: https://www.rbbs.cz/pro-navstevniky/

***

     Warto odwiedzić Litomyśl w czerwcu, gdy trwa tu najstarszy i drugi największy (po Pražskim Jarze) festiwal muzyczny w Republice Czeskiej, Smetanova Litomyšl. Odbywa się od 1946 r., choć pomysł zrodził się już w latach 30. XX w. na wzór festiwalu beethovenowskiego w Bonn i mozartowskiego w Salzburgu. Festiwal obejmuje przedstawienia operowe i koncerty dzieł kompozytorów czeskich i światowych prezentujących różne gatunki muzyczne. W tym roku trwa od 12 czerwca do 5 lipca. Przedstawienia i koncerty odbywają się na renesansowym wewnętrznym dziedzińcu litomyskiego pałacu, ale również w pałacowej ujeżdżalni, Smetanovym domu, kościele Znalezienia Krzyża Świętego czy też w amfiteatrze pałacu Nové Hrady.

smetanova_litomysl.jpgSmetanova Litomyšl – scena na dziedzińcu pałacu (źródło: strona internetowa festiwalu)

     Bliższe informacje i program można znaleźć na stronach: https://smetanovalitomysl.cz/ Bogaty jest też program bezpłatnych wydarzeń towarzyszących w ogrodach poklasztornych: https://festivalovezahrady.cz/program/

Katarzyna Potocka-Brygier - NaszeSudety

Najważniejsze źródła: 

  • Karel Vladimír Burian, Wielka miłość. Rapsodia o życiu Bedřicha Smetany, Wydawnictwo "Śląsk", Katowice, 1977
  • Josef Veselý, Jaromir Ostrý, Petr Hora Hořejš, Toulky českou minulostí, cykl audycji Czeskiego Radia, odcinki  847-860
CMS by Quick.Cms| Projekt: StudioStrona.pl